Rozrywka

Z Grzegorzem mieszkaliśmy razem pół roku i to mi wystarczyło, bo on słucha matki we wszystkim, więc niech z nią mieszka

Grzegorz powiedział, że to niemożliwe. Mieszkam w jego mieszkaniu, więc muszę płacić za siebie.

Tyle wody zużywam codziennie myjąc włosy, a to wszystko kosztuje. Wiesz, jak wysokie są teraz rachunki za prąd.

Ciągle też nie smakuje mu to, co gotuję, nawet ostatni barszcz nie był wyjątkiem, zapytał mnie wprost, dlaczego mama nie nauczyła mnie gotować.

Skończył barszcz, włożył talerz do zlewu i poszedł na kanapę. W milczeniu zaczęłam zmywać naczynia.

Grzegorz zaśmiał się głośno i zapytał, czy nie zapomniałam, że w sobotę idziemy na urodziny jego mamy. Miałam upiec ciasto, żeby mama zobaczyła, jak dobrze umiem piec. Dodał, że ma nadzieję, że będę lepsza w pieczeniu.

screen Youtube

Nie było mi do śmiechu. Nie umiałam piec ciast, a ona nie chciała się uczyć dla niego. Nie, ciasta to nie moja działka. Mogę kupić pyszne ciasto w sklepie. Grzegorz powiedział, że każdy może je kupić, ale nie upiec samemu.

Zaczęliśmy mieszkać razem kilka miesięcy temu. Poznali się przez wspólną znajomą, Joannę, i pomyślałam, że idealnie do siebie pasujemy. Po miesiącu randkowania Grzegorz poprosił mnie, żebym się do niego wprowadziła.

Zamieszkaliśmy na posesji Grzegorza. On zatrzymywał swoją pensję, a moja szła na opłaty za media i artykuły spożywcze.

Kiedy kończyły mi się pieniądze, musiałam żebrać. Grzegorz lubił, gdy się go o coś prosiło: słuchał z ważną miną, robił pauzę i pytał, czy to konieczne.

A ja nie mam się w co ubrać do jego mamy. Od dawna nie kupiłam nic nowego. Zamiast tego Grzegorz powiedział mi, że mam pełną szafę ubrań, że mam zieloną sukienkę, która jest całkiem przyzwoita i że mogę w niej iść.

Zielona sukienka miała dziesięć lat i jej nie znosiłam. Ale nie miałam pieniędzy na nową, więc musiałam założyć starą. W sobotę zebrała się cała rodzina.

Usiadłam skromnie na końcu stołu, a Grzegorz usiadł obok mojej mamy. W pewnym momencie zapytała, dlaczego jego współlokator siedzi tak daleko, może nie chcę ich widzieć?

Grzegorz odpowiedział, że nie chciał, żeby mama mi przeszkadzała, a wszyscy członkowie jego rodziny siedzieli blisko. Moi krewni spojrzeli na mnie z ukosa.

Pół roku temu Grzegorz rozwiódł się z żoną, ale nikt nie znał powodów. Teraz przyprowadził sobie nową kobietę, mnie…

Kilka dni później zachorowałam. Nie miałam pieniędzy na leki i musiałam ponownie prosić Grzegorza o wykupienie leków z listy.

Odpowiedział, że jego matka leczyła się domowymi sposobami, a chemia tylko jej zaszkodziła. Poza tym leki są teraz drogie, nie stać nas na takie wydatki.

Zapytałam go, czy mówi poważnie, jak mógł odmówić mi leków? Cóż, od tego dnia nie dam mu ani grosza! Sam za wszystko zapłacę! A jeśli on myśli, że jestem lokatorem, to jutro się wyprowadzę.

Grzegorz spojrzał na mnie ze zdziwieniem i dodał, że jestem mu winien 5000 tysięcy złotych. Prowadzi rejestr, ile na mnie wydał, nie jestem jego żoną, więc może trwonić pieniądze.

Roześmiałam się i zaproponowałam, że zwrócę mu wszystkie pieniądze, które wydałam na media i jedzenie. Albo na poczet jego „długu”.

Następnego dnia pojechałam do domu mojej matki. Trzy dni później Grzegorz przyszedł z pomarańczami. Zaproponował mi, żebym wróciła, wybaczył mi i powiedział, że mogę zatrzymać połowę pensji, a resztę oddać jemu.

A mój barszcz, nawiasem mówiąc, był pyszny. Był szczególnie wybredny, jeśli chodzi o profilaktykę!

Włożyłam mu w ręce torbę pomarańczy, podziękowałam za propozycję i odrzuciłam jego ofertę. Nie wrócę. Więc może zabrać pomarańcze do mamy, żeby się nie zmarnowały.

Grzegorz przydeptał, westchnął i wyszedł, mówiąc, że nikt go nie rozumie oprócz matki, i poszedł do niej.

Mój mąż nie pomaga mi w pracach domowych, nawet nie zmywa naczyń. A moja teściowa uważa, że nie powinien tego robić

Moja przyjaciółka z dzieciństwa zaprosiła mnie na swój ślub, ale nie spodobało jej się to, co przyniosłam: „Mogłaś się przygotować albo w ogóle nie przychodzić”

Moja mama bardzo chciała mieć domek letniskowy, a kiedy go dostała, poprosiła nas, abyśmy zabrali ją do domu. Mój mąż i siostra wiedzieli, że tak się stanie

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Jak wygląda życie Agnieszki Chylińskiej, która stała się ulubienicą Polaków. Co było początkiem jej kariery

Na początku nic nie zapowiadało, że stanie się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny…

46 minut ago

Robert Mazurek jest jednym z najpopularniejszych dziennikarzy w całej Polsce. Dzięki czemu zyskał popularność i co się wydarzyło w jego życiu, że zrobił sobie przerwę w pracy w telewizji

Nie zaczynał od wielkich studiów telewizyjnych ani od pozycji, która gwarantowała rozpoznawalność. Robert Mazurek budował…

2 godziny ago

Barbara Bursztynowicz podjęła decyzję o odejściu z serialu „Klan”, mimo że była jedną z głównych aktorek. Dlaczego tak postąpiła i zrezygnowała z udziału w serial

Przez lata była jedną z twarzy, które widzowie kojarzyli natychmiast. Codzienna obecność na ekranie sprawiła,…

1 dzień ago

Hanka Bielicka przez 12 lat była żoną Jerzego Duszyńskiego. Czy żałowała swojej decyzji o zakończeniu tego związku

Na scenie była pewna siebie, błyskotliwa i natychmiast rozpoznawalna. Jej głos i sposób mówienia sprawiały,…

1 dzień ago

Jak zaczęła się miłość Aliny Janowskiej i Wojciecha Zabłockiego. Ich miłość przeszła wiele prób, a mimo wszystko doskonale się uzupełniali zarówno w życiu, jak i w pracy

Ich miłość nie była historią gwałtowną ani spektakularną od pierwszego spojrzenia. Raczej powolnym zbliżeniem dwóch…

2 dni ago