screen Youtube
Ma za sobą 20 lat aktorstwa, którego nie porzuciła i nadal występuje w serialu „M jak miłość”.
Brała udział w programie „Taniec z gwiazdami” wraz ze swoim byłym mężem Marcinem Hakielem.
Katarzynie udało się zostać prezenterką nie jednego, ale dwóch programów: „Moja mama i twój tata” oraz „halo tu polsat”.
Jednak jesienią okazało się, że jeden z programów zniknie z ekranów telewizyjnych, co zmniejszy jej dochody.
Mowa o programie „Moja mama i twój tata”, który nie jest zbyt popularny wśród widzów.
Kasia rzeczywiście na najbliższe miesiące zostanie bezrobotna, bo wakacyjną przerwę robi sobie też „halo, tu polsat”. Trwają intensywne prace nad znalezieniem dla niej nowego zajęcia, bo niezmiennie jest dla stacji ważna. Być może zobaczymy ją jako prowadzącą któryś z letnich koncertów plenerowych – zdradził w rozmowie z Shownes pracownik Polsatu.
Nie oznacza to jednak, że Edward Miszczak zrezygnuje z tego programu, trzeba go tylko dopracować i będzie można go ponownie nadawać.
Los programu „Moja Mama i Twój Tata” też nie jest jeszcze przesądzony. Edward polubił ten format, ale wie, że pierwsza edycja powstawała w pośpiechu i było tam co poprawiać. Program powróci dopiero wtedy, gdy zostanie dopieszczony i dopracowany tak, by w pełni udało się wykorzystać jego potencjał — zdradził wspomnianej redakcji informator.
Marcin Mroczek zorganizował dla syna wystawną komunię. A wszystko to w trakcie rozwodu z żoną
W latach 60. obie należały do młodego pokolenia aktorek, które dopiero zaczynało zdobywać polską publiczność.…
Marcin Hakiel od kilku lat układa swoje życie na nowo. Po rozwodzie z Katarzyną Cichopek…
Małgorzata Tomaszewska przez lata przyzwyczaiła widzów do tego, że nawet najbardziej prywatne sprawy potrafi zachować…
Beata Tyszkiewicz przez dziesięciolecia była jedną z najbardziej wyrazistych kobiet polskiego kina. Miała w sobie…
Irena Santor należy do grona artystek, których głos przez dekady był obecny w polskich domach.…
Nazwisko Martyniuk od lat kojarzy się w Polsce przede wszystkim z muzyką disco polo, wielkimi…