Categories: Rozrywka

Marek Kondrat postanowił całkiem odmienić swoje życie. To był tylko początek zmian w To był tylko początek zmian w ich z zoną życiu

Marek Kondrat przez lata był przekonany, że pewien etap ma już za sobą. Kiedy w 2007 roku ogłosił, że odchodzi z aktorstwa, nic nie wskazywało na to, że po dwóch dekadach jeszcze raz stanie przed kamerą i wróci do teatru.

Tymczasem 75-letni dziś aktor ponownie pojawił się w zawodowym świecie, a wraz z tym powróciły pytania o jego życie, rodzinę i ojcostwo.

Szczególnie mocno wybrzmiewa historia jego córki Heleny, która przyszła na świat, gdy Kondrat miał 67 lat.

Przez lata Marek Kondrat był jednym z tych aktorów, których właściwie nie trzeba było przedstawiać.

Na ekranie stworzył dziesiątki charakterystycznych postaci, a jego nazwisko na stałe zapisało się w historii polskiego kina.

„Dzień świra”, „Psy”, „Kiler”, „C.K. Dezerterzy”, „Pułkownik Kwiatkowski” czy „Ekstradycja” sprawiły, że stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia.

A jednak w pewnym momencie uznał, że ma dość. W 2007 roku Kondrat zdecydował się zakończyć karierę aktorską. Nie była to chwilowa przerwa ani sposób na zwrócenie na siebie uwagi.

Aktor naprawdę chciał zamknąć ten rozdział. Z czasem coraz bardziej angażował się w swoją wielką pasję, czyli wino, i zbudował wokół niej własny biznes.

Zamiast planów filmowych pojawiły się degustacje, podróże i poszukiwanie najlepszych trunków. Powstała marka Kondrat Wina Wybrane, a sam aktor zaczął żyć zupełnie inaczej niż wcześniej. Z dala od codziennego rytmu planów zdjęciowych i teatralnych prób.

Wtedy jego życie prywatne również zaczęło układać się na nowo.

W 2012 roku Marek Kondrat związał się z Antoniną Turnau, córką znanego krakowskiego muzyka Grzegorza Turnaua. Dzieli ich 38 lat, dlatego ich relacja od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie mediów. Para jednak nie pozwoliła, aby opinie innych decydowały o ich życiu.

W 2015 roku wzięli ślub w Krakowie. Trzy lata później wydarzyło się coś, co dla aktora stało się jednym z najważniejszych momentów życia. Na świat przyszła Helena. Kondrat miał wówczas 67 lat.

Było to jego trzecie dziecko. Z pierwszego małżeństwa z Iloną ma dwóch dorosłych synów — Wojciecha i Mikołaja. Między jego starszymi synami a najmłodszą córką jest więc ogromna różnica wieku.

Sam aktor wielokrotnie podkreślał jednak, że późne ojcostwo dało mu zupełnie inne doświadczenie niż to, które znał z młodości.

Helena urodziła się w momencie, gdy Marek Kondrat nie musiał już walczyć o pozycję zawodową ani budować swojej kariery. Miał za sobą dziesięciolecia pracy, ogromny dorobek i świadomość tego, co w życiu jest dla niego naprawdę ważne.

To właśnie córka stała się jednym z powodów kolejnych zmian.

Przez pewien czas Kondrat wraz z Antoniną i Heleną spędzał dużo czasu w Hiszpanii. Rodzina miała tam dom, a aktor wielokrotnie opowiadał o tym, jak bardzo odpowiada mu spokojne życie z dala od wielkiego miasta.

Z czasem jednak pojawił się problem edukacji córki. Helena zaczęła dorastać, a rodzice musieli podejmować decyzje dotyczące jej przyszłości.

Rodzina wróciła więc do Polski. I jak się później okazało, był to dopiero początek kolejnej wielkiej zmiany.

Kondrat, który przez niemal dwie dekady pozostawał poza aktorstwem, zgodził się zagrać Ignacego Rzeckiego w nowej ekranizacji „Lalki”. Dla widzów była to ogromna niespodzianka. Aktor, który przez lata konsekwentnie odmawiał powrotu, nagle ponownie pojawił się na planie.

Na tym jednak się nie skończyło. Kondrat przyjął również rolę w spektaklu „Król Maciuś I” na podstawie utworu Janusza Korczaka.

Powrót do pracy okazał się więc znacznie większy, niż można było początkowo przypuszczać. Po latach spokojnego życia poza aktorstwem 75-latek ponownie zaczął mierzyć się z tekstem, próbami, sceną i odpowiedzialnością za rolę.

Sam aktor tłumaczył wcześniej, że decyzja o odejściu z zawodu wynikała między innymi ze zmęczenia aktorstwem. Nie chciał, aby całe jego życie kończyło się na scenie i planie filmowym. Nie chciał też doczekać momentu, w którym zawód całkowicie przejmie kontrolę nad jego życiem.

Dzisiaj patrzy na tamtą decyzję inaczej — nie jako na ucieczkę od przeszłości, lecz świadomy wybór.

Co ciekawe, właśnie praca nad „Królem Maciusiem I” skłoniła go do bardzo osobistych refleksji.

Kondrat zaczął mówić o swoim późnym ojcostwie. Przyznał, że narodziny Heleny pozwoliły mu obserwować rozwój dziecka z zupełnie innej perspektywy niż wcześniej.

Jego starsi synowie są już dojrzałymi mężczyznami, natomiast córka dopiero przechodzi kolejne etapy dzieciństwa.

To doświadczenie sprawiło, że inaczej patrzy również na relację rodzica z dzieckiem.

W rozmowie z TVP aktor odniósł swoje przemyślenia do idei Janusza Korczaka. Najważniejsza okazała się dla niego myśl, że dziecka nie należy traktować wyłącznie jako kogoś, kogo trzeba wychować i podporządkować własnym zasadom.

Powinno być traktowane jak partner — człowiek mający własne emocje, potrzeby i prawo do własnych wyborów.

To szczególnie ciekawe w przypadku Kondrata, który został ojcem po raz kolejny w wieku, w którym wielu jego rówieśników jest już dziadkami.

Dziś Helena ma osiem lat, a jej ojciec sam przyznaje, że późne ojcostwo pozwala mu obserwować dzieciństwo z większym spokojem. Nie musi już udowadniać swojej wartości w zawodzie.

Nie musi budować pozycji. Ma za sobą karierę, która dawno temu zapewniła mu miejsce w historii polskiego kina.

Może więc skupić się na tym, czego wcześniej być może nie miał czasu dostrzec.

W jego życiu nastąpiła zresztą niezwykła zmiana ról. Człowiek, który przez lata był kojarzony przede wszystkim z ekranem, dziś jest przede wszystkim ojcem i mężem, a dopiero później aktorem.

I choć ponownie pojawił się przed kamerą, nie wygląda na to, aby chciał wrócić do dawnego trybu życia.

„Za żadne skarby nie chciałem doczekać śmierci w kostiumie króla Leara na scenie czy czegoś podobnego. Te opowieści są daleko od mojego charakteru w ogóle” – potwierdził doniesienia Kondrat.

Jego historia z Antoniną Turnau również przeszła przez wiele etapów. Od związku, który wywoływał ogromne emocje, przez ślub i narodziny córki, aż po wspólne decyzje dotyczące miejsca życia i edukacji Heleny.

„Trafiło mi się [narodziny Heleny – przyp. red.] w późnym wieku. Synów mam bardzo dojrzałych, a teraz mam okazję obserwować rozwój córki. Widzę aktualność tej nauki Korczaka” – wyznał aktor.

Para od lat stroni od nadmiernego epatowania prywatnością. Teraz ich życie znów znalazło się w centrum zainteresowania.

Powrót Marka Kondrata nie jest jednak zwykłym powrotem aktora na ekran. Po niemal dwóch dekadach przerwy wraca człowiek, który zdążył całkowicie zmienić swoje życie.

„Po tych wszystkich przygodach, które traktuję jako ważne w swoim życiu – to nie tak, że przekreślam całą przeszłość – nastąpił jakiś moment przesytu po prostu” – sprecyzował Marek.

Z aktora stał się przedsiębiorcą, z człowieka żyjącego zawodowym rytmem — ojcem małego dziecka, a z osoby, która chciała definitywnie zamknąć karierę — ponownie aktorem.

I być może właśnie dlatego jego obecny etap życia jest ciekawszy niż niejeden filmowy scenariusz.

Kondrat nie wraca bowiem do przeszłości taki sam. Wraca jako człowiek, który ma za sobą inne doświadczenia, inną rodzinę i zupełnie inną perspektywę. A jego największą zmianą nie okazała się wcale nowa rola filmowa.

Było nią późne ojcostwo i wszystko, czego nauczyła go córka.

Po ośmiu latach od narodzin Heleny sam aktor przyznaje, że dopiero teraz naprawdę rozumie, jak ważne jest, aby dziecko traktować nie jak podwładnego, ale jak osobnego człowieka.

I właśnie ta refleksja może być dziś najciekawszą częścią jego powrotu — bo Marek Kondrat wrócił nie tylko do aktorstwa. Wrócił także do świata, który przez lata świadomie zostawił za sobą.

Ostatnim czasem o rodzinie Martyniuków było głośno za sprawą z udziałem Daniela. Teraz pojawiły się doniesienia dotyczące Danuty i było to tylko kwestią czasu

Krzysztof Jackowski przedstawił nową wizję. Jasnowidz z Człuchowa długo milczał, ale w końcu wyjawił Polakom całą prawdę

Żona Adriana z „Ślubu od pierwszego wejrzenia” wydała ważne oświadczenie dotyczące pożegnania ze swoim mężem. Rodzina ma tylko jedną prośbę

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Ostatnim czasem o rodzinie Martyniuków było głośno za sprawą z udziałem Daniela. Teraz pojawiły się doniesienia dotyczące Danuty i było to tylko kwestią czasu

Przez lata nazwisko Martyniuk kojarzyło się przede wszystkim z jednym człowiekiem. Zenek — sceniczne światła,…

1 godzinę ago

Krzysztof Jackowski przedstawił nową wizję. Jasnowidz z Człuchowa długo milczał, ale w końcu wyjawił Polakom całą prawdę

Krzysztof Jackowski od lat przyciąga uwagę Polaków tym, czego nie da się sprawdzić w chwili,…

6 godzin ago

Żona Adriana z „Ślubu od pierwszego wejrzenia” wydała ważne oświadczenie dotyczące pożegnania ze swoim mężem. Rodzina ma tylko jedną prośbę

Jeszcze niedawno Adrian Szymaniak dzielił się z obserwatorami kolejnymi informacjami o swoim zdrowiu. Były dni…

7 godzin ago

Grażyna i Adam Torbiccy są małżeństwem od ponad czterdziestu lat. Niedawno okazało się, że doniesienia dotyczące tej pary są prawdziwe

Przez ponad cztery dekady byli razem, choć ich życie rzadko wyglądało jak spokojna codzienność. Grażyna…

12 godzin ago

Jaką emeryturę otrzymuje Stan Borys. W pewnym momencie miał problemy, z którymi pomogli mu uporać się ludzie o nieobojętnym sercu

Stan Borys długo nie myślał o emeryturze. Potem przyszły problemy, których nikt się nie spodziewał.…

1 dzień ago

Czy to prawda, że Joanna Koroniewska i Dorota Szelągowska przestały być najlepszymi przyjaciółkami. Sprawa już jest jasna

Jeszcze kilka miesięcy temu trudno było wyobrazić sobie jedną z nich bez drugiej. Joanna Koroniewska…

2 dni ago