Rozrywka

Jak powitano Irenę Santor w „TzG». Jej obecność w studiu wzbudziła zainteresowanie widzów

Kiedy Irena Santor pojawiła się w studiu „Tańca z gwiazdami”, nie musiała wykonywać żadnego przeboju, by skupić na sobie uwagę.

Wystarczyło, że została przedstawiona publiczności. Rozległy się gromkie brawa, a na chwilę to właśnie ona stała się najważniejszą postacią wieczoru.

1 listopada 2026 roku uczestnicy programu tańczyli do jej największych piosenek, a legendarna wokalistka mogła zobaczyć, jak jej muzyka brzmi w zupełnie nowej odsłonie.

Ten odcinek miał wyjątkowy charakter. Na parkiecie pojawiły się choreografie do utworów, które przez lata towarzyszyły kolejnym pokoleniom Polaków.

„Embarras”, „Powrócisz tu”, „Maleńki znak” czy „Już nie ma dzikich plaż” to nie tylko znane melodie, ale również część historii polskiej muzyki rozrywkowej.

Tym razem ich rytm wyznaczał kroki tancerzy, a sama artystka obserwowała wszystko z miejsca przygotowanego tuż przy parkiecie.

Santor nie zasiadła za stołem jurorskim. Jak informowały media, poprosiła, by nie powierzano jej oceniania uczestników i przyznawania punktów.

Chciała po prostu obejrzeć występy. W rozmowie z Pauliną Sykut-Jeżyną przyznała, że jest szczęśliwa i ciekawa, jak tancerze zinterpretują jej piosenki.

Nie ukrywała zaskoczenia tym, że utwory, które przez całe życie wykonywała na scenie, tym razem staną się podstawą tanecznych opowieści.

Nie obyło się jednak bez drobnego zamieszania. Tuż przed rozmową okazało się, że wokalistka nie ma mikrofonu.

Prowadząca zaczęła go szukać, a sytuację szybko uratował Rafał Maserak, który wstał od jurorskiego stołu i podał gościowi potrzebne urządzenie.

Santor przyjęła tę sytuację z humorem. Ten niewielki moment pokazał ją taką, jaką publiczność zna od lat – z naturalnością i spokojem, bez potrzeby robienia wokół siebie wielkiego przedstawienia.

Kiedy mówiła o zaproszeniu do programu, nie kryła radości. „Przede wszystkim jestem zadziwiona, bo do tej pory piosenki tylko śpiewałam, a teraz zobaczę, jak piosenki można tańczyć w innej wersji.

Jeszcze nigdy tego nie widziałam. Jestem ciekawa, oszołomiona i szczęśliwa. Dziękuję bardzo za taką przygodę” – powiedziała.

Publiczność odpowiedziała jej brawami, a wieczór stał się nie tylko kolejnym odcinkiem telewizyjnego show, lecz także spotkaniem z historią polskiej estrady.

Za tym nazwiskiem kryje się jednak znacznie więcej niż kilka niezapomnianych przebojów. Irena Santor, z domu Wiśniewska, urodziła się 9 grudnia 1934 roku w Papowie Biskupim.

Dzieciństwo spędziła między innymi w Solcu Kujawskim. Muzyka pojawiła się w jej życiu bardzo wcześnie. Jako dziewczynka chętnie śpiewała podczas rodzinnych spotkań, a jej głos zwracał uwagę również ludzi spoza najbliższego otoczenia.

Przełom nastąpił w 1951 roku. Szesnastoletnia Irena trafiła do Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze”.

Pomógł jej w tym dyrektor Opery Poznańskiej Zdzisław Górzyński, który dostrzegł jej muzykalność i skierował ją do Tadeusza Sygietyńskiego.

To właśnie w „Mazowszu” młoda wokalistka zdobywała doświadczenie, uczyła się dyscypliny scenicznej i poznawała świat występów. Spędziła tam osiem lat. Z tego okresu pochodzi jej pierwszy wielki przebój – „Ej, przeleciał ptaszek”.

Ważne zmiany zachodziły wówczas również w jej życiu osobistym. Wyszła za mąż za Stanisława Santora, skrzypka Orkiestry Polskiego Radia.

To od jego nazwiska pochodzi pseudonim, pod którym później poznała ją cała Polska. Ich wspólne życie było związane także z muzyką.

Stanisław towarzyszył jej w pracy, pomagał i dzielił się swoim doświadczeniem. Małżeństwo zakończyło się rozwodem, ale – jak podaje biografia artystki – oboje zachowali przyjacielskie relacje.

Screenshot

Po odejściu z „Mazowsza” Santor rozpoczęła karierę solową. W 1959 roku wystąpiła w popularnym programie „Zgaduj Zgadula”, a następnie zaczęła nagrywać piosenki i regularnie pojawiać się na estradzie.

Lata sześćdziesiąte przyniosły jej wielką popularność. W 1961 roku zdobyła nagrody na festiwalu w Sopocie za „Embarras” i „Walczyk na cztery ręce”.

Pięć lat później jej wykonanie „Powrócisz tu” zostało nagrodzone na festiwalu w Opolu, a utwór na długo pozostał jednym z najważniejszych punktów jej repertuaru.

Santor nie ograniczała się do występów w Polsce. Koncertowała za granicą, między innymi w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, występowała również na festiwalach międzynarodowych.

Współpracowała z kabaretami, pojawiała się w teatrze i telewizji, a w 1969 roku zagrała w filmie „Przygoda z piosenką” Stanisława Barei.

Jej kariera rozwijała się w czasach, gdy popularność budowało się przede wszystkim głosem, koncertami i obecnością w radiu. Nie było mediów społecznościowych ani internetowych premier, a piosenka musiała zdobyć słuchaczy, by stać się przebojem.

Wśród utworów, z którymi publiczność do dziś kojarzy Santor, są także „Maleńki znak”, „Tych lat nie odda nikt” i „Już nie ma dzikich plaż”.

Screenshot

Jej sposób śpiewania wyróżniały staranna dykcja, precyzja i charakterystyczna elegancja interpretacji.

Nie próbowała naśladować innych wykonawców. Przez kolejne dekady wypracowała własny styl, który stał się jej znakiem rozpoznawczym.

Życie prywatne artystki pozostawało znacznie mniej obecne w mediach niż jej kariera. Santor od zawsze chroniła tę część swojej historii.

Po rozwodzie ze Stanisławem Santorem przez wiele lat była związana z aktorem, reżyserem i satyrykiem Zbigniewem Korpolewskim. Ich relacja trwała aż do jego śmierci w 2018 roku.

Piosenkarka nie ma dzieci. Nie należała do osób, które chętnie opowiadają publicznie o każdym szczególe swoich związków, dlatego jej prywatność przez lata pozostawała poza głównym nurtem zainteresowania mediów.

W jej życiu nie brakowało również trudnych doświadczeń. W 2000 roku przeszła chorobę nowotworową. Po powrocie do zdrowia zaangażowała się w działania promujące profilaktyczne badania, szczególnie mammografię i cytologię.

Wspierała także inicjatywy społeczne i charytatywne. Od 2005 roku była opiekunką artystyczną Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, organizowanego z myślą o utalentowanych osobach z niepełnosprawnościami.

W 1991 roku ogłosiła zakończenie regularnej kariery estradowej i postanowiła poświęcić więcej czasu działalności społecznej. Jednak publiczność nie chciała się z nią rozstawać.

W 2002 roku wróciła do koncertowania, a kolejne lata przyniosły nowe nagrania i występy. W 2017 roku Akademia Muzyczna w Łodzi przyznała jej tytuł doktora honoris causa.

Było to wyjątkowe wyróżnienie – po raz pierwszy w Polsce otrzymała je osoba związana z branżą muzyki rozrywkowej.

W 2019 roku Santor świętowała sześćdziesięciolecie pracy estradowej. Jej jubileuszowy recital nosił tytuł „Śpiewam, czyli jestem”.

To zdanie dobrze oddaje drogę artystki, która przez dekady pozostawała wierna muzyce, choć nie zawsze była obecna na scenie tak intensywnie jak w początkach kariery.

Dziś, mając 91 lat, wciąż potrafi wzbudzić zainteresowanie samym pojawieniem się w telewizji.

Nie potrzebuje spektakularnych gestów ani wielkich deklaracji. Wystarczy jej głos, kilka zdań i reakcja publiczności, która pamięta piosenki śpiewane przez nią przed laty.

W „Tańcu z gwiazdami” zobaczyła swoje utwory w nowej odsłonie, a widzowie mieli okazję jeszcze raz przypomnieć sobie, jak wiele znaczą one dla polskiej muzyki.

Gromkie brawa w studiu były czymś więcej niż powitaniem specjalnego gościa. Stały się wyrazem sympatii dla artystki, której piosenki przetrwały zmieniające się mody i kolejne pokolenia słuchaczy.

Irena Santor przyjęła je z wdzięcznością, a jej obecność przypomniała, że niektóre głosy na stałe zapisują się w pamięci publiczności.

Gwiazdy serialu „Świat według Kiepskich”, których już nie ma wśród nas. Jest jednym z najbardziej kultowych sitcomów w historii polskiej telewizji

Iwona Pavlović w wyjątkowy sposób wspomniała swoją mamę, której już nie ma. Jurorka programu „TzG” nie może pogodzić się z tą stratą

Bożena Dykiel była gwiazdą „Na Wspólnej”. Wymowna pamiątka na krzyżu przyciągnęła uwagę zwiedzających

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Gwiazdy serialu „Świat według Kiepskich”, których już nie ma wśród nas. Jest jednym z najbardziej kultowych sitcomów w historii polskiej telewizji

Przez ponad dwie dekady zaglądaliśmy do kamienicy przy ulicy Ćwiartki 3/4. Znaliśmy jej mieszkańców niemal…

1 godzinę ago

Iwona Pavlović w wyjątkowy sposób wspomniała swoją mamę, której już nie ma. Jurorka programu „TzG” nie może pogodzić się z tą stratą

Na parkiecie niełatwo ją zadowolić. Potrafi dostrzec najmniejszy błąd w kroku, bez wahania ocenić technikę…

13 godzin ago

Bożena Dykiel była gwiazdą „Na Wspólnej”. Wymowna pamiątka na krzyżu przyciągnęła uwagę zwiedzających

Na grobie Bożeny Dykiel nie ma jeszcze okazałego pomnika. Miejsce jej spoczynku na warszawskich Powązkach…

16 godzin ago

Maryla Rodowicz opublikowała niedawno zdjęcie swoich synów. Powód był ważny dla piosenkarki, dlatego nie zdołała powstrzymać emocji

Maryla Rodowicz na co dzień przyzwyczaiła publiczność do barwnych kostiumów, wielkich scen i niekończącej się…

19 godzin ago

Joanna Rawik miała na koncie dwa małżeństwa i głośny romans. Jej ostatni kochanek był o 25 lat młodszy od niej

Joanna Rawik przez lata należała do najbardziej charakterystycznych postaci polskiej estrady. Miała głos, którego nie…

1 dzień ago

Marta Kaczyńska zdecydowała się na ważny krok dla dobra Jarosława Kaczyńskiego. Co zrobiła dla swojego krewnego siostrzenica

Marta Kaczyńska rzadko pojawia się w centrum politycznych wydarzeń. Choć jest córką byłego prezydenta Lecha…

2 dni ago