Katarzyna Grochola nie ma nic wspólnego z Olgą Tokarczuk. Z czego polska pisarka jest najbardziej dumna w swoim życiu

Nazwisko Katarzyny Grocholi od lat kojarzy się milionom czytelników z książkami, które potrafią jednocześnie wzruszyć, rozbawić i dać nadzieję.

Mimo ogromnej popularności pisarka rzadko mówi o własnych sukcesach. Tym razem zrobiła wyjątek.

Zapytana, z czego jest najbardziej dumna w swoim życiu, nie wskazała ani nagród, ani liczby sprzedanych egzemplarzy swoich powieści.

Bez wahania przyznała, że szczególne miejsce w jej sercu zajmuje książka „Nigdy w życiu!”, która całkowicie odmieniła jej zawodową drogę i stała się jednym z największych fenomenów polskiej literatury obyczajowej.

Przy okazji ponownie odniosła się także do pytania, które od lat powraca wśród czytelników. Wielu zastanawia się, czy Katarzynę Grocholę i noblistkę Olgę Tokarczuk łączą rodzinne więzy.

Pisarka rozwiała wszelkie wątpliwości – poza tym, że obie należą do grona najbardziej znanych polskich autorek, nie łączy ich żadne pokrewieństwo.

Historia Katarzyny Grocholi pokazuje, że na wielki sukces nigdy nie jest za późno. Urodziła się w 1957 roku w Krotoszynie, jednak przez wiele lat pracowała z dala od świata literatury.

Imała się różnych zajęć, pisała felietony i teksty prasowe, a życie nie zawsze było dla niej łaskawe.

Zanim zdobyła uznanie jako pisarka, musiała zmierzyć się z problemami finansowymi, samotnym wychowywaniem córki i wieloma życiowymi zakrętami. To właśnie te doświadczenia później stały się inspiracją dla wielu jej bohaterek.

Prawdziwy przełom nastąpił w 2001 roku, kiedy ukazała się powieść „Nigdy w życiu!” Książka błyskawicznie zdobyła ogromną popularność i trafiła na listy bestsellerów.

Czytelniczki pokochały historię Judyty – kobiety, która po bolesnym rozstaniu próbuje ułożyć sobie życie na nowo.

Powieść doczekała się ekranizacji z Danutą Stenką w roli głównej i do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich historii obyczajowych XXI wieku.

Po sukcesie tej książki Grochola nie zwolniła tempa. Powstały kolejne bestsellerowe powieści, między innymi „Ja wam pokażę!”, „A nie mówiłam!”, „Trzepot skrzydeł”, „Osobowość ćmy” czy „Zielone drzwi”.

Łączny nakład jej książek liczony jest w milionach egzemplarzy, a sama autorka od lat należy do najchętniej czytanych polskich pisarek.

Choć zawodowo osiągnęła niemal wszystko, o wiele ostrożniej mówi o życiu prywatnym. Nigdy nie ukrywała, że ma za sobą trudne doświadczenia.

Wielokrotnie opowiadała o toksycznym małżeństwie, samotnym macierzyństwie i walce o spokojne życie dla siebie oraz córki Doroty Szelągowskiej, która dziś sama jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych osobowości telewizyjnych w Polsce.

Matkę i córkę od lat łączy wyjątkowa więź oparta na wzajemnym wsparciu i szczerości.

Pisarka otwarcie mówiła także o problemach zdrowotnych. Kilka lat temu wyznała, że usłyszała diagnozę nowotworu płuca.

Chorobę potraktowała jak kolejne życiowe wyzwanie i po leczeniu wróciła do aktywności zawodowej. Nie ukrywała, że doświadczenie to zmieniło jej spojrzenie na codzienność i nauczyło jeszcze bardziej doceniać zwykłe chwile.

„Bez wątpienia moja książka, już nie mówiąc o filmie i o twórcach filmu, była jakimś przełamaniem w literaturze polskiej, bo od tego czasu zaczęto w ogóle czytać maszynopisy. Z Polek przedtem była wyłącznie Olga Tokarczuk. Nie wiem, kogo jeszcze mogłabym wymienić właściwie. (…) A priori były książki polskie odrzucane, a dzisiaj mamy tego wysyp” – oceniła.

Czytelnicy od lat cenią Grocholę za umiejętność opowiadania o zwyczajnych ludziach i ich emocjach. W jej książkach nie ma bohaterów idealnych.

Są za to osoby, które popełniają błędy, przegrywają, zakochują się, zaczynają wszystko od nowa i próbują odnaleźć własne szczęście.

Być może właśnie dlatego jej powieści od ponad dwóch dekad trafiają do kolejnych pokoleń odbiorców.

„W filmach chyba też nastąpił przełom po 'Nigdy w życiu’, bo ludzie uwierzyli w polskie kino. I rzeczywiście to polskie kino się pięknie odrodziło. O ile przed 'Nigdy w życiu’ były chyba produkowane dwa filmy rocznie, no to w tej chwili widać, jak jest” – dodała.

Zapytana o największy powód do dumy, nie mówi o liczbach ani rekordach sprzedaży. Wraca myślami do momentu, w którym napisała „Nigdy w życiu!”

To właśnie ta historia otworzyła przed nią drzwi do literackiego świata i sprawiła, że miliony kobiet odnalazły w jej bohaterkach cząstkę własnych doświadczeń.

„Ośmieliłam się napisać książkę o tym, że marzenia się spełniają. O tym, że można myśleć inaczej, robić inaczej, że można mieć marzenie o własnym domu. Skoro Grocholi się udało, to mnóstwo osób uwierzyło, że im się również uda. Ja mam pięć przyjaciółek w Milanówku, które po mojej książce wybudowały dom” – pochwaliła się.

Dziś Katarzyna Grochola pozostaje jedną z ikon polskiej literatury obyczajowej. Nie potrzebuje sensacyjnych nagłówków ani kontrowersji, by przyciągać uwagę czytelników.

Jej największą siłą od zawsze były prawdziwe emocje i historie, które pokazują, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach można odnaleźć nowy początek. I właśnie z tego dorobku – bardziej niż z czegokolwiek innego – jest dziś najbardziej dumna.

Pola Wiśniewska długo udawała, że wszystko jest w porządku, i trzymała się dzielnie. Teraz postanowiła opowiedzieć o tym, jak naprawdę wygląda sytuacja

Helena Englert opowiedziała o początkach swojej kariery. Niewiele osób pamięta, że zaczęła pojawiać się na ekranie w wieku 2 lat

„Król TVN” Kuba Wojewódzki z okazji swoich urodzin poinformował o swoich planach na przyszłość. Czy zamierza zakończyć karierę