Rozrywka

Związek Mandaryny i Wiśniewskiego budzi wśród fanów ogromne emocje. Dlaczego dali sobie drugą szansę

Przez lata wydawało się, że historia Marty Wiśniewskiej i Michała Wiśniewskiego została już dawno zamknięta.

Było małżeństwo, były wspólne występy, telewizyjne kamery zaglądające do ich codzienności, dwoje dzieci, a później rozwód i zupełnie osobne życia.

Minęło dwadzieścia lat. Oboje zdążyli przeżyć kolejne związki, zawodowe wzloty i trudne momenty. A jednak w 2026 roku ich drogi ponownie się przecięły.

Dziś nie ukrywają już, że są razem, a Marta w najnowszym wywiadzie powiedziała wprost, co tak naprawdę sprawiło, że postanowili jeszcze raz spróbować. I właśnie jej słowa rzucają nowe światło na tę historię.

Marta Wiśniewska długo była znana przede wszystkim jako Mandaryna, ale zanim pojawiła się na pierwszych stronach gazet, jej życie związane było przede wszystkim z tańcem.

To właśnie jako tancerka i choreografka trafiła do otoczenia Ich Troje. Michał Wiśniewski był już wtedy jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny muzycznej.

Ich znajomość szybko przestała być wyłącznie zawodowa. Pojawiło się uczucie, a razem z nim związek, który bardzo szybko stał się sprawą publiczną.

Pobrali się w 2002 roku. Ich wspólne życie niemal od początku było obserwowane przez kamery. Rok później wzięli ślub kościelny w szwedzkiej Kirunie, a uroczystość pokazano w reality show „Jestem, jaki jestem”.

To był czas, kiedy Michał był u szczytu popularności, a Marta coraz mocniej zaznaczała własną obecność w show-biznesie.

Nie chciała być jedynie żoną słynnego wokalisty. Budowała własną markę, występowała jako Mandaryna, tańczyła, śpiewała i pracowała jako choreografka.

W ich małżeństwie urodziło się dwoje dzieci – Xavier i Fabienne. Dla Marty macierzyństwo od początku było ważną częścią życia, ale nie oznaczało rezygnacji z własnych ambicji.

Przeciwnie, właśnie w tamtym okresie jej nazwisko zaczęło żyć własnym życiem. Mandaryna dostała własną muzyczną karierę, nagrywała piosenki i występowała przed publicznością.

Jednym z najbardziej pamiętnych momentów był jej występ z utworem „Ev’ry Night” na festiwalu w Sopocie w 2005 roku.

Reakcje widzów i mediów były wówczas bardzo ostre, a wydarzenie na długo przykleiło się do jej wizerunku. Dziś jednak Marta patrzy na tamten okres z dużo większym dystansem.

Wkrótce później rozpadło się również jej małżeństwo. Rozwód Marty i Michała został sfinalizowany w 2006 roku. Ich wspólna historia dobiegła końca, przynajmniej tak wtedy wszystkim się wydawało.

Michał układał sobie życie na nowo i zawierał kolejne małżeństwa, Marta również poszła własną drogą. Przez następne lata ich relacja nie zawsze wyglądała tak samo.

Bywały lepsze i gorsze momenty, ale jedno pozostawało niezmienne – byli rodzicami Xaviera i Fabienne.

Dzieci dorastały, a wraz z nimi dojrzewali również ich rodzice. Z czasem między Martą i Michałem pojawiło się więcej spokoju. Nie musieli już wracać do dawnych emocji, które towarzyszyły im w czasach młodości.

Oboje mieli za sobą kolejne doświadczenia i inne związki. Mogli więc spojrzeć na swoją wspólną przeszłość z dystansem, którego wcześniej po prostu nie mieli.

„Wiem, że takie zdania się pojawiają, ale myślę, że nie jesteśmy aż tacy sprytni, żeby to w taki sposób wymyślić (…). Akurat się to tak wszystko zbiegło w czasie (…). Ciężko to zaplanować i odpowiadając krótko – nie, to nie jest marketing” – zdradziła.

Pierwszym sygnałem, że między nimi dzieje się coś więcej, była wspólna piosenka „Będzie było”. Już sam tytuł mówił sporo. Nie była to próba odtworzenia dawnego małżeństwa ani powrotu do czasów, kiedy razem występowali w telewizji.

W utworze spotkali się przede wszystkim dwoje ludzi, którzy mają za sobą wspólną historię i próbują odpowiedzieć sobie na pytanie, co jeszcze może ich połączyć po tylu latach.

Latem 2026 roku potwierdzili, że rzeczywiście postanowili dać sobie drugą szansę. Wiadomość odbiła się szerokim echem, bo trudno było przejść obojętnie obok historii byłych małżonków, którzy po dwóch dekadach znów zostali parą.

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziło jednak pytanie: dlaczego? Co sprawiło, że dwoje ludzi, którzy kiedyś się rozstali, po tylu latach zdecydowało się wrócić do siebie?

Właśnie o to zapytała Martę Małgorzata Rozenek-Majdan w podcaście „Z bliska”. Pojawiła się nawet sugestia, że ich powrót może być elementem promocji i dobrze zaplanowanym ruchem związanym z ich działalnością zawodową.

Mandaryna zdecydowanie temu zaprzeczyła. Przyznała, że trudno byłoby zaplanować coś takiego, bo ich ponowne spotkanie i rozwój relacji po prostu zbiegły się w czasie z jej udziałem w „Tańcu z gwiazdami”. Jak podkreśliła, nie był to marketingowy pomysł.

Najważniejsze były jednak jej kolejne słowa. Marta powiedziała wprost, że ona i Michał naprawdę zakochali się w sobie ponownie. Bez programu, bez koncertów i bez całej otoczki show-biznesu.

Właśnie dlatego ich obecnej relacji nie chce sprowadzać do medialnego wydarzenia. Według jej opowieści najpierw pojawiło się uczucie, a dopiero później zainteresowanie, które wzbudziła cała historia.

Dzisiaj ich związek wygląda zupełnie inaczej niż dwadzieścia kilka lat temu. Nie spieszą się z odtwarzaniem dawnego życia. Co więcej, Marta zdradziła, że nadal nie mieszkają razem.

Sama porównała ich obecną sytuację do relacji nastolatków – spotykają się, poznają ponownie i pozwalają sobie na czas. Nie ma więc deklaracji, że natychmiast kupią wspólny dom i zaczną życie dokładnie takie jak kiedyś.

To może być właśnie największa różnica między ich pierwszym małżeństwem a tym, co dzieje się teraz. Kiedy byli razem po raz pierwszy, byli młodzi, mieli małe dzieci, ogromną popularność i życie, które toczyło się w obecności kamer.

Dzisiaj oboje są po zupełnie innych doświadczeniach. Wiedzą już, czym jest rozstanie, jak zmieniają się ludzie i jak łatwo można zagubić się w codzienności. Nie muszą więc niczego udowadniać publiczności.

Marta przyznała również, że Michał bardzo ją zaskakuje. Po latach odkrywa go niejako od nowa. Choć przecież zna go od dawna, teraz patrzy na niego z perspektywy kobiety, która sama zdążyła się zmienić.

W jej słowach nie ma już dawnego pośpiechu. Jest raczej ciekawość tego, jak może wyglądać relacja dwojga ludzi, którzy kiedyś byli małżeństwem, a dziś spotykają się ponownie jako dojrzalsze osoby.

Michał również nie ukrywa swoich uczuć. Podczas udziału Marty w 19. edycji „Tańca z gwiazdami” publicznie jej kibicuje. W jednym z wpisów nazwał ją nawet „miłością mojego życia”.

Nie zawsze może pojawiać się w studiu, ponieważ sam koncertuje, ale pozostaje w kontakcie i wspiera ją z boku. Marta z kolei podkreślała, że jego pomoc nie musi być głośna. Wystarczy świadomość, że trzyma za nią kciuki.

Na parkiecie Mandaryna mierzy się dziś z zupełnie nowym wyzwaniem. W programie tańczy z Krystianem Rzymkiewiczem, a jej udział w „Tańcu z gwiazdami” stał się dla niej czymś więcej niż kolejnym występem przed kamerami.

Sama mówi, że daje jej to mnóstwo radości i otwiera kolejny etap. Ma również własne artystyczne marzenie – znaleźć przestrzeń, którą mogłaby nazwać swoją, niezależnie od nazwiska byłego męża czy dawnej popularności Mandaryny.

W tym wszystkim jest jeszcze Xavier i Fabienne. Dzieci, które kiedyś były małe i dorastały w cieniu jednego z najgłośniejszych małżeństw polskiego show-biznesu, dziś są dorosłe.

Ich rodzice mogą więc budować swoją relację bez wielu obowiązków, które towarzyszyły im dwie dekady temu. To również zmienia perspektywę.

Nie muszą już tworzyć rodziny od początku. Mają wspólną przeszłość, wspólne dzieci i wspomnienia, których nie da się wymazać.

Historia Mandaryny i Michała Wiśniewskiego nie jest więc prostym powrotem do tego, co było. Nie wrócili do 2002 roku.

Nie są tymi samymi ludźmi, którzy kiedyś pobrali się, wychowywali małe dzieci i żyli niemal nieustannie przed kamerami. Spotkali się ponownie po dwóch dekadach jako dwoje ludzi z zupełnie innym bagażem doświadczeń.

Być może właśnie dlatego Marta mówi dziś o ich związku tak spokojnie. Nie próbuje przekonywać nikogo, że wszystko będzie idealnie.

Nie obiecuje, że tym razem nic się nie wydarzy. Po prostu przyznaje, że ponownie się pokochali i chcą zobaczyć, dokąd ich to zaprowadzi.

A po historii, która kiedyś skończyła się rozwodem, właśnie ta ostrożność może być najbardziej charakterystyczną cechą ich obecnego związku. Zamiast wracać do przeszłości, próbują poznać siebie jeszcze raz — już jako zupełnie innych ludzi.

Jan Englert opowiedział o klęskach zawodowych, jakie poniósł w trakcie swojej kariery aktorskiej. Czy legenda polskiego kina zamierza odejść z zawodu

Legenda Familiady nie zamierza zwalniać tempa. Co z emeryturą Karola Strasburgera i dlaczego prezenter nie zwalnia tempa

Dlaczego Chajzer tak szybko brał ślub z Bianką. Powodem było bardzo radosne wydarzenie

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Jan Englert opowiedział o klęskach zawodowych, jakie poniósł w trakcie swojej kariery aktorskiej. Czy legenda polskiego kina zamierza odejść z zawodu

Jan Englert przez lata przyzwyczaił widzów do ról, w których trudno było odwrócić od niego…

17 godzin ago

Legenda Familiady nie zamierza zwalniać tempa. Co z emeryturą Karola Strasburgera i dlaczego prezenter nie zwalnia tempa

Karol Strasburger od ponad trzech dekad pojawia się w polskich domach i choć metryka dawno…

2 dni ago

Dlaczego Chajzer tak szybko brał ślub z Bianką. Powodem było bardzo radosne wydarzenie

Jeszcze na początku 2026 roku niewiele osób wiedziało, kim jest Bianka. Dziś jej nazwisko nosi…

2 dni ago

Zygmunt Chajzer na ślubie syna. Jak się zachowywał w kościele znany prezenter telewizijny

W sobotę 19 września oczy wielu osób zwróciły się w stronę Filipa Chajzera i jego…

4 dni ago

Agnieszka Olczyk i Tomasz Kot rozwodzą się po 20 latach małżeństwa. Co stało się przyczyną takiej decyzji tej pary

Tomasz Kot i Agnieszka Olczyk przez lata uchodzili za parę, która skutecznie chroni swoje życie…

4 dni ago

Co Karol Nawrocki robi za zamkniętymi drzwiami. Jego żona nie zamierza ukrywać całej prawdy

Za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego życie Karola Nawrockiego ma wyglądać znacznie bardziej zwyczajnie, niż można…

1 tydzień ago