Jan Borysewicz jeden z najbardziej znanych i uznanych polskich rock’n’rollowców. Artysta był dwukrotnie żonaty i dopiero z drugą żoną doświadczył prawdziwego szczęścia rodzinnego

Jan Borysewicz od ponad czterech dekad pozostaje symbolem polskiego rocka.

Gdy w latach 80. wychodził na scenę z gitarą i charakterystycznymi ciemnymi okularami, publiczność wiedziała, że za chwilę wydarzy się coś więcej niż zwykły koncert.

Lady Pank nie było tylko zespołem — stało się częścią całej epoki. A sam Borysewicz urósł do rangi człowieka, który pisał ścieżkę dźwiękową życia kilku pokoleń Polaków.

Urodził się 17 kwietnia 1955 roku we Wrocławiu. Dorastał w czasach PRL-u, kiedy muzyka była dla młodych ludzi symbolem wolności i ucieczką od szarej rzeczywistości.

Jeszcze zanim stworzył Lady Pank, współpracował z Budką Suflera i Izabelą Trojanowską. Już wtedy środowisko muzyczne mówiło o nim jako o gitarzyście z niezwykłym wyczuciem melodii.

Prawdziwy przełom nastąpił jednak w 1982 roku, gdy razem z Januszem Panasewiczem założył Lady Pank.

Potem wszystko wydarzyło się błyskawicznie. „Mniej niż zero”, „Kryzysowa narzeczona”, „Zawsze tam, gdzie ty”, „Zamki na piasku” — te utwory stały się hymnami pokolenia dorastającego w Polsce lat 80.

Na koncertach panował tłok, emocje i atmosfera prawdziwego rock’n’rolla. Dziewczyny pisały listy, chłopcy zapuszczali włosy i próbowali grać na gitarze jak Borysewicz. On sam stał się jedną z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej.

Ale za scenicznym wizerunkiem buntownika kryło się życie znacznie bardziej skomplikowane.

Jan Borysewicz nigdy nie ukrywał, że młodość była dla niego czasem bardzo intensywnym. Sława, koncerty, podróże i nocne życie sprawiały, że trudno było zbudować spokojny dom.

Jego pierwszą żoną była Danuta Borysewicz. Poznali się jeszcze przed największą popularnością Lady Pank i doczekali córki Joanny.

Jednak ich małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Muzyka i życie w ciągłym biegu coraz bardziej oddalały go od rodzinnej stabilizacji.

W kolejnych latach artysta ponownie się ożenił. Drugą żoną muzyka została Patrycja Sinkowska. Z tego związku urodziła się jego druga córka — Alicja.

I właśnie wtedy, jak mówili ludzie z jego otoczenia, Borysewicz zaczął inaczej patrzeć na rodzinę. Był starszy, spokojniejszy i bardziej świadomy tego, jak szybko można stracić to, co naprawdę ważne.

Choć jego życie prywatne bywało burzliwe, sam muzyk coraz bardziej chronił swoją prywatność. Nie lubił opowiadać o emocjach w mediach.

Znajomi podkreślali jednak, że dopiero po latach naprawdę zrozumiał wartość rodzinnego spokoju. W wywiadach wielokrotnie dawał do zrozumienia, że sukces zawodowy nie daje szczęścia, jeśli człowiek nie ma obok siebie ludzi, którym ufa.

Nie brakowało także trudnych momentów. Wieloletni rock’n’rollowy styl życia odbił się na zdrowiu muzyka.

Problemy z sercem stały się dla niego momentem przełomowym. Zaczął bardziej dbać o siebie i ograniczył dawny sposób funkcjonowania. Sam przyznawał, że wiek i doświadczenie zmieniają człowieka bardziej niż największa sława.

W ostatnich latach media dużo pisały również o jego starszej córce Joannie i skandalach, które odbiły się szerokim echem w polskim show-biznesie.

Sam Borysewicz bardzo rzadko komentował te sprawy publicznie. Zupełnie inaczej wyglądała jego relacja z młodszą córką Alicją, z którą pozostawał bliżej związany.

Mimo upływu lat Jan Borysewicz nadal pozostaje ikoną polskiego rocka. Na scenie wciąż ma w sobie energię chłopaka, który kiedyś marzył tylko o gitarze i muzyce.

Dla wielu fanów jest ostatnim prawdziwym rockmanem starej daty — człowiekiem, który przeżył wielką sławę, miłosne rozczarowania, rodzinne dramaty i triumfy, ale nigdy nie przestał grać.

Dzisiaj, po dziesiątkach lat kariery, setkach koncertów i tysiącach kilometrów tras koncertowych, coraz częściej mówi o spokoju i zwyczajnym życiu poza sceną.

I może właśnie w tym tkwi największy paradoks Jana Borysewicza — człowiek, który przez lata był symbolem rock’n’rollowego chaosu, prawdziwe szczęście odnalazł dopiero wtedy, gdy świat wokół niego trochę ucichł.

Polski aktor Jerzy Trela miał trudne dzieciństwo, ponieważ dorastał w domu dziecka. Nikt nawet nie przypuszczał, jaka przyszłość go czeka

Elżbieta Sommer, znana jako „Pani Chmurka”, pilnowała, aby mało kto wiedział cokolwiek o jej życiu. Co naprawdę wiadomo o niej

Jolanta Kwaśniewska nie zostanie babcią i otwarcie o tym mówi. Co jednak sprawia, że była pierwsza dama jest szczęśliwa i z czego nigdy nie zrezygnuje