Rozrywka

Hanna Śleszyńska przekazała niewesołą wiadomość. Z jej otoczenia odeszła osoba, która była jej bardzo bliska

Hanna Śleszyńska przekazała smutną wiadomość. W wieku 71 lat zmarł Wojciech Zieliński – kompozytor, aranżer, dyrygent, producent muzyczny i pedagog, który przez dziesięciolecia współtworzył polską scenę muzyczną, teatralną i filmową.

To właśnie aktorka poinformowała o jego śmierci, publikując w mediach społecznościowych osobiste pożegnanie.

„Żegnaj Wojtuś… serce pęka” – napisała Śleszyńska, wspominając również ich zmarłego wcześniej managera Żuka. Kilka słów wystarczyło, by pokazać, jak mocno odejście Zielińskiego dotknęło aktorkę.

Pod jej wpisem szybko pojawiły się komentarze innych artystów, którzy również żegnali muzyka. Tomasz Stockinger, Katarzyna Skrzynecka, Olaf Lubaszenko, Katarzyna Zielińska czy Katarzyna Żak podkreślali nie tylko jego ogromny talent, ale także charakter i życzliwość.

Wojciech Zieliński przez lata pozostawał jednym z tych ludzi, których nazwisko nie zawsze pojawiało się na pierwszych stronach gazet, choć jego muzykę słyszeli miliony Polaków.

Urodził się 15 lutego 1955 roku w Józefowie. Studiował w Akademii Muzycznej w Warszawie, gdzie w 1989 roku ukończył klasę kompozycji Zbigniewa Rudzińskiego. Z Polskim Radiem i Telewizją współpracował już od połowy lat 70.

Jego dorobek robi wrażenie. Zieliński miał na koncie około 1600 opublikowanych aranżacji.

Pracował z największymi nazwiskami polskiej sceny – między innymi Marylą Rodowicz, Ewą Bem, Hanną Banaszak, Edytą Geppert, Krystyną Jandą, Anną Marią Jopek, Alicją Majewską, Zbigniewem Wodeckim, Ireną Santor, Tomaszem Stańką i Zbigniewem Zamachowskim.

Jego działalność nie kończyła się na koncertach i nagraniach. W latach 1976–1977 był dyrygentem warszawskiego Teatru Komedia, później współpracował z Teatrem na Targówku.

Tworzył muzykę do filmu i telewizji, pracował między innymi przy „Ekstradycji 2”, „Bożej podszewce” oraz „Deszczowym żołnierzu”.

Był również kierownikiem muzycznym i dyrygentem warszawskich realizacji musicali „Chicago”, „Opery za trzy grosze” i „Kramu z piosenkami”.

Ważną częścią jego życia była także praca z młodymi muzykami. Od 1998 roku prowadził zajęcia z aranżacji w Policealnym Studium Jazzu w Warszawie, a od 2003 roku uczył jazzowego kształcenia słuchu na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina.

Współpracował także przy konkursie „Pamiętajmy o Osieckiej” oraz przy aranżacjach do „Wielkiego Śpiewnika Agnieszki Osieckiej”.

Zieliński miał również własne muzyczne projekty. W 1998 roku nagrał jazzową płytę „The Heart of Spider”. Tworzył muzykę instrumentalną, rozrywkową, poważną, filmową i teatralną.

Był także producentem płyt, między innymi „Marysia Biesiadna” i „Złota Maryla” Maryli Rodowicz oraz projektu „Chopin Symphony Jazz Project”.

Screenshot

Za swoją pracę otrzymywał nagrody w konkursach kompozytorskich i aranżerskich. W 1978 roku zdobył drugą nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Aranżerów, w 1990 roku kolejną drugą nagrodę, a w 2003 roku pierwszą nagrodę w konkursie kompozytorskim ZAiKS, ZKP i Koła Młodych ZKP za utwór „Światła Ziemi”.

Śmierć Zielińskiego szczególnie mocno wybrzmiała w środowisku artystycznym, bo dla wielu osób był nie tylko profesjonalistą stojącym za kulisami wielkich produkcji.

Był kolegą, nauczycielem i człowiekiem, z którym przez lata dzielili scenę, pracę i wspólne chwile. Hanna Śleszyńska pożegnała go właśnie w taki sposób – nie oficjalnym komunikatem, lecz słowami pełnymi osobistego bólu.

Jej wpis szybko pokazał, że wiadomość o odejściu muzyka dotknęła znacznie większego grona osób. W komentarzach pojawiały się krótkie zdania, niedowierzanie i wspomnienia.

Screenshot

Katarzyna Skrzynecka przypomniała, że jeszcze w lipcu podczas festiwalu w Szczecinie rozmawiała z Zielińskim i wspominała go jako wspaniałego muzyka oraz uroczego człowieka.

Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wczoraj wiadomość,że odszedł nagle Wojciech Zieliński💔🖤💔nasz Przyjaciel,muzyk,kompozytor,aranżer, dyrygent i producent muzyczny,długoletni członek formacji muzyczno- aktorskiej „Tercet czyli Kwartet”
Wojtek grał na instrumentach klawiszowych,ale też na melodyce,którą ochrzcił pieszczotliwi „alkomat”.I na tym alkomacie potrafił wyczarować przepiękne solówki.
Był świetnym kompanem,miał ogromne poczucie humoru,takie trochę” łobuzerskie”,lubił słowne kalambury,świetnie opowiadał dowcipy i anegdoty.Namawialiśmy Go,aby spisał swoje wspomnienia z przełomu .lat 70 tych i 80’tych,kiedy ,jak wielu muzyków,zarabiał grając w Norwegii na statku.
Wojtek był autorem niezliczonej ilości aranżacji piosenek na PPA we Wrocławiu.Tworzył też aranżacje muzyki filmowej i telewizyjnej Jerzego Satanowskiego ( m in do Ekstradycji II i obu części Bożej Podszewki) Był kierownikiem muzycznym i dyrygentem spektakli muzycznych(m in Chicago i Stepping out w Teatrze Komedia)
Wojtek posiadał ogromną wiedzę i wrażliwość muzyczną i tą wiedzą i wrażliwością dzielił się z młodymi muzykami,będąc pedagogiem w Policealnym Studium Jazzowym w Warszawie.
Tyle jeszcze miał planów i pomysłów…
Miesiąc temu,kiedy jechaliśmy razem do Szczecina,by wystąpić na Festiwalu Miasto Kobiet,nie przypuszczałam,że to będzie nasza ostatnia podróż i nasz ostatni wspólny występ…💔
Wojtek,Zielinko Kochany, przecież mieliśmy być we wtorek w Kalinowym Sercu?
Kto teraz zagra na alkomacie ? 💔

Żegnaj Wojtuś….serce pęka..uściskaj tam”na górze”naszego managera Żuka i powiedz Mu,że bardzo tęsknimy ….💔💔💔

Wojciech Zieliński miał 71 lat. Pozostawił po sobie coś, czego nie da się zamknąć w jednej liczbie ani jednej płycie – setki aranżacji, muzykę do scen teatralnych i filmowych, pracę z kolejnymi pokoleniami artystów oraz wspomnienia ludzi, którzy spotkali go na swojej drodze.

Dla Hanny Śleszyńskiej to jednak przede wszystkim osobista strata. Jej krótkie „serce pęka” mówi dziś więcej niż długi nekrolog.

Za nazwiskiem cenionego kompozytora pozostał człowiek, którego bliscy i przyjaciele będą pamiętać nie tylko za muzykę, lecz także za wspólnie przeżyte chwile.

Kayah zdecydowała się na radykalne zmiany. Piosenkarka nigdy wcześniej nie pojawiła się w takiej stylizacji

Rodzina Jana Frycza opublikowała komunikat dotyczący ostatniego pożegnania aktora. Padły ważne słowa

Olaf Lubaszenko zabrał głos w dniu urodzin Edwarda Linde-Lubaszenki. Syn podzielił się wspomnieniami o ojcu

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Kayah zdecydowała się na radykalne zmiany. Piosenkarka nigdy wcześniej nie pojawiła się w takiej stylizacji

Kayah od lat przyzwyczaja publiczność do tego, że na scenie trudno przejść obok niej obojętnie.…

2 godziny ago

Rodzina Jana Frycza opublikowała komunikat dotyczący ostatniego pożegnania aktora. Padły ważne słowa

Rodzina Jana Frycza przekazała najważniejsze informacje dotyczące jego ostatniego pożegnania. Wiadomo już, kiedy i gdzie…

3 godziny ago

Olaf Lubaszenko zabrał głos w dniu urodzin Edwarda Linde-Lubaszenki. Syn podzielił się wspomnieniami o ojcu

23 sierpnia Edward Linde-Lubaszenko obchodziłby 87. urodziny. Tym razem jednak nie było telefonu, życzeń ani…

2 dni ago

MegaKot znów w centrum uwagi. Gwiazda serialu „Królowe życia” miał cztery partnerki, a obecnie spotyka się z piątą

Arkadiusz Zgorzelski, znany w sieci jako MegaKot, przez lata budził ogromne emocje. Jedni kojarzą go…

2 dni ago

Daniel Martyniuk postanowił przejść się po wszystkich z branży rozrywkowej i zaczął od Macieja Peli. Co mu się nie spodobało w tancerzu

Daniel Martyniuk po raz kolejny wywołał zamieszanie w mediach społecznościowych. Tym razem jego uwagę przyciągnął…

3 dni ago

Minął już rok, odkąd nie ma już wśród nas Stanisława Soyki, legendy swojego pokolenia. Okazało się, co się z nim stało przed jego ostatnim koncertem

Minął rok, odkąd nie ma już Stanisława Soyki. 21 sierpnia 2025 roku polska muzyka straciła…

3 dni ago