Juliusz Machulski odkrył talent Małgorzaty Kożuchowskiej dzięki swoim filmom. Natomiast Cezary Pazura mógł nie dostać roli w jednym z kultowych filmów tego reżysera

Są filmy, które z biegiem lat nie tracą popularności. W Polsce do tego grona bez wątpienia należy „Kiler”.

Komedia Juliusza Machulskiego od końca lat 90. niezmiennie bawi kolejne pokolenia widzów, a teksty bohaterów weszły do codziennego języka.

Dziś trudno wyobrazić sobie ten film bez Cezarego Pazury w roli Jurka Kilera czy Małgorzaty Kożuchowskiej jako dziennikarki Ewy Szańskiej.

Niewiele osób wie jednak, że losy obsady mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Sam Pazura długo nie był pewnym kandydatem do głównej roli, a Kożuchowska zawdzięcza Machulskiemu jeden z najważniejszych momentów w swojej karierze.

Juliusz Machulski od lat słynie z tego, że potrafi dostrzec potencjał tam, gdzie inni jeszcze go nie widzą. Tak było również w
przypadku Małgorzaty Kożuchowskiej.

Kiedy młoda absolwentka warszawskiej Akademii Teatralnej stawiała pierwsze kroki w zawodzie, nie była jeszcze rozpoznawalną gwiazdą.

Miała talent, ambicję i charakterystyczną ekranową charyzmę, ale dopiero udział w filmach Machulskiego sprawił, że zaczęła trafiać do świadomości szerokiej publiczności.

Rola Ewy Szańskiej w „Kilerze” nie należała może do największych w filmie, ale okazała się niezwykle ważna.

Widzowie natychmiast zwrócili uwagę na młodą aktorkę, która potrafiła połączyć naturalność z ekranową elegancją. Później przyszły kolejne sukcesy, role teatralne i telewizyjne, a w końcu ogromna popularność dzięki serialowi „M jak miłość”.

Dziś Kożuchowska jest jedną z najbardziej cenionych polskich aktorek, ale wielu fanów przypomina sobie, że dla szerokiej publiczności jej nazwisko zaczęło wybrzmiewać właśnie dzięki produkcjom Machulskiego.

Kiedyś w filmach obsadzałem raczej dziewczyny o dziewczęcym typie urody. W ‘Kilerze’ obsadziłem podobną w typie Małgorzatę Kożuchowską. Widzenie kobiet zmienia się z wiekiem – dziś pewnie obsadziłbym do tej roli inną aktorkę” – wyznał.

Jeszcze bardziej zaskakująca jest historia związana z Cezarym Pazurą. Dziś jego twarz kojarzy się z „Kilerem” równie mocno jak sam tytuł filmu, jednak początkowo wcale nie było pewne, że to właśnie on wcieli się w głównego bohatera.

„Początkowo rolę planował powierzyć… Szymonowi Majewskiemu. (…) Po przesłuchaniach próbnych zrezygnował i zwrócił się z propozycją do Cezarego Pazury” – wspominał.

Reżyser rozważał różne rozwiązania, a producenci zastanawiali się, kto najlepiej udźwignie rolę zwykłego taksówkarza przypadkowo wplątanego w świat mafii.

Ostatecznie wybór padł na Pazurę i trudno wyobrazić sobie lepszą decyzję.

Aktor był już wtedy znany dzięki filmom i serialom, jednak to właśnie „Kiler” uczynił go jednym z największych komediowych gwiazdorów w kraju.

Jego sposób mówienia, mimika i naturalny humor sprawiły, że postać Jurka Kilera stała się kultowa.

Sukces filmu był ogromny, a widzowie szybko domagali się kontynuacji. Powstał „Kiler-ów 2-óch”, który tylko umocnił pozycję Pazury jako jednego z najpopularniejszych aktorów swojego pokolenia.

Sam Machulski wielokrotnie podkreślał, że dobór obsady jest jednym z najważniejszych elementów pracy reżysera. W przypadku „Kilera” intuicja go nie zawiodła.

Film okazał się nie tylko wielkim sukcesem kasowym, ale także przepustką do dalszej kariery dla wielu osób występujących na ekranie.

To właśnie dzięki takim produkcjom całe pokolenie aktorów mogło pokazać się szerszej publiczności.

Prywatnie Małgorzata Kożuchowska od lat pozostaje jedną z najbardziej lubianych polskich gwiazd.

Choć chroni swoją rodzinę przed nadmiernym zainteresowaniem mediów, nie ukrywa, że najważniejsze miejsce w jej życiu zajmują mąż Bartłomiej Wróblewski i syn Jan.

Z kolei Cezary Pazura wielokrotnie podkreślał, że po latach zawodowych sukcesów największą wartość ma dla niego rodzina.

Aktor jest ojcem czwórki dzieci i chętnie pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty codziennego życia.

Patrząc dziś na historię „Kilera”, można odnieść wrażenie, że wszystko było oczywiste od samego początku. Tymczasem los potrafi zaskakiwać.

Gdyby podjęto inne decyzje, Cezary Pazura być może nigdy nie zostałby Jurkiem Kilerem, a Małgorzata Kożuchowska musiałaby dłużej czekać na swoją wielką szansę.

Juliusz Machulski po raz kolejny udowodnił jednak, że ma wyjątkowy talent nie tylko do tworzenia hitów, ale także do odkrywania ludzi, którzy później stają się gwiazdami polskiego kina.

Tadeusz Łomnicki miał pięć żon i każdą z nich kochał z całego serca. Opuścił ten świat na scenie teatralnej

Jakie relacje łączą Roxie Węgiel z synem jej męża. Czy piosenkarka często spędza czas z dzieckiem Kevina

Tomasz Kammel poruszył temat braku dzieci i tego, czy planuje kiedyś zostać ojcem. Co ma z tym wspólnego jego rodzina