screen Youtube
Moi rodzice rozwiedli się, gdy miałam trzynaście lat. Byłam wtedy u szczytu dorastania i hormonalnego buntu. Miałam wtedy straszną urazę do obojga rodziców.
Myślałam, że mamy dobrą rodzinę. Jeśli nie dobrą, to zwyczajną. Moi rodzice nigdy się zbytnio nie kłócili. I jakoś nie mieli czasu, żeby sobie wszystko poukładać.
Faktem jest, że mój tata od wielu lat pracuje jako kierowca ciężarówki – przewozi towary na duże odległości.
Kiedy byłam dzieckiem, pamiętam, jak tygodniami nie było go w domu. Poza tym samochody to jego prawdziwa pasja. Nie można mu dać chleba z masłem – musi się bawić tymi wszystkimi gadżetami.
Podczas studiów widywaliśmy się z ojcem częściej. W końcu zawsze byłam praktycznie na miejscu.
Byłam spokojnym dzieckiem i nie włóczyłam się w dziwne miejsca. Dlatego zawsze byłam albo w szkole, albo w domu.
Kiedy tata wracał z kolejnego lotu, nie było mu trudno mnie znaleźć, żeby się ze mną spotkać. Ale teraz mieszkam osobno.
Niedawno skończyłam studia i dostałam pracę. Teraz mieszkam nie w mieście mojego dzieciństwa, ale w sąsiednim mieście. Moja praca wiąże się z podróżami służbowymi. Zazwyczaj trwają one 2-3 dni.
A teraz mój tata, jak prawdziwy jasnowidz, ciągle popełnia błędy w terminach naszych spotkań. To dla mnie prawdziwe przekleństwo. Tata naprawdę wierzy, że powinnam cały czas siedzieć w domu i czekać, aż mnie odwiedzi.
Ale ja mam pracę, przyjaciół, a ostatnio także ukochaną osobę. Zazwyczaj jestem w domu wieczorami w dni powszednie.
Kocham mojego ojca i nigdy nie mam nic przeciwko temu, żeby go zobaczyć, ale ponieważ nie lubi mi mówić o swoich wizytach z wyprzedzeniem, nie udaje nam się spotkać.
Tata nie lubi do mnie dzwonić. Zazwyczaj zostawia mi wiadomości głosowe. Tak było ostatnim razem. Tata wysłał mi wiadomość o treści: „Córeczko, ciesz się, Twój tata będzie przejeżdżał przez Twoje miasto za dwie godziny!”
Wiadomość odsłuchałam w taksówce w drodze na dworzec. Za półtorej godziny musiałam być w pociągu. Kolejna podróż służbowa na dwa dni.
Byłoby miło, gdyby mój tata nie wiedział, kiedy i o której godzinie będzie ze mną. Ale nie wiedział. Nie można tego ustalić co do minuty, ale można omówić dzień z wyprzedzeniem! I zawsze ostrzega mnie kilka godzin wcześniej.
A potem obraża się na mnie za swoje sztuczki. Nie waha się zadzwonić do matki i poskarżyć się jej, że córka nie chce go widzieć i ciągle ucieka.
Nie wiem, jak rozwiązać tę sytuację. Ale wszyscy na tym cierpią. Mama nie lubi jak się jej przeszkadza i się denerwuje, tata się obraża, a mnie denerwuje zachowanie ojca.
Przez lata przyzwyczaił wszystkich do tego, że potrafi zaskoczyć jednym zdaniem bardziej niż niejeden wielki…
Przez lata przyzwyczaiła widzów do tego, że na ekranie potrafi być wyrazista, bezkompromisowa i pełna…
Nie planowali wielkiej miłości. Nie było romantycznego spaceru, przypadkowego spotkania w kawiarni ani spektakularnego wyznania.…
Przez lata widzowie kojarzyli go przede wszystkim z uśmiechem, spokojem i profesjonalizmem przed kamerą. Robert…
Izabela Janachowska od lat udowadnia, że potrafi odnaleźć się w wielu rolach. Najpierw zachwycała na…
Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka od lat należą do tych par polskiego show-biznesu, które udowadniają,…