Przypowieść, że wiara w Boga to nie tylko rytuały.
Pewnego dnia do świątyni poszedł młody chłopak. Cała jego dusza rzuciła się do Boga, modlił się jak mógł, ale szczerze iz serca. Ale nagle jego modlitwę przerwała kobieta.
Nie tak trzymasz ręce і niezgrabnie sie chrzęścisz.
Nie zdążył odpowiedzieć i jakoś zastanowić się nad uwagami, bo przyjaciel podbiegł z okrzykiem:
Nie jesteś we właściwym miejscu, odejdź.
Dosłownie kilka sekund później otrzymano uwagę od trzeciej damy.
Jak śmiesz przychodzić do świątyni Boga w takich ubraniach? Dlaczego nie zdjąłeś kapelusza?
Apogeum wszystkiego było zjadliwe stwierdzenie czwartego:
Przed modlitwą do Boga można przynajmniej kupić i przygotować odpowiednią literaturę. Kiedy studiujesz pytanie, przyjdź.
Duch modlitwy i ogólny nastrój chłopca były beznadziejnie zepsute. Opuścił świątynię z ciężkim sercem. Gdy wyszedł, usiadł na ławce, a łzy spływały mu po twarzy. Nagle z nieba dobiegł głos:
Dlaczego nie masz wstępu, dlaczego zostałeś za bramami świątyni?
Sam chłopiec nie rozumiał, jak nagle podeptano jego czystą intencję.
Wypędzili mnie z Twojego domu, o Boże! Nie rozumiał, nie przyjął, potępił.
W odpowiedzi usłyszał:
Nie płacz, przyjacielu, bo tam też dla mnie nie ma miejsca…
Mamie wyrosły rzęsy, a syn postanowił przetestować je pod kątem siły
Na pogrzebie Jana Frycza padło wiele ważnych słów. Mówili jego przyjaciele, aktorzy, ludzie, z którymi…
Na warszawskich Powązkach 7 września spotkali się ludzie, którzy przez lata tworzyli zawodowy i prywatny…
Na warszawskich Powązkach 7 września pożegnano Jana Frycza. Wśród rodziny, przyjaciół i przedstawicieli świata teatru…
Dominika Chorosińska ponownie znalazła się w centrum zainteresowania. Tym razem wraz z politycznymi emocjami wróciło…
Małgorzata Rozenek-Majdan przez lata przyzwyczaiła widzów do tego, że w jej świecie wszystko musi być…
Każdy, kto dorastał przy telewizorze w latach 70., 80. czy 90., prawdopodobnie pamięta ją jako…