Kardynał Gulbinowicz pożegnał ten świat 16.11.2020. Media ujawnili, ile miesięcznie dostawał duchowny.
Ze względu na to, że nie wydawał pieniędzy na utrzymanie, więc suma musi być kosmiczna. Kardynał Gulbinowicz miał 97 lat.
Wiadomość o śmierci duchownego pojawiła się bezpośrednio w mediach społecznościowych Konferencji Episkopatu Polski.
Została ujawniona przyczyna śmierci duchownego. Cierpiał na ostre zapalenie płuc i niewydolność krążeniowo-oddechową.
Właśnie to i doprowadzili do zgonu kardynała. Jak podaje „Super Express”, duchowny dostawał z Watykanu około 25000 zł i nic z tego nie wydawał, bo miał zapewnione utrzymanie. Będąc osobą duchowną, kardynał pozostawił po sobie testament.
W tym testamencie — ostatnia wola Gulbinowicza. Odczytanie treści dokumentu odbyło się wczoraj, jednak do końca nie wiadomo, czy będzie to publicznie ujawniono. Chyba Gulbinowicz miał dobrą możliwość zarobić fortunę.
– Gdyby wierni dowiedzieli się, jaką fortunę zebrał kardynał, doznaliby wstrząsu i niesmaku — ujawnił jeden z wrocławskich księży w rozmowie z „Super Expressem”.
Kardynał miał dożywotnią pensję 5000 euro (około 25000 zł). Jeżeli obliczyć roczny dochód Gulbinowicza suma okaże się ogromna.
Ćwierć miliona złotych powiedzmy niezła fortuna. Do końca nie wiadomo co będzie z pieniędzmi kardynała.
– To będzie trudna decyzja. Nie można dać za mało, aby nie oburzyć, ale też nie można dać za dużo – z tego samego powodu – przekazał „Super Expressowi” jeden z wrocławskich księży.
– Pamiętajmy jednak o jednym. Kardynał Gulbinowicz znany był z tego, że rozdawał mnóstwo pieniędzy, choćby potrzebującym. Dlatego nie będę zdziwiony, jeśli okaże się, że większość fortuny przeznaczył już dawno na cele charytatywne — dodał rozmówca.
Sławomir Świerzyński kontra Wiśniewski. Co się stało między gwiazdorami
Kobieta, która nie może samodzielnie się poruszać, postanowiła produkować niezwykłe podjazdy
Na scenie była pewna siebie, wyrazista i zapamiętywana od pierwszego wejścia, a jej obecność przyciągała…
Na scenie potrafiła wzruszyć tysiące ludzi jednym zdaniem skierowanym do matki, a publiczność widziała łzy,…
Na ekranie wszystko wyglądało naturalnie, jakby nie było w tym żadnej gry. Spojrzenia, tempo dialogów,…
Nie odchodził nagle ze sceny i nie było jednego momentu, w którym wszystko się skończyło,…
Nie zaczęło się od wielkich deklaracji ani od historii, które trafiają na pierwsze strony gazet.…
Nie był celebrytą w dzisiejszym znaczeniu tego słowa i nigdy nie budował swojej popularności na…