Ludzie mają szczególną cechę: nieustannie szukają powodów do niezadowolenia. I są w tym bardzo dobrzy.
Niektórzy narzekają na sprzedawców w sklepie, inni na pogodę lub porę roku, niektórzy nie są w stanie zadowolić swoich kolegów w pracy, a jeszcze innych doprowadzają do szału ich niegrzeczne dzieci.
Kiedyś podsłuchałam rozmowę dwóch znajomych, którzy wracali z nami z wakacji.
Spędziliśmy tydzień w tym samym hotelu, ale dowiedziałam się wiele z tego, co mówili: na przykład, słońce było zbyt gorące tam, gdzie pojechali, nie było wystarczająco dużo miejsca na plaży, pokoje były zbyt jasne, było zbyt wiele wycieczek, śniadania nie były na równi, a figi nie powinny być podawane codziennie zamiast co drugi dzień.
Postanowiłam zmienić miejsce z mężem, ale rozmowy po drugiej stronie nie były najlepsze: w tym samolocie jest tak mało miejsca. A niegrzeczni ludzie w ogóle nie powinni być wpuszczani na pokład, kawa jest obrzydliwa, a dywan mógłby zostać wymieniony.
Niedawno moja przyjaciółka poszła na wesele do drogiej restauracji. Wszystko było wykonane z kryształu, na stołach leżał czerwony kawior, a orkiestra symfoniczna zabawiała gości przez cały wieczór.
Ponieważ impreza miała swój specjalny motyw przewodni, nie było tradycyjnych przebieranek ani tańców. Następnego dnia powiedziała, że szampan nie był zimny, a miętowa panna cotta pachniała cytryną.
Koktajle nie były imponujące, podobnie jak suknia panny młodej. Zbyt prosta jak na francuski szyk. Pierwszy taniec był powolny, a gospodarz zbyt poważny.
Inni znajomi stali się właścicielami mieszkania w nowym budynku. Zadzwoniłam do nich z gratulacjami, a w odpowiedzi usłyszałam, że nie ma powodów do radości. Mamy jeszcze tyle pieniędzy do zainwestowania w remont! Jeden żyrandol kosztuje fortunę, a drzwi, podłogi laminowane, meble…
Ludzie są przyzwyczajeni do postrzegania konewki jako pustej, chociaż w tym samym czasie jest ona w połowie pełna. Wszyscy skupiają się na wadach i niedociągnięciach, szukając powodów do obwiniania i krytykowania, ale zawsze można znaleźć pozytywy, jeśli naprawdę chcesz.
Tamara pomyliła Andrzeja z własnym synem, a bezdomny postanowił ją wykorzystać
