Rozrywka

Sandra Kubicka opowiedziała o prawdziwej przyczynie rozwodu z Baronem. Dlaczego podjęła decyzję o zakończeniu małżeństwa

Sandra Kubicka przez długi czas próbowała ratować małżeństwo z Aleksandrem Milwiw-Baronem. Były wspólne zdjęcia, rodzinne plany i nadzieja, że mimo kryzysów uda im się stworzyć spokojny dom dla syna.

Dziś modelka nie ma już wątpliwości, że decyzja o rozstaniu była słuszna. W najnowszej rozmowie z magazynem „Viva!” wróciła do okresu, który okazał się jednym z najtrudniejszych w jej życiu.

Opowiedziała o utracie ciąży, ogromnym stresie, fali krytyki, która spadła na nią w związku z prowadzonym biznesem, oraz o problemach w małżeństwie.

Przyznała też, dlaczego ostatecznie postanowiła odejść. Nie chodziło wyłącznie o jej własne samopoczucie. Nie chciała, żeby mały Leonard dorastał w domu, w którym widziałby cierpienie mamy.

Dziś mówi o tym spokojniej, ale jej słowa pokazują, jak wiele musiało się wydarzyć, zanim uznała, że nie może dłużej żyć w ten sposób.

„Nie chciałam, żeby Leon dorastał, patrząc, jak jego mama płacze po kątach” — wyznała. Przyznała również, że niektórzy mogą uznać jej decyzję za egoistyczną, ale ona sama patrzy na nią inaczej.

Rozstanie miało być próbą zadbania zarówno o siebie, jak i o syna. To ważne wyznanie, bo przez wiele miesięcy publiczność obserwowała przede wszystkim kolejne zwroty akcji w ich związku.

Najpierw pojawiła się informacja o pozwie rozwodowym, później para próbowała jeszcze ratować małżeństwo, a następnie ponownie stanęła przed sądem.

W końcu 16 marca 2026 roku Sandra potwierdziła, że rozwód został sfinalizowany. Tym razem nie było już zapowiedzi kolejnej próby ani publicznych deklaracji o powrocie. Została decyzja, z którą musiała nauczyć się żyć.

Zanim jednak ich historia dotarła do takiego finału, Sandra i Aleksander przez kilka lat budowali wspólną przyszłość. Poznali się w 2021 roku, kiedy oboje byli już rozpoznawalni w swoich środowiskach.

Ona pracowała jako modelka i rozwijała własne przedsięwzięcia, on był muzykiem, gitarzystą Afromental i jednym z najbardziej charakterystycznych uczestników telewizyjnych programów muzycznych.

Ich relacja szybko wzbudziła zainteresowanie mediów. W kwietniu 2024 roku wzięli ślub, a miesiąc później urodził się ich syn Leonard.

Dla Sandry macierzyństwo było spełnieniem wielkiego marzenia. Wielokrotnie mówiła o tym, jak bardzo chciała mieć dziecko i jak wiele emocji towarzyszyło jej w oczekiwaniu na narodziny syna.

Rodzina stała się najważniejszą częścią jej codzienności, ale nowa rola przyniosła również ogromną odpowiedzialność i zmęczenie.

Kubicka nie ukrywała, że pierwsze miesiące po porodzie były dla niej bardzo trudne. Brak snu, obowiązki związane z opieką nad niemowlęciem i presja związana z życiem publicznym zaczęły odbijać się na jej samopoczuciu.

Wcześniej przyznała, że przez długi czas była tak skupiona na dziecku, iż niemal nie miała przestrzeni, by zadbać o siebie. W tym samym czasie jej małżeństwo przechodziło poważny kryzys.

Oboje musieli odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości, a ich wcześniejsze wyobrażenia o wspólnym życiu nie zawsze pokrywały się z codziennością młodych rodziców.

Pierwsze poważne sygnały, że coś się zmienia, pojawiły się pod koniec 2024 roku, kiedy Sandra złożyła pozew rozwodowy. W marcu 2025 roku publicznie poinformowała o rozstaniu, ale później para zdecydowała się spróbować jeszcze raz.

Przez pewien czas wydawało się, że udało im się odzyskać porozumienie. Modelka mówiła, że najważniejsze jest dla niej to, by Leonard miał oboje rodziców blisko siebie.

Nie ukrywała, że zależy jej na rodzinie i że długo zastanawiała się, czy powinna odejść. W pewnym momencie oboje podjęli próbę odbudowania relacji.

Ostatecznie jednak problemy nie zniknęły, a kolejne miesiące pokazały, że sam wysiłek i dobre intencje nie zawsze wystarczają, by uratować małżeństwo.

Jednym z najbardziej bolesnych wydarzeń, do których Sandra wróciła w rozmowie z „Vivą!”, była utrata kolejnej ciąży. Podczas pobytu w Grecji dowiedziała się, że znów spodziewa się dziecka.

Radość nie trwała długo. Modelka poroniła, a wszystko wydarzyło się w czasie, gdy już wcześniej była przeciążona problemami i napiętą sytuacją w małżeństwie.

Przyznała, że z Aleksandrem nie układało się wtedy najlepiej. To doświadczenie było dla niej niezwykle trudne, a jednocześnie musiała radzić sobie z innymi problemami, które nie pozwalały jej spokojnie przeżyć żałoby po stracie.

Równolegle narastała krytyka związana z jej biznesem. Sandra otworzyła w Warszawie lokal Sandra’s Matcha, który miał być miejscem związanym z jej zamiłowaniem do matchy.

Przedsięwzięcie szybko stało się tematem internetowych dyskusji, recenzji i złośliwych komentarzy. Modelka mówiła, że część osób zaczęła traktować wyśmiewanie jej lokalu jako sposób na zdobywanie popularności w sieci.

Negatywne materiały pojawiały się jeden po drugim, a ona sama czuła, że traci kontrolę nad sytuacją. Zamiast radości z rozwijania własnej marki pojawiło się zmęczenie i poczucie, że nie ma już miejsca, w którym mogłaby po prostu odpocząć.

Wyjazd do Grecji miał pomóc jej złapać oddech, spędzić czas z rodziną i choć na chwilę odsunąć się od polskiego internetu. Tam jednak doszło do utraty ciąży, a jej relacja z mężem nadal pozostawała trudna.

Sandra ostatecznie zdecydowała się zamknąć lokal. Nie przedstawiała tej decyzji jako jednego biznesowego rachunku zysków i strat. W rozmowie wyjaśniła, że to miejsce odbierało jej spokój, którego wtedy najbardziej potrzebowała.

Powiem ci, że czuję, że podjęłam dobrą decyzję. Nie chciałam, żeby Leon dorastał, patrząc, jak jego mama płacze po kątach. Niektórzy ludzie pewnie powiedzą, że jestem egoistką. Ale ja rozstałam się z mężem nie tylko dla siebie, ale też dla naszego syna– wyznała.

Kiedy później oglądała fotografie z tamtego okresu, sama z trudem rozpoznawała kobietę z zapłakanymi oczami i smutkiem na twarzy. Był to dla niej znak, jak bardzo tamte wydarzenia wpłynęły na jej życie.

Warto podkreślić, że Sandra nie obwiniła publicznie jednej osoby za rozpad małżeństwa. Opowiedziała o własnych przeżyciach i o tym, jak się czuła, ale nie sprowadziła całej historii do jednego incydentu.

Jej decyzja dojrzewała w czasie, kiedy nakładały się na siebie problemy rodzinne, strata ciąży, krytyka w internecie i odpowiedzialność za małe dziecko.

Z jej wypowiedzi wynika przede wszystkim, że przestała czuć się szczęśliwa w relacji i nie chciała, by taki stan stał się codziennością jej syna.

To był trudny moment. Byłam przytłoczona tym, co działo się wokół mnie w Polsce, więc uciekłam z rodziną na miesiąc do Grecji. Tam okazało się, że znowu jestem w ciąży. Niestety poroniłam. Z Alkiem nie układało się zbyt dobrze– opowiedziała.

Życie Sandry Kubickiej od początku wymagało od niej samodzielności. Urodziła się 22 stycznia 1995 roku w Łodzi.

Gdy była jeszcze dzieckiem, jej mama wyjechała do Stanów Zjednoczonych, a Sandra przez pewien czas wychowywała się pod opieką dziadków. W wieku 12 lat dołączyła do mamy w Miami.

To miejsce odebrało mi spokój, którego bardzo wtedy potrzebowałam. Jak patrzę na zdjęcia z tego czasu, nie poznaję się. Kim jest ta dziewczyna z zapadniętymi, zapłakanymi oczami, taka smutna? – myślę wtedy.

Jej dorosłość zaczęła się wcześnie — jako nastolatka weszła do świata modelingu i szybko zdobywała kolejne zlecenia.

Pracowała za granicą, brała udział w sesjach zdjęciowych i kampaniach reklamowych, a z czasem stała się jedną z bardziej rozpoznawalnych polskich modelek działających na rynku amerykańskim.

Kariera przyniosła jej niezależność finansową, ale również trudne doświadczenia. Problemy zdrowotne sprawiły, że musiała ograniczyć modeling i przemyśleć dalszą drogę.

Ostatecznie wróciła do Polski i zaczęła rozwijać się w nowych kierunkach. W 2019 roku wystąpiła w „Tańcu z gwiazdami”, gdzie zajęła trzecie miejsce.

Później prowadziła programy telewizyjne, między innymi „Love Me or Leave Me. Kochaj albo rzuć” oraz „Rytmy Dwójki”. Równolegle rozwijała działalność biznesową i obecność w mediach społecznościowych.

Nie chciała być wyłącznie twarzą kampanii reklamowych — zależało jej na budowaniu własnych marek i decydowaniu o zawodowej przyszłości.

Dzisiaj na szczęście już mogę o tym normalnie mówić. Uważam, że wszystko dzieje się po coś. Dzisiaj może byłabym samotną matką z dwójką maleńkich dzieci? A może zostałabym z Alkiem i byłabym nieszczęśliwa?– zastanawiała się w wywiadzie.

Prywatnie Sandra zawsze podkreślała, że marzy o rodzinie i stabilizacji. Dlatego jej związek z Baronem przez długi czas wydawał się ważnym etapem, który miał przynieść jej upragniony dom.

Po rozwodzie nie zniknęła jednak z życia publicznego. Zaczęła układać codzienność na nowo, a w kolejnych miesiącach poinformowała, że ponownie jest zakochana.

Według doniesień medialnych jej nowym partnerem jest przedsiębiorca Adam Zaorski. Nie oznacza to, że wszystkie trudne emocje zniknęły, ale Sandra coraz wyraźniej oddziela przeszłość od tego, co chce budować teraz.

Dziś najważniejszym wspólnym punktem jej życia z Baronem pozostaje Leonard. Modelka zapewnia, że po opadnięciu emocji ich relacje są lepsze, a oboje starają się być jak najlepszymi rodzicami.

To właśnie ten aspekt wydaje się dla niej kluczowy. Nie chce prowadzić kolejnej publicznej wojny ani wracać do szczegółów, które mogłyby zaszkodzić dziecku.

Po burzliwym okresie zależy jej na spokoju i normalności, której wcześniej tak bardzo jej brakowało.

Sandra Kubicka nie twierdzi, że rozstanie rozwiązało wszystkie problemy. Mówi jednak, że dziś czuje się spokojniejsza i nie żałuje decyzji, którą podjęła.

Jej historia pokazuje, że czasem największą trudnością nie jest samo odejście, lecz przyznanie przed sobą, że dalsze trwanie w danej sytuacji może być równie bolesne.

Teraz, gdy emocje już opadły, tak. I staramy się być jak najlepszymi rodzicami dla Leona– podsumowała.

Przez lata walczyła o karierę, później o rodzinę, a w pewnym momencie musiała zawalczyć również o własne samopoczucie. Dziś chce skupić się na synu, pracy i życiu, w którym nie musi już udawać, że wszystko jest dobrze.

Rozwód z Baronem zamknął jeden z najgłośniejszych rozdziałów jej prywatnej historii. Nie wymazał wspólnych wspomnień ani nie zmienił faktu, że oboje pozostaną rodzicami Leonarda.

Sandra patrzy jednak na przyszłość inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Zamiast próbować za wszelką cenę utrzymać obraz idealnej rodziny, wybrała życie, w którym chce odzyskać spokój.

I właśnie to było najważniejszym przesłaniem jej ostatniego wyznania: nie rozstała się tylko dlatego, że przestała być szczęśliwa.

Nie chciała również, by jej syn dorastał, myśląc, że smutek i łzy są nieodłączną częścią rodzinnego domu.

Wałęsowie są prawie 60 lat małżeństwem. Czy Danuta zamierza się rozwieść, czy to tylko kolejny kryzys w związku

Sławomir i Kajra po 12 latach wspólnego życia w końcu postanowili podzielić się swoim szczęściem. Fani tej pary będą mieli powody do świętowania

Jan Borysewicz, pomimo udanej kariery muzycznej, jest również ojcem dwóch córek. Z jedną z nich ma dobre relacje, a jak wygląda sytuacja z drugą

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Ewa Kasprzyk ma na koncie niejedno związek, choć wszystkie zakończyły się niepowodzeniem. Teraz aktorka opowiada o samotności

Ewa Kasprzyk przez lata udowadniała, że potrafi żyć po swojemu. Nie ukrywała swoich emocji, mówiła…

14 minut ago

Wałęsowie są prawie 60 lat małżeństwem. Czy Danuta zamierza się rozwieść, czy to tylko kolejny kryzys w związku

„Mamy siebie dość. Nie jest tak, jak kiedyś” — tymi słowami Lech Wałęsa opisał swoje…

1 godzinę ago

Sławomir i Kajra po 12 latach wspólnego życia w końcu postanowili podzielić się swoim szczęściem. Fani tej pary będą mieli powody do świętowania

Sławomir i Kajra od lat udowadniają, że udany duet może łączyć nie tylko na scenie,…

2 godziny ago

Jan Borysewicz, pomimo udanej kariery muzycznej, jest również ojcem dwóch córek. Z jedną z nich ma dobre relacje, a jak wygląda sytuacja z drugą

Jan Borysewicz przez dekady podbijał polską scenę rockową i stworzył piosenki, które zna kilka pokoleń…

14 godzin ago

Syn Kory, Szymon, w wieku 10 lat dowiedział się, kim był jego prawdziwy tata. Polska wokalistka przez lata żyła w trójkącie z sąsiadem

Przez lata była jedną z najbardziej wyrazistych kobiet polskiej sceny muzycznej. Kora nie znosiła narzuconych…

18 godzin ago

Tusk pokazuje zdjęcie i rzuca pięć słów na adres prezydenta. Podpis mówi więcej, niż mogłoby się wydawać

Donald Tusk znów udowodnił, że czasem jeden krótki wpis potrafi wywołać większe zainteresowanie niż długie…

20 godzin ago