Ciekawostki

Poprosiłam mamę z wyprzedzeniem, aby zaopiekowała się moim dzieckiem, a ona się zgodziła. Jednak kiedy przyjechałam, plany uległy zmianie

Zawsze z wyprzedzeniem informowałam mamę, że potrzebuję od niej czegoś.

Robiłam to co najmniej tydzień przed tym, jak mieliśmy zostawić dziecko u mamy.

Ta zasada obowiązywała we wszystkim: zarówno gdy przygotowywaliśmy dla niej prezenty, jak i gdy wraz z bratem przywoziliśmy do niej wnuki.

Mama lubi wszystko ustalać z wyprzedzeniem, tym bardziej, że brat ma dwoje dzieci, a ja mam jedną córkę w wieku 3 lat.

Niedawno dowiedzieliśmy się z mężem, że jego brat się żeni i jesteśmy zaproszeni na ślub. Szybko zadzwoniłam do mamy, aby zapytać, czy będzie mogła zaopiekować się córką przez 3 dni.

screen Youtube

Mama bardzo się ucieszyła, ponieważ rzadko przywoziliśmy do niej wnuczkę, w przeciwieństwie do mojego brata.

Oczywiście zadzwoniłam do niego i powiedziałam, że mama będzie opiekować się moim dzieckiem w określonym terminie. Brat powiedział, że rozumie i że teraz będzie o tym pamiętał.

Ja z kolei obiecałam mamie, że przyniosę dziecku i jej coś do jedzenia, no i smakołyki, bo mama nie może sobie pozwolić na coś niezwykłego.

Kiedy nadszedł dzień przed ślubem, wieczorem spakowałam rzeczy syna, pojechałam z nim do sklepu i udałam się do mamy.

Na podwórku usłyszałam głosy dzieci i zobaczyłam mamę z bratem. Powitał mnie, jakby nic się nie stało, i uśmiechnął się do mnie
przebiegle.

Zapytałam mamę, co się dzieje, dlaczego brat z dziećmi jest tutaj, skoro wszystko wcześniej uzgodniłam. Wtedy mama szybko zaczęła się tłumaczyć, dlaczego brat znalazł się tutaj właśnie teraz.

Nie zastanawiając się długo, powiedziałam, że nie zostawię tutaj swojego syna i zaczęłam zabierać produkty, które przyniosłam mamie.

W tym samym czasie brat powoli zaczął rozpakowywać torby, które przyniosłam, jakby były dla niego. Wtedy wzięłam wszystkie rzeczy i produkty, które przyniosłam, dziecko, które tak długo czekało na spotkanie z babcią, i pojechałam.

Dobrze, że w sąsiednim wejściu mieszkała moja matka chrzestna, która z radością zgodziła się nam pomóc.

Po tym incydencie mama dzwoniła do mnie, zapraszała do siebie, ale ja już nie miałam ochoty. Wolę poprosić kogoś z zewnątrz o pomoc, niż angażować się w intrygi własnej rodziny.

Zuzanna pomagała córce, jak tylko mogła, ale kiedy nadszedł czas, aby się nią zaopiekować, Izabela odwróciła się od matki

Adam opowiedział żonie o niewierności swoich przyjaciół, a ona złożyła wniosek o rozwód: „Mówiłeś, że idziesz na urodziny przyjaciela”

Pola usiadła przy stole i zaczęła pisać list do dzieci, miała nadzieję, że przyjadą: „Mamo, mam teraz dużo spraw, zadzwoń do siostry”

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Kiedy dowiedziałem się, że moja żona ma romans ze swoim szefem, początkowo nie uwierzyłem. Prawda okazała się taka, że wszyscy od dawna o tym wiedzieli

Kiedy dowiedziałem się, że moja żona ma romans ze swoim szefem, początkowo nie uwierzyłem. Wydawało…

11 minut ago

Długo spotykałam się z Alanem, mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu. A kiedy dowiedział się, że wkrótce będę miała własne mieszkanie, zaproponował mi małżeństwo

Mieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu, liczyliśmy grosze na opłaty za media, razem zbieraliśmy pieniądze na zakupy,…

6 godzin ago

Ojciec opuścił rodzinę, kiedy byłem jeszcze bardzo mały. Teraz, kiedy jest stary, chce, żebym zaopiekował się nim: „Jestem twoim ojcem, więc musisz mi pomóc”

Ojciec opuścił rodzinę, kiedy byłem jeszcze bardzo mały. Teraz, kiedy jest stary, chce, żeby zaopiekował…

7 godzin ago

Wraz z mężem przyjechaliśmy do mieszkania, a tam mieszkali lokatorzy, których wprowadzili poprzedni właściciele: „Przecież i tak jeszcze się nie wyprowadzacie”

Długo odkładaliśmy pieniądze, odmawialiśmy sobie wypoczynku, pracowaliśmy na dwa etaty, ale nie przestawaliśmy marzyć o…

8 godzin ago

Rodzice męża przyjechali do nas z wizytą bez uprzedzenia. A potem powiedzieli, że będą z nami mieszkać: „Macie dużo miejsca, nie musimy się nigdzie spieszyć”

Kiedy wraz z mężem kupiliśmy dwupokojowe mieszkanie na kredyt, mam wrażenie, że to najszczęśliwszy moment…

1 dzień ago