Rozrywka

Mój syn kupuje jedzenie za własne pieniądze i podpisuje je, żebyśmy go nie wzięli: „Czy powinniśmy podpisać też barszcz i makaron”

Jesteśmy zwykłą, przeciętną rodziną. Pracuję jako dyrektor muzyczny w przedszkolu, a mój mąż jest kierowcą w przedsiębiorstwie.

Mamy dwunastoletniego syna. Mieszkamy we własnym mieszkaniu, które mąż odziedziczył po babci, więc nie mamy problemów z kredytem hipotecznym czy czynszem.

Jeśli chodzi o jedzenie, to również stawiamy na prostotę. Zawsze gotuję pierwsze i drugie danie, często przez kilka dni.

Na przykład barszcz i makaron z kotletami. Albo rosół i makaron z grzybami. Zwykle kupujemy słodycze, a ja nigdy nie piekłam, praca z mąką to nie moja pasja. Chociaż robię naleśniki i placki.

Do niedawna wszystko mi odpowiadało, a przynajmniej tak mi się wydawało. Mój mąż nigdy nie był wybredny pod tym względem, je wszystko.

screen Youtube

Co więcej, moje gotowanie jest naprawdę dobre. Ale ostatnio w naszej lodówce zaczęły pojawiać się obce potrawy, urozmaicając menu naszego syna.

Mówię syn, ponieważ nie możemy dotknąć tych produktów, ponieważ Wiktor kupuje je na własny koszt.

Jak każde dziecko ma swoje oszczędności, które dajemy mu na drobne wydatki, plus coś od dziadków, a także prezenty na święta i urodziny, które Wiktor również woli otrzymywać w banknotach.

Nasz syn jest osobą odpowiedzialną i oszczędną, a także opiekuńczą i życzliwą, sami go tak wychowaliśmy. A jeśli potrzebujemy trochę pieniędzy, na przykład na zakup chleba lub czegoś innego na stół, zawsze kupuje to na własny koszt.

Oczywiście potem zwracamy mu wydaną kwotę, często, jak się śmiejemy, z odsetkami. Ale ostatnio byliśmy zaskoczeni, że nasz chłopak zdecydował się kupić dodatkowe jedzenie dla siebie.

Na przykład wędzony mostek, różne pasztety (bardzo je lubi) lub kiełbasę. W zasadzie nie ma w tym nic złego. Pieniądze są jego i wydaje je, na co tylko chce. To jest normalne.

Mój mąż i ja byliśmy zaskoczeni czymś innym: Wiktor zaczął podpisywać swoje jedzenie i pakować je w taki sposób, że zawsze można stwierdzić, czy ktoś inny je wziął, czy nie.

Na początku śmialiśmy się z tego i zapytaliśmy syna, dlaczego to robi. Odpowiedział, że nie powinno nas to dziwić. Powiedział, że już sto razy kupił chipsy lub słodycze i zjadł je sam. Teraz chce pasztet.

Pytaliśmy go dalej, dlaczego to podpisał. Odpowiedział, że to dlatego, że to jego jedzenie i z góry zaplanował, co będzie jadł. Ten słoik pasztetu wystarczy mu na dwa posiłki: kolację i śniadanie.

Mój mąż zapytał go wtedy, co z barszczem i makaronem z kotletami, czy tego nie zje? Wiktor odpowiedział, że tak, bo jego mama gotuje je dla wszystkich, a to jego osobiste jedzenie.

Mama powiedziała, że rozumie, zastanawiała się tylko, dlaczego podpisał je, żebyśmy ich nie brali. Wiktor odpowiedział całkiem poważnie, że tak. Jeśli tego chcemy, powinniśmy go poprosić, a on nam to da, ponieważ nie jest chciwy. Ale nie powinniśmy ich brać tylko dlatego, że on myśli, że coś ma.

To był koniec naszej rozmowy. Śmialiśmy się z mężem z nietypowego podejścia naszego syna do jedzenia, a potem postanowiliśmy uszczęśliwić naszych bliskich: rodziców i przyjaciół.

Ale nikt nas nie poparł! Wręcz przeciwnie, wszyscy zaczęli mówić, że jesteśmy głupi, bo nie widzimy tego, co oczywiste. Starsze pokolenie krewnych krzyczało, że na starość nie da nam nawet szklanki wody. Nasi rówieśnicy mówili, że to jak życie w akademiku i nie mogą tak żyć.

Męska część rodziny podkreślała, że powinniśmy z nim poważnie porozmawiać, a kobiety uczyły nas podpisywać barszcz i zaznaczać, ile zjedliśmy.

Oczywiście nie zrobiliśmy ani pierwszego, ani drugiego, ani trzeciego. Nasz syn uczy się żyć w społeczeństwie i bronić tego, co do niego należy. Za jakiś czas będzie żył na własny rachunek i ta umiejętność bardzo mu się przyda.

Oczywiście, mój mąż i ja dobrze się zastanowiliśmy, zanim doszliśmy do tego wniosku. Wydaje nam się on jednak jedynym słusznym. W końcu nie podobałoby nam się, gdyby ktoś w pracy wziął nasz lunch box bez pytania, prawda? Dlaczego więc dziecko nie może zrobić tego samego?

Oczywiście możemy kupić mu to, co chce zjeść, ale często są to chwilowe zachcianki, których nie da się przewidzieć.

Wraca do domu ze spaceru lub szkoły, myśli o czymś, co chce sobie zafundować, wchodzi i kupuje to. To dziwne, że nikt z naszej rodziny nas nie wspierał. Szczerze mówiąc, w ogóle się tego nie spodziewaliśmy.

Żyję z emerytury dla siebie, podczas gdy moja żona oszczędza każdy grosz: „Idź do pracy, nie ma sensu siedzieć na emeryturze”

Moja matka nigdy w życiu nie stanęła po mojej stronie, nigdy mnie nie wspierała, a teraz dziwi się, że się z nią nie komunikuję

Mój mąż od pięciu miesięcy siedzi w domu bez pracy, a teściowa go usprawiedliwia: „Nie naciskaj, jest mu teraz wystarczająco ciężko”

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Ryszard Rembiszewski własnym przykładem udowodnił, że nowy rozdział w życiu można rozpocząć w każdej chwili. Dopiero u boku trzeciej żony odnalazł szczęście

Ryszard Rembiszewski przez niemal ćwierć wieku był dla milionów Polaków twarzą losowań Lotto. Pojawiał się…

14 godzin ago

Marcin Prokop niedawno rozstał się z żoną, a tu już pojawiają się informacje o nowym związku. Kim jest jego nowa wybranka

Marcin Prokop od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy i prezenterów polskiej telewizji. Jego charakterystyczny…

16 godzin ago

W serialu „Ranczo” Magdalena Waligórska i Arkadiusz Nader wcielili się w rolę małżeństwa. A jak wyglądały ich relacje w prawdziwym życiu

W serialu „Ranczo” ich bohaterowie byli małżeństwem, które widzowie doskonale zapamiętali nie tylko dzięki codziennym…

17 godzin ago

Gabriela Muskała i Zbigniew Zamachowski rzadko pojawiają się publicznie. Niedawno zauważono ich razem, taki kadr jest rzadkością

Gabriela Muskała i Zbigniew Zamachowski od dawna należą do tych par polskiego show-biznesu, które zdecydowanie…

19 godzin ago

Rafał Maserak wypowiedział się o kopertach na własnym ślubie. Tancerz postawił sprawę jasno

Rafał Maserak przez lata przyzwyczaił publiczność do tego, że na parkiecie niczego nie pozostawia przypadkowi.…

1 dzień ago