Tym razem wiadomość, którą przekazała, nie dotyczyła kolejnego wspomnienia o mężu, ale wydarzeń, podczas których będzie mogła spotkać się z ludźmi i porozmawiać o książce „Spotkajmy się tam, w kosmosie”.
Fani szybko odpowiedzieli na jej zaproszenie. W komentarzach pojawiło się wiele ciepłych słów, a dla Anastazji to kolejny krok w życiu, którego jeszcze niedawno w ogóle sobie nie wyobrażała.
Tomasz Jakubiak przez lata był jednym z najbardziej charakterystycznych kucharzy polskiej telewizji. Nie przypominał typowej gwiazdy kulinarnej.
Miał swój sposób mówienia, dużo energii, poczucie humoru i łatwość opowiadania o jedzeniu tak, że nawet zwykły produkt potrafił stać się bohaterem całej historii. Widzowie poznali go między innymi dzięki programom emitowanym w Kuchnia+ i Food Network.
Później pojawił się również w „MasterChef” i „MasterChef Nastolatki”. Zajmował się gotowaniem, prowadzeniem programów, pisał książki i konsekwentnie promował polskie produkty oraz lokalną kuchnię.
Za telewizyjnym obrazem kryło się jednak życie, o którym widzowie wiedzieli znacznie mniej. Tomasz był przede wszystkim mężem Anastazji i ojcem ich syna.
Ich historia nie zaczęła się jak klasyczna opowieść o miłości od pierwszego wejrzenia. Kiedy dowiedzieli się, że zostaną rodzicami, początkowo chcieli przede wszystkim nauczyć się dobrze ze sobą współpracować dla dziecka.
Zdecydowali się nawet na terapię dla par. Z czasem relacja zaczęła się zmieniać, a między nimi pojawiło się uczucie.
W 2020 roku urodził się ich syn. To właśnie wtedy życie Tomasza i Anastazji nabrało zupełnie innego rytmu. Byli już nie tylko parą, ale rodzicami, którzy musieli dzielić między siebie codzienne obowiązki i odpowiedzialność za małego człowieka.
W sierpniu 2023 roku powiedzieli sobie „tak” na Bali. Ślub był ważnym momentem ich wspólnej historii.
Nie mieli jednak wiele czasu na spokojne budowanie przyszłości, bo niedługo później ich życie zostało brutalnie zatrzymane przez chorobę Tomasza.
Kucharz zachorował na rzadki nowotwór. Informacja o jego walce z chorobą bardzo szybko poruszyła fanów, którzy wcześniej znali go przede wszystkim z telewizji.
Tym razem mogli zobaczyć człowieka po drugiej stronie ekranu — męża i ojca, który próbował walczyć o zdrowie, jednocześnie pozostając blisko swojej rodziny.
Anastazja była przy nim przez cały ten trudny czas. Nie ukrywała przed obserwatorami, że choroba zmieniła ich codzienność. Później, już po jego śmierci, zaczęła mówić również o żałobie, samotności i wychowywaniu syna bez męża.
Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku. Miał zaledwie 41 lat. Odszedł po walce z chorobą nowotworową, pozostawiając Anastazję i ich syna.
Po jego śmierci nazwisko Tomasza nie zniknęło jednak z życia publicznego. Anastazja zaczęła stopniowo tworzyć własną przestrzeń, w której pamięć o mężu łączy się z pomocą innym.
Została prezeską Fundacji w Kosmosie im. Tomka Jakubiaka. Organizacja angażuje się między innymi we wspieranie młodych talentów kulinarnych oraz inicjatywy związane z dziećmi chorymi i znajdującymi się w trudnej sytuacji.
W 2026 roku imieniem Tomasza nazwano również ogólnopolski konkurs „Misja: GŁODOMORY!” skierowany do uczniów szkół gastronomicznych.
To bardzo mocno nawiązuje do tego, co było mu bliskie — kuchni, młodych ludzi i przekazywania dalej swojej pasji.
Jednym z najważniejszych projektów Anastazji stała się także książka „Spotkajmy się tam, w kosmosie”. Nie jest to typowa biografia Tomasza.
Spotkajmy się!
24.09 | 18:00 | Zielona Góra
Piwnica Teatru 4 Kąty, ul. Fabryczna 13A
Liczba miejsc ograniczona: obowiązują bezpłatne zapisy. Link w bio.
24.10 | 16:00 | Warszawa
PROM Kultury Saska Kępa, ul. Brukselska 23
Wstęp wolny, ale liczba miejsc jest ograniczona, więc kto pierwszy, ten lepszy!
Porozmawiamy z @m_kuszewska o książce „Spotkajmy się tam, w kosmosie”, a po spotkaniu będzie czas na rozmowy i dedykacje.
Do zobaczenia!
To znacznie bardziej osobista historia. Anastazja opisała w niej wspólne życie, rodzicielstwo, chorobę, bezsilność, miłość i to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy nagle musi nauczyć się żyć po stracie najbliższej osoby. Publikacja miała premierę 18 marca 2026
roku.
Sam tytuł książki ma szczególne znaczenie. „Spotkajmy się tam, w kosmosie” nawiązuje do słów Tomasza. Dziś stał się czymś więcej niż tytułem publikacji.
Jest nazwą książki, fundacji i całej inicjatywy, dzięki której pamięć o kucharzu nadal jest obecna w życiu jego bliskich i osób, które go podziwiały.
Anastazja nie udaje przy tym, że wszystko jest już za nią. W rozmowach po śmierci męża mówiła o tym, jak trudna jest żałoba. Przyznawała też, że nadal czuje obecność Tomasza i że pewne rzeczy, których ją nauczył, zostały z nią na zawsze.
Wspominała między innymi o jego sposobie patrzenia na życie, ludzi, kolory i smaki. Teraz zrobiła kolejny krok.
14 września Anastazja poinformowała swoich obserwatorów o dwóch spotkaniach poświęconych książce. Pierwsze odbędzie się 24 września o godzinie 18 w Zielonej Górze, w Piwnicy Teatru 4 Kąty.
Liczba miejsc jest ograniczona, a udział wymaga wcześniejszego, bezpłatnego zapisu. Drugie spotkanie zaplanowano na 24 października o godzinie 16 w warszawskim PROM Kultury Saska Kępa. Tam wstęp będzie wolny, ale również obowiązuje ograniczenie liczby miejsc.
Anastazji będzie towarzyszyć Magdalena Kuszewska, która pracowała nad książką. Podczas spotkań obie mają rozmawiać o publikacji, a po części rozmów zaplanowano również czas na dedykacje i spotkania z czytelnikami.
Reakcja obserwatorów była bardzo ciepła. Dla wielu osób Anastazja stała się kimś więcej niż żoną znanego kucharza. W ciągu kilkunastu miesięcy przeszła drogę od kobiety stojącej obok ciężko chorego męża do osoby, która sama zaczęła opowiadać o doświadczeniu choroby i straty.
I właśnie dlatego jej najnowsza wiadomość ma inne znaczenie niż zwykłe zaproszenie na spotkanie. Anastazja nie zamyka historii Tomasza w momencie jego śmierci.
Zamiast tego opowiada o nim dalej — przez książkę, fundację, spotkania z ludźmi i projekty skierowane do młodych osób.
Tomek Jakubiak pozostawił po sobie znacznie więcej niż telewizyjne programy i kulinarne przepisy. Zostały jego książki, wspomnienia widzów, ludzie, którym pomagał, oraz przede wszystkim rodzina.
Dziś Anastazja próbuje poukładać życie na nowo, jednocześnie wychowując ich syna i dbając o to, żeby nazwisko Tomasza kojarzyło się nie tylko z chorobą i jego odejściem.
Jej najnowsze spotkania będą kolejną okazją, by o nim mówić — tym razem nie przez ekran telewizora, ale bezpośrednio, twarzą w twarz z ludźmi, którzy chcą poznać historię stojącą za słowami „Spotkajmy się tam, w kosmosie”.
Krzysztof Jackowski znów zabrał głos w sprawie przyszłości Polski. Tym razem nie mówił jedynie o…
Nikt chyba nie spodziewał się, że właśnie ten moment z Dożynek Prezydenckich stanie się jednym…
Budka Suflera znów zmienia głos. Po odejściu Jacka Kawalca pojawiło się pytanie, kto stanie przy…
Jeszcze niedawno była przede wszystkim małą dziewczynką, którą Alżbeta Lenska i Rafał Cieszyński starali się…
Daniel Martyniuk znów znalazł się w centrum zainteresowania, ale tym razem nie za sprawą kolejnego…
Jeszcze niedawno Kasia Nawrocka była po prostu małą dziewczynką z Gdańska, która miała swój dziecięcy…