Była to kameralna uroczystość, na której pojawili się przede wszystkim najbliżsi. Wśród nich nie mogło zabraknąć człowieka, dla którego ten dzień miał szczególne znaczenie — ojca pana młodego, Zygmunta Chajzera.
Znany prezenter pojawił się w kościele razem z żoną Dorotą i trudno było nie zauważyć, jak bardzo przeżywał uroczystość.
Na nagraniach, które trafiły do internetu, widać małżonków wchodzących do świątyni z szerokimi uśmiechami. Później Zygmunt Chajzer, stojąc tuż za młodą parą, radośnie kołysał się razem z żoną.
Nie wyglądał na ojca, który zamierza tego dnia ukrywać emocje. Wręcz przeciwnie — zachowywał się tak, jak człowiek, który po prostu cieszy się szczęściem swojego dziecka. Na tę okazję wybrał elegancki szary garnitur, a Dorota postawiła na kremową stylizację.
Zdjęcia i nagrania z uroczystości szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych.
Dla Zygmunta Chajzera nie był to przecież zwykły rodzinny dzień. Przez lata obserwował, jak jego syn dorasta, wybiera własną drogę i ostatecznie sam zaczyna budować życie rodzinne.
Historia ojca i syna jest zresztą ciekawa także dlatego, że obaj przez pewien czas spotkali się w tym samym świecie — radiu i telewizji.
Zanim jednak nazwisko Chajzer zaczęło kojarzyć się z wielkimi programami i teleturniejami, Zygmunt musiał przejść własną drogę.
Urodził się 1 maja 1954 roku w Warszawie. Ukończył Akademię Wychowania Fizycznego, a później także dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim.
Zanim trafił do wielkich telewizyjnych studiów, miał za sobą sportową przeszłość. W młodości grał w siatkówkę i reprezentował Polskę jako junior.
Sport pozostał zresztą ważną częścią jego życia na długo po tym, jak pojawił się przed mikrofonem i kamerą. Do dziś chętnie wraca do siatkówki, a wspólne granie stało się również jedną z jego pasji dzielonych z córką Weroniką.
Jego początki zawodowe były jednak dalekie od blichtru telewizji. Pracował między innymi jako tapeciarz, a w młodości dorabiał także w Berlinie Zachodnim.
Równocześnie konsekwentnie zdobywał wykształcenie i szukał swojego miejsca w mediach. Pierwsze dziennikarskie doświadczenia zdobywał w prasie, a później trafił do Polskiego Radia.
Od 1980 roku był związany z radiową Jedynką. Pracował w redakcji sportowej, a później prowadził między innymi „Sygnały dnia”, „Cztery pory roku” i przede wszystkim „Lato z Radiem”.
To właśnie tam jego głos na wiele lat stał się jednym z charakterystycznych głosów polskiego radia.
Poprowadził ponad 200 koncertów „Lata z Radiem”, a wraz z ekipą programu realizował pomysły, które trudno dziś wyobrazić sobie w typowo informacyjnym radiu — od liczenia krowich łatek po mierzenie najdłuższych jamników.
W radiu wydarzyło się również coś znacznie ważniejszego niż kolejne audycje i koncerty. To właśnie tam poznał Dorotę. Kobieta zgłosiła się do konkursu „Miss Lata z Radiem” i awansowała do finału.
Zygmunt później żartował, że jego przyszła żona najpierw „zakochała się w głosie” i chciała sprawdzić, jak wygląda człowiek, którego wcześniej znała przede wszystkim z radia.
Spotkali się w studiu i od tego momentu zaczęła się ich wspólna historia. W 1984 roku zostali małżeństwem.
Dorota przez lata pozostawała z dala od medialnego zamieszania. Zygmunt w jednym z wywiadów mówił wprost, że charakter jego pracy oznaczał częste wyjazdy i długie okresy, kiedy praktycznie nie było go w domu.
Szczególnie intensywne były lata związane z „Latem z Radiem”, kiedy zawodowe obowiązki zajmowały dużą część wakacji.
Jak przyznawał, żona musiała zaakceptować taki tryb życia i była wobec niego bardzo wyrozumiała.
Dziś oboje mogą już patrzeć na te lata z większym dystansem, bo ich dzieci są dorosłe, a oni sami od dawna tworzą związek, który przetrwał kolejne etapy życia i kariery prezentera.
Zygmunt Chajzer ma troje dzieci. Z poprzedniego związku pochodzi córka Karolina, natomiast z Dorotą doczekał się Filipa i Weroniki.
[Czuję się] najlepiej w życiu. Serio, jestem w najlepszym momencie mojego całego 41-letniego życia — powiedział.
To właśnie Filip poszedł później śladami ojca i również związał swoje życie z mediami. Zygmunt wspominał jednak, że syn sam podjął tę decyzję.
Nie namawiał go do pracy w radiu ani telewizji. Filip sam wysyłał CV do stacji radiowych, a kiedy otrzymał pierwszą szansę, rozpoczął własną drogę. Z czasem został dziennikarzem, prezenterem telewizyjnym i jedną z rozpoznawalnych twarzy „Dzień Dobry TVN”.
I takie szczęście to ja rozumiem — czytamy na Instagramie.
Ojciec i syn mieli również wspólne projekty radiowe, a w 2018 roku wystąpili razem w „Ameryka Express”.
Relacja między nimi nie zawsze była jednak tylko historią dwóch dziennikarzy. Zygmunt przez lata był przede wszystkim ojcem, który musiał patrzeć, jak jego syn podejmuje własne decyzje, czasem bardzo odważne.
Sam mówił, że Filip jako dziecko był bardziej uparty niż jego młodsza siostra Weronika i mocno obstawał przy swoim zdaniu.
Z perspektywy czasu można powiedzieć, że ta cecha nie zniknęła — Filip również jako dorosły człowiek wielokrotnie wybierał własną drogę, nawet jeśli oznaczała ona odejście od tego, z czym wcześniej był kojarzony.
Zygmuntowi przypadła również rola dziadka. W rozmowach o rodzinie mówił o tym, jak zmienia się człowiek, kiedy pojawiają się dzieci, a później wnuki.
Wspominał, że narodziny pierwszego dziecka były dla niego mieszanką ogromnej radości, euforii, ale również obaw i odpowiedzialności. Przyznawał przy tym, że jego praca sprawiała, iż nie zawsze mógł być ojcem obecnym każdego dnia.
W domu większą część codziennych obowiązków przejmowała Dorota. Dziś może już jednak patrzeć na swoje dzieci z perspektywy człowieka, który widzi, że każde z nich stworzyło własne życie.
Sam Chajzer przez dekady pozostawał jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej telewizji.
Po latach pracy w radiu pojawił się przed kamerami, prowadząc wiadomości, programy poranne i teleturnieje. Widzowie pamiętają go między innymi z „Idź na całość”, „Chwili prawdy”, „Grasz czy nie grasz”, „Momentu prawdy”, „TeleGry” czy „Ananasów z mojej klasy”.
Przez pewien czas był także związany z „Kawą czy herbatą” i „Wiadomościami”. Zdobywał Telekamery, pojawiał się w programach rozrywkowych i kampaniach reklamowych, a jego charakterystyczny styl prowadzenia programów przez lata stał się częścią polskiej telewizji.
Co ciekawe, mimo ogromnej popularności zawsze starał się chronić rodzinę przed nadmiernym zainteresowaniem.
W jednym z wywiadów mówił, że Dorota niechętnie pojawia się publicznie, a dzieci również nie były wychowywane w atmosferze ciągłego pokazywania ich w mediach. Być może właśnie dlatego sobotnie nagrania z krakowskiego kościoła miały w sobie coś wyjątkowego. Tym razem Zygmunt Chajzer nie był przede wszystkim prezenterem znanym z telewizji. Był ojcem stojącym na ślubie własnego syna.
I właśnie ten obraz został z tego dnia — elegancki, 72-letni Zygmunt w szarym garniturze, obok niego Dorota w jasnej stylizacji, a przed nimi Filip rozpoczynający kolejny rozdział swojego życia.
Zamiast poważnych póz i medialnego dystansu pojawił się szeroki uśmiech i spontaniczna radość.
Zygmunt kołysał się z żoną tuż za młodą parą, jakby na chwilę całe zawodowe życie, kamery, telewizyjne studia i kolejne programy przestały mieć znaczenie. Liczył się tylko ten jeden rodzinny moment.
Filip i Bianka powiedzieli sobie „tak” 19 września w Krakowie, w Kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy. Ceremonię poprowadził ks. Rafał Główczyński, znany w internecie jako „Ksiądz z osiedla”.
Później młoda para wraz z najbliższymi udała się na przyjęcie. Filip po ceremonii nie krył emocji i powiedział, że czuje się najlepiej w całym swoim 41-letnim życiu.
Dla Zygmunta Chajzera ten dzień był więc czymś więcej niż kolejnym wydarzeniem, które można odnotować w kronice show-biznesu.
To był moment, w którym człowiek, który przez całe życie mówił do milionów Polaków z radia i telewizji, po prostu stanął jako ojciec obok swojego syna.
Po latach pracy, podróży, sukcesów, rodzinnych zmian i wspólnych projektów z Filipem przyszła chwila, kiedy mógł tylko patrzeć i cieszyć się jego szczęściem.
A są takie momenty, których nie trzeba specjalnie komentować. Wystarczy spojrzeć na uśmiech rodzica, żeby wiedzieć, ile może znaczyć dla niego widok dorosłego dziecka rozpoczynającego własne życie.
Co Karol Nawrocki robi za zamkniętymi drzwiami. Jego żona nie zamierza ukrywać całej prawdy
Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk przez lata uchodzili za parę, która skutecznie chroni swoje życie…
Za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego życie Karola Nawrockiego ma wyglądać znacznie bardziej zwyczajnie, niż można…
Oliwia Bieniuk przez długi czas pojawiała się w przestrzeni publicznej głównie wtedy, gdy chodziło o…
Edyta Herbuś nie ukrywa, że są takie chwile, których nie da się zaplanować ani powtórzyć.…
W rodzinie Krzysztofa Cugowskiego od dłuższego czasu nie dzieje się najlepiej. Teraz pojawiły się kolejne…
Anastazja Jakubiak znów zwróciła się do osób, które od miesięcy śledzą jej życie po śmierci…