Rozrywka

Mój mąż i ja przygotowywaliśmy się do ślubu. Nie był tak wystawny, jak chciała moja teściowa, ale to był nasz ślub i to my o nim decydowaliśmy

Nigdy nie marzyłam o wystawnym ślubie. Z jakiegoś powodu nasze społeczeństwo wierzy, że wszystkie dziewczyny powinny dosłownie piszczeć z zachwytu, jeśli obiecuje im się bankiet w restauracji, białą suknię i fajerwerki na koniec wieczoru.

Mam przyjaciółki, które wybrały styl swojej sukni ślubnej niemal od liceum. Jedna z nich nawet zapisała zdjęcia z internetu z opcjami, kiedy jeszcze nie miała męża.

Ja zawsze chciałam zwykłą rejestrację. Bez tłumu krewnych i prowadzącego z fotografami i kamerzystami. Widziałam te filmiki z wesel i jak raz się je obejrzy, to już nigdy nie ma się takiego pragnienia.

Ale mój wybranek, kiedy był jeszcze singlem, z jakiegoś powodu obiecał swoim krewnym, że będzie miał najfajniejsze wesele w mieście.

„Obiecał” oznacza, że na kolejne irytujące pytania o małżeństwo odpowiadał, że kiedy do niego dojdzie, będziemy chodzić przez trzy dni.

screen Youtube

Nasze miasteczko jest małe, nie ma w nim zbyt wielu rozrywek, więc moja teściowa pewnie czekała na ślub syna. I oto jestem!

Mój mąż i ja rozmawialiśmy na ten temat wiele razy. Wszystko przemyśleliśmy i rozważyliśmy. Kiedy mój mąż zaczął szacować ceny, a ilość pieniędzy wydanych na pokazówkę była całkiem przyzwoita, mój przyszły mąż również zaczął skłaniać się ku mojej wizji uroczystości.

W momencie naszego ślubu mój mąż miał już dwadzieścia osiem lat. Dokładnie tyle czasu moja teściowa czekała na swój, jej zdaniem, zasłużony urlop.

W końcu podobno obiecano jej prowadzącego, naklejki na samochód, ziarno do rzucenia, bochenek do zjedzenia, no i oczywiście cenę ślubną i inne radości.

Szczególną gratką dla mojej teściowej było zaproszenie rodziny z innego miasta, oddalonego o trzysta kilometrów.

Musieliśmy się przed nimi popisać. Bo im jest wygodniej w życiu i mają więcej pieniędzy niż moja teściowa. A teściowa chce, żeby byli „tak samo dobrzy”.

I postanowiliśmy, że na wieczór po rejestracji zaprosimy tylko naszych rodziców, moją siostrę i brata mojego męża z żonami. I tyle, żadnych krewnych do piątego kolana. Nie będzie żadnego prowadzącego i żadnych głupich konkursów.

Przyszły mąż trzymał się jak mógł. Kilka razy kłócił się z matką i udowadniał, że to nasza wspólna decyzja, a nie „zgniotła cię pod kciukiem, jesteś szmatą, chociaż nawet nie zdążyłeś się jeszcze ożenić!”.

Mąż prosił, żebym nie mieszała się w spór jego i mojej matki, bo on „sam wszystko załatwi”. Pewnego dnia pojechaliśmy razem odwiedzić mojego teścia.

I moja matka postanowiła zrzucić wszystkie swoje skargi na mnie. Kalkulacja była oczywiście taka, że nie będę w stanie oprzeć się jej presji.

W rezultacie musiałam dać matce mojego męża wykład na temat tego, że miała już ślub, jakiego pragnęła. A my z mężem chcemy spędzić ten dzień inaczej. Nie chcę się całować przy wszystkich, a ty krzyczysz! Kim ja teraz jestem, gorsza z tego powodu?

Powiedziałam to wszystko bardzo grzecznie. Ale na koniec nie mogłam się powstrzymać przed dodaniem, że ślub to sprawa dobrowolna.

I to do mnie i mojego męża należy zapraszanie gości, a jeśli ktoś nie chce przyjść, ponieważ ta uroczystość nie spełnia niektórych z ich kanonów, nie będziemy się obrażać.

Zdawała się wskazywać na swoje stanowisko, że moje zdanie się nie zmieni i nie wysłała tego zwykłym tekstem. Po tej rozmowie teściowa przestała atakować mojego męża i wydawała się uspokajać.

Ale w dniu rejestracji małżeństwa, kiedy wychodziliśmy z urzędu stanu cywilnego, „przypadkowo” czekał na nas akordeonista, grając ulubioną piosenkę mojej teściowej, a moja teściowa, bardzo szczęśliwa, śpiewała! A mój teść filmował to wszystko swoim smartfonem.

Przez kilka sekund byłam kompletnie oszołomiona. Nie spodziewałam się tak odważnej ingerencji w moje i męża wakacje. Najwyraźniej teściowa tak bardzo chciała być w centrum uwagi i zwrócić na siebie uwagę, że postanowiła działać na własną rękę.

Nie oglądałam koncertu, tylko poszłam do samochodu. Tego wieczoru starałam się trzymać siebie. Nie chciałam, żeby rodzice się o mnie martwili.

Ale w środku gotowała się we mnie cała burza emocji. Mój mąż też dostał to ode mnie, ale przysięgał, że nie wiedział o planach mojej mamy.

Zastanawiam się, czy moja teściowa oczekuje, że będziemy po tym przyjaciółmi? Zdecydowanie nie zamierzam się z nią więcej kontaktować.

Pewna kobieta zapomniała już, czym jest prawdziwa miłość, więc żyli ze swoim mężem od ponad 10 lat i nie zwracali na siebie uwagi. Postanowiła jednak, że nadszedł czas, aby wszystko sobie przypomnieć

Moja babcia nie chce pomocy od nikogo, mimo że jest stara. Postanowiłam jej pomóc

Mój mąż i ja planowaliśmy podróż, o której marzyliśmy od dawna. Ale pewnego dnia mój mąż powiedział, że nie pojedzie, ponieważ jego brat potrzebuje pomocy: „Niemogę zostawić brata”

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Tomasz Kot ma dorosłą, 19-letnią córkę, która poszła w jego ślady. Czy popularność jej taty miała jakiś wpływ na decyzję Blanki

Są takie nazwiska w polskim kinie, które nie potrzebują przedstawienia, bo przez lata stały się…

38 minut ago

Popularna wokalistka z czasów PRL, Grażyna Świtała, miała prawdziwych fanów wśród swoich rodaków. Dlaczego piosenkarka tak wcześnie zakończyła swoją karierę wokalną

W czasach, gdy scena muzyczna w Polsce miała swój niepowtarzalny klimat, a artyści budowali popularność…

7 godzin ago

Córka Grzegorza Turnaua wyszła za ponad 38 lat starszego Marka Kondrata. Jego zięć, który jest od niego starszy o 17 lat, jest jednocześnie jego przyjacielem

W tej historii wszystko wydaje się odwrócone od tego, do czego przywykliśmy, bo role, które…

14 godzin ago

Życie miłosne Jacka Borkowskiego. Aktor ma na koncie cztery małżeństwa, a obecnie jest żonaty z Jolantą Popławską, którą uważa za swoją prawdziwą miłość

W jego życiu uczucia zawsze zajmowały miejsce pierwszoplanowe, a Jacek Borkowski nigdy nie ukrywał, że…

15 godzin ago