Wyprawa miała być telewizyjną przygodą, ale dla aktorki szybko stała się czymś znacznie bardziej osobistym.
Trudne zadania, zmęczenie, upał i życie bez wygód sprawiły, że para zobaczyła siebie nawzajem z zupełnie innej strony.
Edyta przyznała, że jej strefa komfortu została podczas tej podróży mocno wystawiona na próbę.
Jednocześnie właśnie w Azji udało jej się przeżyć moment, o którym długo marzyła. Widok wulkanicznych krajobrazów zrobił na niej ogromne wrażenie i skłonił ją do podzielenia się emocjami z fanami.
Nie chodziło o kolejne zdjęcie z egzotycznego wyjazdu. Edyta chciała pokazać obserwatorom miejsce, które naprawdę ją poruszyło.
U jej boku przez całą tę przygodę był Piotr Bukowiecki. Ich udział w programie był o tyle ciekawy, że na co dzień oboje bardzo pilnują swojej prywatności.
Piotr nie jest aktorem ani celebrytą występującym regularnie przed kamerą. Pracuje jako producent telewizyjny i filmowy oraz menedżer związany z branżą rozrywkową. Tym razem jednak sam znalazł się po drugiej stronie ekranu.
Ich relacja trwa już około ośmiu lat. Para poznała się przy okazji wspólnego projektu, a początkowo ich znajomość miała charakter zawodowy i koleżeński.
Oficjalnie jako para pokazali się publicznie w 2018 roku podczas festiwalu w Gdyni. Od początku starali się jednak nie robić ze swojego związku publicznego spektaklu.
Nie oznacza to jednak, że w ich historii brakuje tematów, które regularnie wracają w rozmowach z mediami. Jednym z nich jest ślub.
Piotr Bukowiecki oświadczał się Edycie już trzy razy, ale aktorka nadal nie zdecydowała się powiedzieć „tak” przed ołtarzem.
Sama mówiła o małżeństwie z charakterystycznym dla siebie dystansem i przyznawała, że nie czuje potrzeby formalizowania związku.
Piotr podchodzi do tego znacznie spokojniej. Po powrocie z „Azja Express” żartował nawet, że ma już przygotowany plan ślubu, tylko nie wie, czy przyszła panna młoda się na nim pojawi.
Ich związek od początku opierał się więc bardziej na partnerstwie niż na tradycyjnym schemacie. Edyta wielokrotnie podkreślała, że ważna jest dla niej niezależność i możliwość pozostania sobą.
Piotr również zwracał uwagę na jej charakter i siłę. W programie przekonał się zresztą, że kobieta, którą zna od lat, w ekstremalnych warunkach potrafi jeszcze niejednym go zaskoczyć.
Zanim jednak w życiu Edyty pojawił się Piotr, ona sama zdążyła zbudować własną karierę. Urodziła się 26 lutego 1981 roku w Kielcach.
Od najmłodszych lat związana była z tańcem. To właśnie taniec stał się jej pierwszym wielkim zawodowym światem i otworzył jej drzwi do polskiego show-biznesu.
Dla szerokiej publiczności stała się rozpoznawalna między innymi dzięki „Tańcowi z gwiazdami”. Na parkiecie szybko pokazała, że ma nie tylko technikę, ale również ogromną sceniczną energię.
Z czasem zaczęła wychodzić poza świat tańca. Pojawiły się role aktorskie, programy telewizyjne i kolejne projekty artystyczne.
Edyta grała między innymi w „Na dobre i na złe”, „Klanie”, „Pierwszej miłości” i „Ojcu Mateuszu”. Pracowała także w teatrze i przy projektach telewizyjnych.
Nie zamknęła się w jednej roli ani w jednym zawodowym wizerunku. Z tancerki coraz wyraźniej stawała się aktorką i osobowością telewizyjną.
Jej życie prywatne również przez lata interesowało media. Zanim związała się z Piotrem Bukowieckim, była między innymi w relacji z tancerzem Tomaszem Barańskim.
Z Piotrem jej historia potoczyła się jednak zupełnie inaczej. Bukowiecki miał już wcześniej rodzinę. Był mężem aktorki Karoliny Rosińskiej, z którą ma dwoje dzieci — córkę Vivian i syna Melchiora.
Później był związany z prezenterką Dorotą Gardias. Z tego związku urodziła się córka Hania. Edyta z czasem stała się częścią tej większej, patchworkowej rodziny.
Szczególnie ciepło mówiła o Hani, która mocno przeżywała udział Edyty i Piotra w „Azja Express”. Dziewczynka bardzo im kibicowała i z ogromnymi emocjami czekała na kolejne informacje z programu.
Dla Edyty to również ważny element jej prywatnego życia, choć sama nie należy do osób, które pokazują rodzinę na każdym kroku.
Podróż po Azji była dla niej czymś więcej niż kolejnym telewizyjnym projektem. Osiem duetów przemierzało Indonezję, Malezję i Singapur, pokonując ponad 5000 kilometrów.
Uczestnicy musieli radzić sobie z upałem, zmęczeniem, trudnymi zadaniami i sytuacjami, których nie można było wcześniej przewidzieć. W takich warunkach trudno udawać przed partnerem, że wszystko jest w porządku.
Edyta i Piotr sami przyznawali później, że wyprawa pokazała im siebie z innej strony. To, co na co dzień można przemilczeć albo odłożyć na później, w czasie takiej podróży wychodzi natychmiast.
Zmęczenie sprawia, że człowiek przestaje kontrolować każdy gest i każde słowo.
A jednak właśnie z tej podróży Edyta przywiozła również wiele dobrych wspomnień. Jednym z nich był kontakt z naturą i widoki, których nie da się porównać z żadną scenografią telewizyjną. Aktorka nie ukrywała, że takie miejsca robią na niej ogromne wrażenie.
Co ciekawe, podczas programu pojawił się także temat dzieci. Edyta i Piotr żartowali o tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby podczas egzotycznej podróży na świat miało przyjść ich wspólne dziecko.
Rozmowa miała lekki, żartobliwy charakter i nie była oficjalnym ogłoszeniem planów powiększenia rodziny.
Dzisiaj Edyta Herbuś jest więc w miejscu, w którym jej życie zawodowe i prywatne mocno się ze sobą przeplatają.
Nadal jest związana z tańcem, nadal pojawia się na ekranie, a jednocześnie od lat tworzy stabilną relację z człowiekiem, który sam pracuje w świecie telewizji, ale zwykle pozostaje poza światłem kamer.
Nie potrzebują wielkich deklaracji. Piotr trzy razy prosił ją o rękę, a ona nadal nie spieszy się do ślubu. W ich przypadku ważniejsze od samej ceremonii wydaje się to, że potrafią funkcjonować obok siebie, zachowując własną przestrzeń.
Dlatego jej najnowsze emocje związane z podróżą po Azji nie są tylko kolejną historią z programu telewizyjnego.
„Kiedy natura przypomina, kto tu naprawdę rządzi. Wyruszając w podróż do Indonezji, marzyłam, że dane mi będzie zobaczyć ten widok na własne oczy… Ogromnie się cieszę, że się spełniło #wdzięczność” – tymi słowami zaczęła komunikat.
Za obrazami egzotycznych miejsc stoi kobieta, która od lat żyje w ruchu — najpierw jako tancerka, później jako aktorka i gwiazda telewizji, a dzisiaj także jako partnerka Piotra Bukowieckiego, z którym zdecydowała się wejść w jedną z najbardziej wymagających przygód swojego życia.
„Zdjęcia nie oddają nawet w połowie tej przestrzeni i energii, ale mam nadzieję, że chociaż trochę tego zachwytu przejdzie do Was przez ekran. Wulkan z bliska robi niesamowite wrażenie – surowość potęgi natury i głębia niepokoju połączona z tylko pozornie romantycznym obłokiem. (…) ten hipnotyzujący potwór, zostanie w mojej pamięci na zawsze… Podzielacie mój #zachwyt?” – zapytała w dalszej części wpisu.
I chyba właśnie dlatego ten wyjazd tak mocno ją poruszył. Edyta mogła na chwilę odłożyć codzienność, zobaczyć świat z zupełnie innej perspektywy i przeżyć coś, czego nie da się odtworzyć na scenie.
A kiedy wróciła do Polski, zamiast zatrzymać te wspomnienia tylko dla siebie, postanowiła podzielić się nimi z ludźmi, którzy od lat śledzą jej drogę.
W rodzinie Krzysztofa Cugowskiego nie dzieje się najlepiej. Teraz do mediów dotarły nowe doniesienia
Żona Tomka Jakubaka przekazała fanom ważną wiadomość. Wszyscy zareagowali bardzo ciepłymi słowami
Za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego życie Karola Nawrockiego ma wyglądać znacznie bardziej zwyczajnie, niż można…
Oliwia Bieniuk przez długi czas pojawiała się w przestrzeni publicznej głównie wtedy, gdy chodziło o…
W rodzinie Krzysztofa Cugowskiego od dłuższego czasu nie dzieje się najlepiej. Teraz pojawiły się kolejne…
Anastazja Jakubiak znów zwróciła się do osób, które od miesięcy śledzą jej życie po śmierci…
Krzysztof Jackowski znów zabrał głos w sprawie przyszłości Polski. Tym razem nie mówił jedynie o…
Nikt chyba nie spodziewał się, że właśnie ten moment z Dożynek Prezydenckich stanie się jednym…