Na Instagramie zamieściła zdjęcie z dwoma dorosłymi synami, Janem i Jędrzejem. Nie był to zwykły rodzinny kadr. Fotografia powstała na Mazurach, nad jeziorem, które artystka dobrze pamięta sprzed trzydziestu lat.
Wtedy również wypoczywali tam razem i – jak napisała – byli równie roześmiani. „Rzadko mi się udaje zrobić zdjęcie z moimi synami” – przyznała.
Kilka prostych słów wystarczyło, by przypomnieć fanom, że za scenicznym wizerunkiem jednej z największych gwiazd polskiej estrady kryje się także mama, dla której wspólne chwile z dorosłymi dziećmi mają szczególną wartość.
Zdjęcia z najbliższymi nie pojawiają się na profilu Rodowicz często. Jej dzieci od lat wybierają życie z dala od show-biznesu, dlatego każda taka publikacja wzbudza zainteresowanie.
Tym razem uwagę przyciągnęło nie tylko spotkanie rodzinne, ale również wspomnienie sprzed trzech dekad. To samo jezioro, podobna radość i zupełnie inny etap życia.
Kiedyś Jan i Jędrzej byli chłopcami, dziś stoją obok matki jako dorośli mężczyźni. Sama piosenkarka nie próbowała nadawać temu wydarzeniu wielkich słów. Z właściwym sobie luzem pozdrowiła obserwatorów z Mazur.
Maryla Rodowicz ma troje dzieci, ale obaj synowie nie pochodzą z tego samego związku. Jan, urodzony w 1979 roku, i Katarzyna, która przyszła na świat w 1982 roku, są dziećmi artystki i aktora Krzysztofa Jasińskiego.
Najmłodszy Jędrzej, urodzony w 1987 roku, jest synem Andrzeja Dużyńskiego, przedsiębiorcy, którego Rodowicz poślubiła w 1986 roku.
To ważne rozróżnienie, ponieważ w niektórych publikacjach pojawia się błędna informacja, jakoby ojcem całej trójki był Dużyński.
Jan i Jędrzej nie poszli w ślady sławnej matki. Najstarszy syn studiował filozofię, próbował swoich sił w gastronomii, a później zainteresował się działalnością związaną z drewnianymi domami.
Jędrzej z kolei interesował się muzyką, grał na perkusji, myślał o reżyserii, a z czasem rozwijał się między innymi w fotografii i branży nieruchomości.
Córka Katarzyna również wybrała własną drogę. Zamiast sceny i kamer postawiła na konie. Zajmuje się jeździectwem, prowadzi stajnię i rozwija wiedzę z zakresu psychologii koni.
Rodowicz ma więc troje dorosłych dzieci, które nie próbują budować swojej rozpoznawalności na nazwisku matki.
Sama Maryla od początku miała w sobie energię, która nie pozwalała jej długo pozostawać w jednym miejscu. Urodziła się 8 grudnia 1945 roku w Zielonej Górze jako Maria Antonina Rodowicz.
Jej rodzina miała wileńskie korzenie, a dzieciństwo i młodość spędziła między innymi we Włocławku. Zanim na dobre związała życie z muzyką, trenowała lekkoatletykę.
Była utalentowaną biegaczką, startowała w zawodach i osiągała sukcesy sportowe. Ukończyła Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie, ale ostatecznie to scena okazała się jej prawdziwym miejscem.
Pierwsze ważne kroki w muzyce stawiała w środowisku studenckim. W 1967 roku wygrała Festiwal Piosenkarzy Studenckich w Krakowie.
Dwa lata później zdobyła nagrodę na festiwalu w Opolu za wykonanie piosenki „Mówiły mu”.
Wkrótce pojawiły się kolejne sukcesy, a jej nazwisko zaczęło być kojarzone z przebojami, które do dziś zna kilka pokoleń Polaków.
Największą popularność przyniosły jej utwory „Małgośka”, „Jadą wozy kolorowe”, „Sing-Sing”, „Remedium” czy „Wsiąść do pociągu”.
Rodowicz nie była jednak tylko wokalistką stojącą przy mikrofonie. Jej koncerty od zawsze przypominały widowiska: kolorowe stroje, charakterystyczny ruch sceniczny, zmieniające się aranżacje i bezpośredni kontakt z publicznością.
Współpracowała z wybitnymi twórcami, wśród nich z Agnieszką Osiecką, Katarzyną Gaertner i Sewerynem Krajewskim. Osiecka, która dobrze znała jej temperament, żartobliwie nazywała ją „Madonną RWPG”.
Kariera nie oznaczała jednak, że życie prywatne układało się równie łatwo. Rodowicz przez lata była związana z ludźmi ze świata kultury i show-biznesu.
Jednym z najważniejszych mężczyzn w jej życiu był Krzysztof Jasiński, aktor i twórca Teatru STU. Ich związek trwał około siedmiu lat.
Doczekali się dwojga dzieci, Jana i Katarzyny, ale nigdy nie zdecydowali się na ślub. Artystka wielokrotnie opowiadała, że łączenie intensywnej kariery z macierzyństwem nie było proste.
Koncerty, wyjazdy i próby oznaczały rozłąkę z dziećmi, a ich dorastanie przypadło na czas, gdy jej zawodowe życie nabierało tempa.
W 1986 roku wyszła za mąż za Andrzeja Dużyńskiego. Rok później urodził się ich syn Jędrzej. Przez długi czas tworzyli rodzinę, a Dużyński odegrał również istotną rolę w zawodowej historii piosenkarki.
Kiedy po przemianach ustrojowych jej muzyka nie znajdowała tak łatwo miejsca w mediach, mąż zaangażował się w produkcję i promocję jej płyt. Albumy „Marysia biesiadna” i „Złota Maryla” pomogły artystce wrócić do szerokiej popularności.
Po ponad trzech dekadach małżeństwo jednak się rozpadło. Para rozstała się w 2016 roku, a rozwód został sfinalizowany w 2021 roku.
Ich rozstaniu towarzyszyło duże zainteresowanie mediów, ale Rodowicz nie mogła swobodnie komentować wszystkich szczegółów sprawy. Dziś nie jest związana małżeństwem i koncentruje się na pracy oraz własnym życiu.
W ostatnich latach piosenkarka wielokrotnie udowadniała, że nie zamierza znikać ze sceny. Nadal koncertuje, nagrywa i utrzymuje kontakt z fanami.
W październiku 2026 roku odsłoniła swoją gwiazdę w Alei Gwiazd RMF FM pod Wawelem w Krakowie.
To miasto ma dla niej szczególne znaczenie – właśnie tam, w 1967 roku, wygrała konkurs, który pomógł otworzyć jej drogę do kariery.
Po latach wróciła więc w miejsce związane z jednym z najważniejszych początków swojej artystycznej drogi.
Rodzinne zdjęcie z Mazur pojawiło się w czasie, gdy o Rodowicz znów było głośno także z powodu jej występu na warszawskim stadionie i komentarzy, które pojawiły się po koncercie.
Rzadko mi sie udaje zrobic zdjecie z moimi synami. Tak samo bylismy uchachani nad tym samym jeziorem 30 lat temu. Taka sytuacja. Pozdrawiam was z Mazur.
Tym razem jednak artystka pokazała coś zupełnie innego niż estradowe emocje. Nie było kostiumów, świateł ani wielkiej publiczności.
Była woda, znajome miejsce i dwaj synowie, z którymi udało się odtworzyć wspomnienie sprzed trzydziestu lat.
Właśnie ten szczegół nadaje fotografii wyjątkowy charakter. Czas zmienił niemal wszystko: dzieci dorosły, życie rodzinne potoczyło się własnym rytmem, a Maryla Rodowicz przeszła kolejne etapy kariery i prywatnych doświadczeń.
Ale nad tym samym jeziorem znów mogli stanąć razem i po prostu się śmiać. Dla fanów to rzadki wgląd w jej prywatny świat.
Dla piosenkarki – jak można wywnioskować z jej krótkiego wpisu – chwila, którą chciała zachować i podzielić się nią z innymi.
Joanna Rawik przez lata należała do najbardziej charakterystycznych postaci polskiej estrady. Miała głos, którego nie…
Marta Kaczyńska rzadko pojawia się w centrum politycznych wydarzeń. Choć jest córką byłego prezydenta Lecha…
Niektórych aktorów pamięta się przede wszystkim z konkretnych ról. Jan Frycz zostawił po sobie coś…
Adam Małysz przez lata był dla Polaków kimś więcej niż wybitnym sportowcem. Kiedy pojawiał się…
Anna Jantar przez lata była kojarzona z piosenkami pełnymi światła, ciepła i radości. Jej głos…
Widzowie przez lata pamiętali ją jako temperamentną Halinę Kozioł z „Rancza”. Głośna, bezpośrednia, zawsze gotowa…