Maja Ostaszewska pokazała dzieci, mimo że zawsze dbała o to, by dorastały z dala od kamer. Jak obecnie wyglądają potomkowie słynnej aktorki

Maja Ostaszewska od lat należy do grona najbardziej cenionych polskich aktorek. Widzowie podziwiają ją za role filmowe i teatralne, ale równie często zwracają uwagę na jej konsekwencję w ochronie prywatności.

W czasach, gdy wielu celebrytów pokazuje w mediach społecznościowych niemal każdy fragment swojego życia, ona od początku stawiała granicę między światem zawodowym a rodzinnym.

Dlatego najnowsze zdjęcia jej dzieci wywołały tak duże zainteresowanie. Aktorka zrobiła wyjątek, na który czekano od lat, choć jednocześnie pozostała wierna zasadom, które wyznaje od początku macierzyństwa.

Historia Mai Ostaszewskiej zaczęła się w Krakowie, gdzie przyszła na świat w artystycznej rodzinie.

Jej ojciec, Jacek Ostaszewski, był współzałożycielem legendarnej grupy Osjan, a atmosfera domu od najmłodszych lat sprzyjała rozwijaniu wrażliwości i zainteresowań artystycznych.

Już jako kilkuletnia dziewczynka wiedziała, że chce zostać aktorką. Po ukończeniu krakowskiej szkoły teatralnej rozpoczęła karierę, która z czasem uczyniła ją jedną z najważniejszych postaci polskiego kina i teatru.

Na swoim koncie ma role w takich produkcjach jak „Katyń”, „Jack Strong”, „Body/Ciało”, „Pitbull. Nowe porządki”, „Teściowie” czy „Zielona granica”.

Zdobywała najważniejsze nagrody filmowe, a krytycy od lat podkreślają jej niezwykłą umiejętność łączenia siły z subtelnością na ekranie.

Jednak poza kamerami istnieje świat, o którym aktorka mówi znacznie rzadziej. Od ponad dwóch dekad związana jest z Michałem Englertem, operatorem filmowym i scenarzystą.

Ich relacja od lat uchodzi za jedną z najbardziej stabilnych w polskim środowisku filmowym. Oboje unikają rozgłosu, nie pojawiają się regularnie na okładkach kolorowych magazynów i bardzo rzadko opowiadają o swoim życiu prywatnym.

Razem wychowali dwoje dzieci – Franciszka i Janinę. Syn urodził się w 2007 roku, córka dwa lata później.

Screenshot

Sama Ostaszewska wielokrotnie podkreślała, że macierzyństwo zmieniło jej spojrzenie na świat i wpłynęło na wiele decyzji, które podejmowała zarówno zawodowo, jak i społecznie.

Przez lata konsekwentnie broniła prawa swoich dzieci do normalnego dorastania. Wielokrotnie tłumaczyła, że najmłodsi nie powinni stawać się elementem medialnego świata swoich rodziców.

Screenshot

Właśnie dlatego Franciszek i Janina niemal nie pojawiali się publicznie. Tym większe poruszenie wywołał wpis opublikowany z okazji Dnia Dziecka.

Aktorka pokazała archiwalne fotografie oraz aktualne zdjęcie swoich pociech. Jednocześnie zadbała o to, by nie naruszyć ich prywatności – na najnowszej fotografii dzieci zostały pokazane od tyłu.

Pod zdjęciami zamieściła krótki, ale bardzo osobisty podpis: „Moje najukochańsze istoty”. Ten prosty gest wystarczył, by wzruszyć tysiące obserwatorów.

Dziś Franciszek i Janina są już niemal dorośli. Syn ukończył osiemnaście lat i, jak zauważają media, coraz częściej interesuje się światem sztuki, podobnie jak jego rodzice.

Córka również wkroczyła w wiek nastoletni. Mimo ogromnej popularności matki oboje wciąż pozostają z dala od medialnego zgiełku.

To efekt świadomej decyzji rodziców, którzy od początku chcieli zapewnić im możliwie normalne dzieciństwo.

Patrząc na historię Mai Ostaszewskiej, trudno nie zauważyć pewnej konsekwencji. Od lat pozostaje wierna swoim przekonaniom, niezależnie od zmieniających się trendów.

„Moje najukochańsze istoty. Wszystkim dzieciom, tym małym i dużym — bezpiecznego świata».

Tak samo podchodzi do aktorstwa, działalności społecznej i życia rodzinnego. Kiedy więc zdecydowała się pokazać dzieci, nie był to gest obliczony na zainteresowanie mediów. Raczej cichy moment wdzięczności i dumy z ludzi, którzy są dla niej najważniejsi.

Bo choć publiczność zna ją przede wszystkim z wielkich ról i ważnych filmów, sama Maja Ostaszewska wielokrotnie dawała do zrozumienia, że największą rolę odgrywa każdego dnia poza planem zdjęciowym.

Rolę matki. I właśnie tę część swojego życia chroni najstaranniej.

Cezary Żak rozwiał wszelkie wątpliwości i zdradził kulisy powstawania „Miodowych lat». Aktor nie widzi sensu, by dalej ukrywać prawdę

Ostatnie słowa Witolda Paszta, jurora programu „The Voice Senior”, były pełne nadziei. Artysta miał wiele planów i do samego końca wierzył w powrót do normalnego życia

Katarzyna Żak postanowiła zwrócić się do fanów w sprawie nowego sezonu serialu „Ranczo”. Dlaczego aktorka wiele spraw pominęła milczeniem