Niektórzy aktorzy latami czekają na pierwszy kontakt z planem filmowym. Helena Englert nie musiała na niego czekać wcale.
Gdy miała zaledwie dwa lata, po raz pierwszy pojawiła się przed kamerą. Wtedy nikt nie przypuszczał, że po latach sama będzie świadomie wybierać aktorską drogę i próbować udowodnić, że za znanym nazwiskiem stoi prawdziwy talent.
Dziś coraz częściej mówi o swoich początkach i przyznaje, że choć dorastała w artystycznym domu, jej zawodowa droga wcale nie była tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.
Helena Englert urodziła się w 2000 roku w Warszawie. Jest córką aktora i reżysera Jana Englerta oraz aktorki Beaty Ścibakówny. Od najmłodszych lat otaczał ją świat teatru, filmu i telewizji.
W domu rozmawiało się o scenariuszach, premierach i kolejnych rolach, jednak rodzice nigdy nie zmuszali jej do pójścia w ich ślady. Wręcz przeciwnie – wielokrotnie podkreślali, że decyzję o wyborze zawodu musi podjąć samodzielnie.
Choć dziś wielu widzów kojarzy ją przede wszystkim z seriali i filmów, niewiele osób pamięta, że jej ekranowa przygoda zaczęła się niezwykle wcześnie.
Helena miała zaledwie dwa lata, gdy po raz pierwszy pojawiła się przed kamerą. Był to krótki epizod, którego jako dziecko oczywiście nie pamięta, ale właśnie od niego rozpoczęła się historia jej związku z ekranem.
Z biegiem lat takich doświadczeń było coraz więcej, a obecność na planie stała się dla niej czymś zupełnie naturalnym.
Mimo rodzinnych tradycji długo nie chciała korzystać z przywileju znanego nazwiska. Wiedziała, że nazwisko Englert otwiera drzwi, ale jednocześnie sprawia, że oczekiwania wobec niej są znacznie większe.
Dlatego postanowiła zdobywać doświadczenie krok po kroku. Uczyła się aktorstwa, rozwijała warsztat i starała się wybierać role, które pozwalały jej pokazać coś więcej niż tylko rodzinne pochodzenie.
Przełomowym momentem okazały się kolejne produkcje filmowe i serialowe, w których zaczęła pojawiać się jako dorosła aktorka.
Widzowie mogli oglądać ją między innymi w serialu „Barwy szczęścia”, a później również w innych produkcjach telewizyjnych i kinowych.
Z każdą kolejną rolą coraz częściej udowadniała, że potrafi stworzyć własny ekranowy styl i nie zamierza być jedynie „córką Jana Englerta”.
Jednocześnie Helena postawiła na rozwój również poza Polską. Wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczęła naukę aktorstwa w prestiżowej szkole The Lee Strasberg Theatre & Film Institute w Nowym Jorku.
To właśnie tam doskonaliła warsztat, poznawała nowe metody pracy z rolą i zdobywała doświadczenia, które – jak sama przyznaje – zmieniły jej spojrzenie na zawód aktora. Pobyt za oceanem był dla niej nie tylko edukacją, ale także lekcją samodzielności.
Staram się pochodzić do tego z dystansem, ale też pewnego rodzaju uważnością. Bo myślę, że ludziom tak naprawdę chodzi o to, żeby zostali zauważeni, zrozumiani, że istnieje niesprawiedliwość na tym świecie. A ja jestem jedynie przykładem tego – odpowiedziała aktorka.
Równie dyskretnie jak o karierze mówi o swoim życiu prywatnym. Od kilku lat związana jest z aktorem i reżyserem Bartoszem Gelnerem.
Para bardzo rzadko komentuje swoją relację i unika pokazywania codzienności w mediach społecznościowych. Zdecydowanie bardziej wolą, by o ich pracy mówiły kolejne role niż prywatne zdjęcia czy sensacyjne nagłówki.
Helena nie ukrywa, że dorastanie w rodzinie znanych aktorów miało swoje dobre i trudniejsze strony. Z jednej strony mogła obserwować kulisy pracy w teatrze i na planie filmowym od najmłodszych lat.
Z drugiej – od początku wiedziała, że każda jej rola będzie porównywana z osiągnięciami rodziców. Nie traktuje tego jednak jako ciężaru. Raczej jako motywację, by nieustannie się rozwijać.
Dziś coraz wyraźniej widać, że konsekwentnie buduje własną pozycję. Nie próbuje kopiować kariery ojca ani mamy, wybiera inne role, szuka nowych wyzwań i nie boi się wyjazdów za granicę.
W wywiadach podkreśla, że aktorstwo daje jej największą satysfakcję wtedy, gdy może zaskakiwać samą siebie.
Historia Heleny Englert pokazuje, że nawet jeśli ktoś dorasta w cieniu wielkich nazwisk, ostatecznie i tak musi sam zapracować na swoją pozycję.
Pierwszy raz stanęła przed kamerą jako dwuletnia dziewczynka, nie mając pojęcia, czym jest plan filmowy.
Dziś świadomie wybiera kolejne role i udowadnia, że jej nazwisko jest tylko początkiem opowieści. To, co najważniejsze, tworzy już sama – własną pracą, talentem i odwagą, by iść swoją drogą.
Jaką emeryturę otrzymuje Andrzej Duda. Czy wielu Polaków może liczyć na takie świadczenie




