Rozrywka

Maria Prażuch-Prokop po rozstaniu z Marcinem Prokopem postanowiła nie zmieniać nazwiska. Co skłoniło ją do podjęcia takiej decyzji

Ich małżeństwo przez wiele lat uchodziło za jedno z najbardziej stabilnych w polskim show-biznesie.

Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop rzadko pojawiali się na okładkach tabloidów, nie urządzali publicznych scen i niemal nigdy nie opowiadali o swoim życiu prywatnym.

Właśnie dlatego wiadomość o ich rozwodzie po ponad dwudziestu latach razem była dla wielu zaskoczeniem.

Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziło jednak coś innego — Maria postanowiła nie rezygnować z nazwiska byłego męża.

Dla niektórych to jedynie formalność. Dla niej — część życia, której nie da się po prostu przekreślić jedną decyzją.

Maria Prażuch-Prokop nigdy nie dążyła do popularności. Nawet będąc żoną jednego z najbardziej znanych prezenterów telewizyjnych w Polsce, pozostawała z dala od show-biznesu.

Nie bywała regularnie na salonach, rzadko udzielała wywiadów i nie budowała rozpoznawalności na nazwisku męża.

Poznali się w 2003 roku podczas spotkania wspólnych znajomych. Ona właśnie wróciła ze Stanów Zjednoczonych, gdzie studiowała, on był już rozpoznawalną postacią telewizji.

Ich relacja szybko stała się poważna. Parze urodziła się córka Zofia, a później wzięli ślub podczas kameralnej ceremonii w Portugalii.

Mimo popularności Marcina Prokopa przez lata chronili swoją prywatność. Rzadko widywano ich na branżowych wydarzeniach, a życie rodzinne istniało poza kamerami.

Właśnie dlatego byli nazywani jedną z najbardziej spokojnych i dojrzałych par polskiego świata mediów.

Jednak wiosną 2026 roku opublikowali wspólne oświadczenie o rozwodzie. Bez skandali, wzajemnych oskarżeń czy emocjonalnych wywiadów.

Wręcz przeciwnie — w swoim komunikacie podkreślili, że pozostają sobie bliscy i nadal wspólnie są rodzicami swojej córki.

Po tym media niespodziewanie skupiły uwagę właśnie na Marii. Kobietę, która przez lata unikała rozgłosu, zaczęto zapraszać do wywiadów.

I właśnie wtedy po raz pierwszy otwarcie wyjaśniła, dlaczego nie zamierza zmieniać nazwiska po rozwodzie.

Jej słowa zabrzmiały prosto i bardzo po ludzku:

„Po co mam zmieniać nazwisko? Tyle lat go mam. Dziecko ma takie. Pies ma takie. Nazwisko zmieniło się wraz ze zmianą stanu cywilnego i tak już zostało”

W tym krótkim zdaniu było więcej szczerości niż w wielu oficjalnych wypowiedziach celebrytów.

Wyjaśniła, że nazwisko od dawna stało się częścią jej tożsamości, a nie tylko symbolem małżeństwa. Tym bardziej że ich córka również je nosi, a dla Marii ma to znaczenie. Nie traktuje zmiany dokumentów jako obowiązkowego etapu po zakończeniu związku.

„Żeby kontrolować narrację. (…) Też takie trochę dyskomfortowe jest udawać, że sytuacja jest A, kiedy sytuacja jest B. Też to było niejogowe dla mnie w pewnym momencie, miałam takie poczucie. Razem mieliśmy takie poczucie, że już jest czas” — tłumaczyła.

Jednocześnie Maria dała do zrozumienia, że rozwód nie był dla niej tragedią. Nie czuje się częścią show-biznesu i nigdy nie chciała być „znaną żoną prezentera”.

Po rozstaniu jeszcze bardziej skupiła się na własnym życiu. Od kilku lat Maria Prażuch-Prokop aktywnie zajmuje się jogą, prowadzi zajęcia i retreaty, a część czasu spędza na Teneryfa, gdzie znalazła spokój z dala od medialnego hałasu.

Kiedyś pracowała w środowisku korporacyjnym, ale z czasem całkowicie zmieniła swoje życie, wybierając drogę bliższą wewnętrznej równowadze.

I dziś można odnieść wrażenie, że właśnie ta decyzja była dla niej najważniejsza.

Nie nazwisko. Nie status żony prezentera. Nie zainteresowanie mediów. Ale możliwość pozostania sobą nawet po zakończeniu długiego etapu życia.

I być może właśnie dlatego jej słowa po rozwodzie zabrzmiały tak spokojnie i pewnie. Bez żalu. Bez demonstracyjnych gestów. Po prostu jak decyzja kobiety, która dobrze wie, kim naprawdę jest.

Gwiazda TVP prowadziła „Sprawę dla reportera” skończyła 80 lat. Jak wygląda jej życie poza telewizją i dlaczego, będąc trzykrotnie zamężną, nie ma dzieci

Agnieszka Fitkau-Perepeczko kończy dziś 84 lata. Aktorka otrzymuje dwie zupełnie różne emerytury i nie dąży do luksusowego życia

Anna Dereszowska świętowała 18. urodziny swojej córki Leny. Słowa aktorki skierowane do dorosłej córki poruszają serce

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Małgorzata Frycz była wierną muzą swojego męża, którego niedawno straciła. Co o niej wiadomo, czym się zajmuje

Przez niemal pół wieku Jan Frycz pozostawał jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego kina i…

7 minut ago

Wdowa po Krzysztofie Krawczyku wybrała niezwykłe miejsce. Doniesienia dotyczące Ewy Krawczyk okazały się prawdziwe

8 września Krzysztof Krawczyk skończyłby 80 lat. Choć od jego śmierci minęło już pięć lat,…

10 godzin ago

Dlaczego Iza Kuna od 2 dekad żyje w „rzymskim małżeństwie». Co wiadomo o jej partnerze

Iza Kuna od lat należy do tych aktorek, które nie potrzebują wielkich deklaracji, żeby zostać…

14 godzin ago

Syn Jana Frycza, Michał, zabrał głos po ceremonii pożegnania ojca. Podzielił się ciepłymi wspomnieniami o nim

Jeszcze długo po pogrzebie Jana Frycza trudno było przejść nad tym dniem do porządku. 7…

15 godzin ago

8-letnia wnuczka Jana Frycza zabrała głos podczas ceremonii pożegnalnej, opowiadając o swoim dziadku. Słowa dziewczynki sprawiły, że wszyscy się zastanowili

Na pogrzebie Jana Frycza padło wiele ważnych słów. Mówili jego przyjaciele, aktorzy, ludzie, z którymi…

2 dni ago