Koncerty, programy telewizyjne, nagrania, trasy — artysta żył w nieustannym ruchu, a jego głos przez dziesięciolecia towarzyszył Polakom w najróżniejszych momentach życia.
Ale za kulisami istniał zupełnie inny świat — cichy, rodzinny i bardzo daleki od show-biznesu. To właśnie tam dorastała jego trójka dzieci: Katarzyna, Joanna i Paweł.
Mimo ogromnej popularności Zbigniew Wodecki nigdy nie chciał, aby jego rodzina żyła pod obiektywami kamer. Rzadko pokazywał dzieci publicznie i niemal nie mówił o życiu prywatnym w wywiadach.
Wiadomo jedynie, że razem z żoną, Krystyna Wodecka, stworzył silną rodzinę, która była dla niego prawdziwym oparciem.
Artysta przeżył z żoną ponad czterdzieści lat. Poznali się jeszcze w młodości, kiedy Wodecki dopiero zaczynał karierę.
Sam muzyk wielokrotnie przyznawał, że to właśnie żona trzymała dom i rodzinę razem w czasie, gdy on nieustannie był w trasie.
Ich dzieci wychowywały się z dala od sceny, choć nazwisko ojca znała cała Polska.
Najstarsza córka, Katarzyna Wodecka-Stubbs, wybrała zupełnie inną drogę niż słynny ojciec.
Ukończyła Uniwersytet Jagielloński i od wielu lat pracuje w obszarze medycyny oraz badań naukowych. Katarzyna zdobyła stopień naukowy i związała swoje życie z biotechnologią.
Polskie media niejednokrotnie podkreślały, że unika rozgłosu i bardzo rzadko udziela komentarzy.
Średnia córka, Joanna Wodecka, również nie chciała żyć w świecie show-biznesu. Wiadomo, że zajmowała się pracą organizacyjną i wspierała ojca w sprawach zawodowych.
To właśnie Joanna często pomagała mu w kwestiach związanych z koncertami i codziennymi obowiązkami. Bliscy artysty wspominali, że łączyła ich wyjątkowo ciepła więź.
Największą uwagę po śmierci muzyka przyciągnął syn — Paweł Wodecki. To właśnie on w pewnym stopniu odziedziczył miłość do muzyki i sceny.
Paweł pracował jako realizator dźwięku i producent muzyczny, a także pomagał ojcu podczas koncertów. Choć nie został medialną gwiazdą, w środowisku muzycznym jest dobrze znany jako profesjonalista.
Po śmierci Zbigniewa Wodeckiego w 2017 roku to właśnie dzieci wzięły na siebie odpowiedzialność za pielęgnowanie jego artystycznego
dziedzictwa.
Wspierają projekty poświęcone artyście, uczestniczą w koncertach pamięci i dbają o to, by jego piosenki nie zniknęły z polskiej kultury.
Szczególnie aktywny w tym stał się Paweł Wodecki. Wielokrotnie podkreślał, że chce pokazać ojca nie tylko jako legendę sceny, ale również jako zwykłego człowieka — ciepłego, dowcipnego i bardzo rodzinnego.
Bliscy muzyka wspominali, że w domu Wodecki zupełnie nie przypominał estradowej gwiazdy. Lubił żartować, gotować, oglądać transmisje sportowe i spędzać czas z rodziną. Mimo ogromnej popularności nie tworzył dystansu między sobą a dziećmi.
Sam artysta kiedyś powiedział: „Rodzina jest najważniejsza. Bez niej człowiek się rozsypuje”.
Dziś jego dzieci nadal trzymają się z dala od głośnego show-biznesu. Nie zamieniły swojego nazwiska w sposób na zdobycie popularności, choć mogłyby to zrobić bez trudu.
I być może właśnie to najlepiej pokazuje, jakim ojcem był Zbigniew Wodecki — człowiekiem, który nauczył dzieci cenić nie sławę, lecz normalne życie, pracę i bliskość rodziny.
Wystarczyło jedno nazwisko, by wśród fanów „Rancza” wybuchła prawdziwa burza. Daniel Olbrychski, legenda polskiego kina,…
Nie każda gwiazda od początku wie, którą drogą powinna podążać. Czasem życie pisze zupełnie inny…
Są takie telewizyjne pary, które zostają w pamięci na długo po zakończeniu sezonu. Właśnie do…
Przez ostatnie lata widzowie przyzwyczaili się do jej obecności przy jurorskim stole. Ewa Kasprzyk wnosiła…
Kuba Badach i Aleksandra Kwaśniewska od lat tworzą związek, który wymyka się typowym schematom show-biznesu.…
Cezary Pazura od dekad należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Jego twarz kojarzy się z…