Listonosz musiał zostać Sherlockiem, by znaleźć odbiorcę paczki, ale gdyby tylko wiedział, co w niej się znajdowało

Listonosz musiał włożyć dużo wysiłku, aby znaleźć odbiorcę paczki.

Pracownik poczty musiał zostać prawdziwym Sherlockiem Holmesem, aby znaleźć odbiorcę ważnej paczki. Potrafił znaleźć adresata bez żadnych innych informacji oprócz jego imienia i miasta, w którym mieszka.

Gdyby listonosz dowiedział się, co tak naprawdę znajdowało się w paczce, prawdopodobnie to by zasmuciło, ponieważ ta przesyłka okazała się żartem.

Listonosz musiał zostać Sherlockiem, by znaleźć odbiorcę paczki, ale gdyby tylko wiedział, co w niej się znajdowało

W połowie kwietnia Darrell Gilmour listonosz z miasta Sheffield w South Yorkshire, Wielka Brytania, otrzymał tajemniczą paczkę, grubą, ciężką kopertę bez adresu i pełnego imienia i nazwiska odbiorcy.

Zgodnie z instrukcją stanowiskową Gilmour miał prawo nie dostarczyć przesyłki, ale oddać ją z powrotem na pocztę w celu dalszego przekazania do nadawcy, ale tego nie zrobił.

Listonosz musiał zostać Sherlockiem, by znaleźć odbiorcę paczki, ale gdyby tylko wiedział, co w niej się znajdowało

Natomiast postanowił sprawdzić własne umiejętności detektywistyczne. Otóż jakie informacje on posiadał? Na paczce ze Szwecji było napisane, że w środku jest coś bardzo „istotne”.

Marten Wedebrand, który wysłał paczkę, napisał wszystko, co wiedział o odbiorcy — nazywa się David, mieszka gdzieś w Sheffield, ma dziecko lub psa, albo dziecko i psa, i pracuje dla BBC.

Listonosz musiał zostać Sherlockiem, by znaleźć odbiorcę paczki, ale gdyby tylko wiedział, co w niej się znajdowało

„Proszę, spróbuj go znaleźć i wręczyć mu paczkę” – napisał Marten.

Nowoczesne technologie pomogły Darrellowi przymierzyć kapelusz Sherlocka Holmesa. W oparciu o informacje otrzymane od Vedebranda wszedł na Facebooka, znalazł wszystkich Davidsów z Sheffield, którzy kiedykolwiek pracowali dla BBC.

W końcu zidentyfikował odbiorcę jako Davida Eassona.

Listonosz musiał zostać Sherlockiem, by znaleźć odbiorcę paczki, ale gdyby tylko wiedział, co w niej się znajdowało

Gilmour nie był pewien, czy to ten sam David, więc najpierw wysłał mu wiadomość na Facebooka.

Mężczyzna potwierdził, że paczka była przeznaczona dla niego, i był w stanie to udowodnić. Marten Vedebrand, który wysłał paczkę, okazał się starym przyjacielem dziennikarza.

Według Davida, dzięki temu wydarzeniu został dumny z brytyjskiej poczty, zwłaszcza gdy otworzył kopertę — w środku znajdowało się sześć batoników czekoladowych Kvikk Lunsj.

Listonosz musiał zostać Sherlockiem, by znaleźć odbiorcę paczki, ale gdyby tylko wiedział, co w niej się znajdowało

Easson po raz pierwszy spróbował te batoniki w Norwegii w 2012 roku, kiedy komentował młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie. Od razu je bardzo polubił. Chcąc sprawić przyjemność swojemu ulubionemu komentatorowi sportowemu, Marten wysłał mu czekoladę.

Burak Ozchivit po raz pierwszy pokazał twarz syna, który jest do niego bardzo podobny

Jaki jest najlepszy sposób na podlewanie roślin domowych i jak zmiękczyć wodę z kranu