Przez lata nazwisko Martyniuk kojarzyło się przede wszystkim z jednym człowiekiem. Zenek — sceniczne światła, koncerty, tłumy, „Przez twe oczy zielone” i status króla disco polo.
Danuta stała obok, znacznie częściej jako żona słynnego wokalisty niż jako osobna bohaterka. Teraz jednak sytuacja zaczyna się zmieniać.
Po miesiącach, w których media żyły kolejnymi problemami Daniela Martyniuka, tym razem uwaga skierowała się na jego matkę.
Danuta podjęła decyzję, która jeszcze kilka lat temu mogłaby wydawać się zupełnie nieprawdopodobna — zgodziła się wystąpić w nowej edycji reality show.
Według informacji Plejady Danuta ma niedługo pojawić się na planie programu, którego nazwa na razie nie została oficjalnie ujawniona.
Osoba z otoczenia rodziny przekazała, że 59-latka chce potraktować udział jako przygodę i szansę na wyjście z dotychczasowego cienia.
Nie chodzi już więc wyłącznie o bycie żoną Zenka Martyniuka. Danuta chce sprawdzić się w sytuacji, której wcześniej nie znała.
To ciekawy moment, bo jej życie przez dziesięciolecia wyglądało zupełnie inaczej.
Zanim została żoną jednego z najpopularniejszych polskich muzyków, była kobietą wykonującą bardzo konkretny i trudny zawód.
Danuta ukończyła szkołę pielęgniarską i pracowała na oddziale onkologicznym w Białymstoku.
Nie była to praca, o której można powiedzieć, że kończyła się wraz z wyjściem ze szpitala. Kontakt z ciężko chorymi pacjentami zostawiał ślad.
Danuta wspominała po latach, że widziała tam ogrom cierpienia, także śmierć matek małych dzieci. Właśnie te doświadczenia sprawiły, że inaczej zaczęła patrzeć na własną rodzinę i zdrowie najbliższych.
Jej życie zmieniło się, gdy poznała Zenona Martyniuka. Był 1987 rok. Młody muzyk dopiero budował swoją pozycję, a o przyszłym „królu disco polo” nikt jeszcze nie mówił w kategoriach wielkiej gwiazdy.
Poznali się podczas zabawy w Grabowcu. Co ciekawe, na początku oboje podali sobie nieprawdziwe imiona. Zenek przedstawił się jako Krystian, a Danuta jako Kinga.
Prawda wyszła na jaw później, ale ten drobny epizod nie przeszkodził rodzącemu się uczuciu. Dwa lata później byli już małżeństwem.
4 lutego 1989 roku powiedzieli sobie „tak” w kościele Matki Bożej z Góry Karmel w Bielsku Podlaskim. Na weselu bawiło się około 250 osób.
Zenek nie był jeszcze wtedy artystą, którego piosenki znała cała Polska. Dopiero zaczynała się droga, która miała zaprowadzić go na największe sceny.
Kilka miesięcy po ślubie na świat przyszedł ich jedyny syn, Daniel. Danuta nie porzuciła od razu pracy. Po urodzeniu dziecka wróciła do zawodu pielęgniarki.
Pomagały jej mama i siostry, które zajmowały się chłopcem, kiedy ona była w szpitalu. Sama wspominała później, że w wychowaniu syna była bardziej surowa od męża. Daniel był ich jedynym dzieckiem i od początku zajmował bardzo ważne miejsce w życiu obojga.
Później jednak coraz więcej czasu zaczął pochłaniać rozwijający się zespół Akcent. Zenek koncertował, nagrywał, podróżował, a jego nazwisko zaczęło pojawiać się w mediach.
Danuta znalazła się obok niego nie tylko jako żona, ale również osoba, która przez lata wspierała rodzinę i życie zawodowe męża.
W pewnym momencie role były już jasne. Zenek był na scenie, Danuta przede wszystkim poza nią.
I chyba właśnie dlatego przez wiele lat mało kto znał jej własną historię.
Kiedy nazwisko Martyniuków zaczęło pojawiać się w mediach coraz częściej, Danuta zwykle występowała w roli żony i matki. Z czasem stała się również babcią.
W 2019 roku urodziła się jej wnuczka Laura. Później w rodzinie pojawiły się kolejne zmiany, a życie Daniela przez lata dostarczało rodzicom powodów zarówno do radości, jak i ogromnych zmartwień.
Ostatnie miesiące były pod tym względem szczególnie trudne. Daniel ponownie znalazł się na pierwszych stronach portali.
Były kolejne kontrowersje, mocne słowa, problemy podczas pracy przy programie „Nasi w mundurach” i publiczne konflikty. TTV ostatecznie zapowiedziało, że nagrane z jego udziałem odcinki zostaną pokazane widzom.
Danuta przez lata nie ukrywała, że zachowanie syna jest dla niej trudnym doświadczeniem. Jako matka wielokrotnie stawała w jego obronie, ale jednocześnie przyznawała, że sytuacja kosztuje ją bardzo dużo emocji.
Tymczasem w ostatnich latach wydarzyła się jeszcze jedna rzecz, która zmieniła sposób, w jaki patrzy na nią publiczność.
Danuta zaczęła zmieniać samą siebie.
Schudła niemal 20 kilogramów, zmieniła fryzurę, styl i otwarcie mówiła o zabiegach medycyny estetycznej. Przyznała, że przeszła operację nosa i lifting twarzy.
Jej metamorfoza była szeroko komentowana, ale dla niej nie była wyłącznie kwestią wyglądu. Po latach życia skoncentrowanego przede wszystkim na rodzinie zaczęła częściej robić coś dla siebie.
W 2024 roku pojawiła się nawet w teledysku Zenka Martyniuka i Sławomira. Wtedy wielu widzów po raz pierwszy zobaczyło ją w zupełnie innej roli — nie jako spokojną żonę gwiazdora, ale kobietę świadomie korzystającą z zainteresowania, jakie wzbudza.
A teraz przyszedł kolejny krok. Reality show będzie dla niej czymś więcej niż kolejnym telewizyjnym występem.
Z informacji przekazanych przez Plejadę wynika, że Danuta będzie musiała odnaleźć się w warunkach, których wcześniej nie znała, wśród innych popularnych kobiet. Sama miała potraktować tę propozycję jako przygodę.
Trudno nie zauważyć, jak bardzo zmieniła się jej pozycja. Kiedyś była przede wszystkim dziewczyną poznaną na potańcówce, później żoną początkującego muzyka, następnie matką i kobietą stojącą za kulisami wielkiej kariery Zenka.
Dziś sama staje się bohaterką medialnej historii. Nie oznacza to jednak, że odcina się od męża.
Danuta i Zenon są razem od 1989 roku. W lutym 2026 roku świętowali 37. rocznicę ślubu. Ich małżeństwo nie zawsze było idealne i sam Zenek mówił o tym bez udawania, że przez lata zdarzały się kłótnie i trudniejsze chwile.
Jednocześnie podkreślał, że zawsze próbowali się dogadać, zamiast przekreślać wspólne życie przy pierwszym poważniejszym kryzysie.
To właśnie obok Zenka Danuta przeżyła najważniejsze lata swojego życia — od czasów, kiedy był anonimowym muzykiem, po moment, gdy jego piosenki zaczęły znać całe pokolenia Polaków.
Ale wygląda na to, że dziś chce dopisać do tej historii własny rozdział. Nie jako „żona króla disco polo”. Nie jako matka Daniela. Nie jako kobieta stojąca kilka kroków za sławnym mężem. Po prostu jako Danuta.
A jeśli rzeczywiście pojawi się w nowym reality show, widzowie po raz pierwszy będą mieli okazję zobaczyć ją w sytuacji, w której nie będzie mogła schować się za nazwiskiem Zenka ani za rodzinną historią.
Zostanie sama ze swoim charakterem, doświadczeniem i tym, co przez lata zgromadziła poza kamerami.
„Danusia będzie musiała się odnaleźć w jak dotąd nieznanych jej warunkach. W programie zobaczymy też inne popularne panie, ale ona sama jeszcze nie wie, kto będzie jej towarzyszył. Postanowiła wziąć udział w programie, bo jest żądna przygody i na dobre chce wyjść z cienia” – zdradza osoba z otoczenia rodziny.
Być może właśnie dlatego ta decyzja jest ciekawsza, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.
„No różnie to bywa. Raz jest lepiej, raz jest gorzej i jakoś wspólnie wytrzymujemy. My jesteśmy jeszcze z tego pokolenia, że – jak to się mówi – stare rzeczy się naprawia, a nie wyrzuca, czyli w razie, jak coś jest nie tak, to próbujemy jakoś dojść do ugody” – wyznał Martyniuk.
Bo Danuta Martyniuk przez większość życia była częścią bardzo głośnej historii, ale sama pozostawała w jej cieniu. Teraz po raz pierwszy wygląda na to, że chce opowiedzieć własną.




