Ma charakterystyczną twarz, mocną sceniczną obecność i talent do grania kobiet, które trudno jednoznacznie ocenić.
Na ekranie potrafi być zabawna, bezczelna, wzruszająca albo boleśnie prawdziwa. Prywatnie przez lata była jednak znacznie bardziej powściągliwa.
Tym większe zainteresowanie wzbudziła, kiedy opowiedziała o swoim związku z Markiem Modzelewskim.
Są razem ponad dwie dekady, mają wspólnego syna, wychowują patchworkową rodzinę, a mimo dwóch jego oświadczyn nigdy nie stanęli na ślubnym kobiercu. I dziś okazuje się, że wcale nie jest to przypadek.
Ich historia zaczęła się w 2004 roku, kiedy Kuna pracowała przy spektaklu „Koronacja” w Teatrze Narodowym. Modzelewski nie był jednak typowym człowiekiem z artystycznego środowiska.
Z jednej strony lekarz, specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej, z drugiej — dramaturg i scenarzysta. Napisał między innymi „Koronację”, „Dotyk”, „Imieniny”, „All Inclusive”, „Wstyd” czy „Inteligentów”.
To właśnie jego sztuka „Wstyd” stała się podstawą filmu „Teściowie”. Ich spotkanie miało więc w sobie coś więcej niż przypadek dwojga ludzi z tego samego świata.
Połączyły ich teatr, podobne poczucie humoru, rozmowy i życie, które z czasem zaczęło układać się już nie obok siebie, ale razem.
Marek nie jest przy tym partnerem, który chętnie pojawia się na czerwonych dywanach. Jego zawodowe życie to dwa zupełnie różne światy.
W dzień medycyna, odpowiedzialność i praca lekarza, a obok tego literatura, teatr i pisanie. Iza wielokrotnie mówiła, że właśnie ta jego „normalna praca” jest dla niej czymś bardzo ważnym.
Podobało jej się, że partner ma zawód niezwiązany z blaskiem kamer, że przejmuje się tym, co robi, i wciąż się uczy.
Ich rodzina od początku nie była klasycznym obrazkiem. Kuna miała już córkę Nadię z wcześniejszego związku z aktorem Dariuszem
Kurzelewskim.
Marek również ma syna Filipa z poprzedniej relacji. Razem doczekali się syna Stanisława, urodzonego w 2009 roku.
Powstała więc rodzina patchworkowa, w której trzeba było znaleźć własne zasady, własny rytm i sposób na codzienność. A ślub?
Wydawałoby się, że po tylu latach byłby tylko formalnością. Tym bardziej że Marek oświadczał się Izie aż dwa razy. Początkowo rzeczywiście rozważali małżeństwo.
Z czasem jednak pomysł przestał być im potrzebny. Kuna opowiadała, że dawniej wizja ślubu wiązała się przede wszystkim z chęcią urządzenia dużego przyjęcia.
Dziś oboje prowadzą zupełnie inne życie i nie widzą powodu, żeby zmieniać coś, co od lat dobrze funkcjonuje.
Jest też bardziej praktyczna strona tej decyzji. Oboje mają dzieci z wcześniejszych związków i wspólnego syna.
Aktorka tłumaczyła, że w ich sytuacji pozostanie bez ślubu może w przyszłości ułatwić kwestie związane z majątkiem i jego podziałem między dzieci.
To pokazuje, że ich decyzja nie wynika z chwilowego kaprysu. Po prostu po ponad 20 latach wspólnego życia wypracowali model, który odpowiada właśnie im.
Kuna mówiła przy tym o Marku znacznie bardziej osobiście niż zwykle. W jednym z wywiadów podkreślała, że przy nim po raz pierwszy naprawdę poczuła bezpieczeństwo i przekonała się, że związek może oznaczać spokój zamiast ciągłego napięcia.
Wspominała również o terapii i o tym, że z czasem zrozumiała, iż należy jej się szacunek i dobre traktowanie.
To chyba najbardziej osobista część jej opowieści o wieloletniej relacji. Nie chodziło o romantyczne deklaracje, ale o poczucie, że przy drugiej osobie można przestać być cały czas czujnym.
Sama Iza przeszła zresztą długą drogę, zanim znalazła się w miejscu, w którym jest dzisiaj. Urodziła się 25 listopada 1970 roku w
Tomaszowie Mazowieckim.
Z czasem związała swoje życie z aktorstwem i zaczęła budować karierę zarówno w teatrze, jak i telewizji oraz kinie.
Widzowie pamiętają ją między innymi z „Klanu”, „Na Wspólnej”, „M jak miłość”, „Ciała”, „Lejdis”, „Teściów”, „Listów do M.” czy serialowej „Klary”.
Jej dorobek nie ogranicza się jednak do popularnych produkcji. Kuna od lat pozostaje aktorką, która potrafi odnaleźć się także w bardziej wymagających rolach.
W ostatnich latach jej nazwisko ponownie często pojawia się przy okazji nowych produkcji. W 2026 roku aktorka zrobiła coś, czego widzowie nie kojarzyli z nią wcześniej — pojawiła się na parkiecie „Tańca z Gwiazdami”.
W pierwszym odcinku 19. edycji Polsatu zatańczyła z Michałem Bartkiewiczem.
Para zdobyła 23 punkty, a ponieważ podczas premierowego odcinka nikt nie odpadał, Kuna bezpiecznie przeszła dalej. Dla aktorki był to zupełnie inny rodzaj wyzwania niż plan filmowy.
I właśnie w tym wszystkim jest coś charakterystycznego dla Kuny. Z jednej strony od lat funkcjonuje w świecie, w którym niemal każdy szczegół życia znanej osoby może stać się tematem.
Z drugiej — sama bardzo pilnuje granicy między pracą a prywatnością. Nie pokazuje regularnie rodziny, nie buduje popularności na związku i nie potrzebuje opowiadać o każdym wspólnym wyjściu.
Marek jest pierwszym mężczyzną, poza moim ojcem, który jest dla mnie dobry, co w moim życiu nie było takie oczywiste — Izabela Kuna.
Kiedy więc mówi o Marku, jej słowa mają większą wagę właśnie dlatego, że nie pojawiają się co tydzień.
Ich „rzymskie małżeństwo” trwa już ponad 20 lat. Bez obrączek, bez urzędowego podpisu, ale z dwoma oświadczynami, wspólnym synem i rodziną, którą stworzyli na własnych zasadach.
Iza Kuna nie twierdzi, że istnieje jeden przepis na udany związek. Wręcz przeciwnie — sama mówiła, że nie jest nim ani ślub, ani jego brak.
Najważniejsze jest to, czy dwoje ludzi dobrze czuje się obok siebie.
Być może dlatego po tylu latach nadal nie potrzebują zmieniać nazwy swojej relacji. Dla innych brak ślubu mógłby oznaczać niedokończoną historię.
Zrozumiałam, że należy mi się szacunek. Że mogę być przez mężczyznę traktowana dobrze i że na to zasługuję, to jest moje święte prawo. Ale dopiero kiedy spotkałam Marka, przekonałam się, że to jest możliwe. Że jestem w stanie żyć bez strachu, bez lęku, bez paniki — Izabela Kuna, „Pani”
Dla Izy Kuny i Marka Modzelewskiego ich historia jest już dawno kompletna — tylko napisana według własnych zasad.
Nasza sytuacja rodzinna jest taka, że poza wspólnym synem mamy dzieci z poprzednich związków. I tym dzieciom łatwiej będzie po naszej śmierci podzielić się majątkiem, jeśli nie będziemy małżeństwem — Izabela Kuna.
Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka od lat są jedną z tych par, o których media…
Jeszcze długo po pogrzebie Jana Frycza trudno było przejść nad tym dniem do porządku. 7…
Na pogrzebie Jana Frycza padło wiele ważnych słów. Mówili jego przyjaciele, aktorzy, ludzie, z którymi…
Na warszawskich Powązkach 7 września spotkali się ludzie, którzy przez lata tworzyli zawodowy i prywatny…
Na warszawskich Powązkach 7 września pożegnano Jana Frycza. Wśród rodziny, przyjaciół i przedstawicieli świata teatru…
Dominika Chorosińska ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem wraz z politycznymi emocjami wróciło…