Pani sprzątająca stała bowiem… na zewnętrznym parapecie okna. Urząd tłumaczy, że nie ma wpływu na to

Lokalne media obiegła fotografia z Urzędu Miejskiego w Ostrowie Wielkopolskim, na którym widać kobietę myjącą okno w ekstremalnie niebezpieczny sposób.

Pani sprzątająca stała bowiem… na zewnętrznym parapecie okna. Urząd tłumaczy, że nie ma wpływu na to, w jaki sposób prace są wykonywane.

Portal „infostrow.com” opublikował na swojej stronie niepokojące zdjęcie. Przedstawia ono kobietę myjącą okna w Urzędzie Miejskim.

Niby nic w tym dziwnego, ale jednak naraziła ona swoje życie na śmiertelne niebezpieczeństwo. Kobieta stała bowiem na zewnętrznym parapecie oka niczym niezabezpieczona.

Nie miała uprzęży, kasku, nikt jej nie asekurował. Jedynym sprzętem w jej dłoniach była najprawdopodobniej myjka ciśnieniowa.

Poprosiliśmy Urząd Miejski w Ostrowie Wielkopolskim o komentarz w tej sprawie. – Pani widniejąca na tym zdjęciu jest zatrudniona przez firmę zewnętrzną, która wygrała przetarg na sprzątanie urzędu.

Pracownik ds. BHP zwracał uwagę tym paniom na sposób wykonywania przez nie pracy, mówił, by tak nie robiły, bo to niebezpieczne. Ale jako urząd nic więcej nie możemy zrobić – tłumaczy nam rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Ostrowie.

W grudniu 2015 roku w Ostrowie Wielkopolskim doszło już do tragicznego wypadku podczas mycia okien. Wówczas 63-latka wypadła przez okno i zginęła na miejscu.

Pani sprzątająca stała bowiem... na zewnętrznym parapecie okna. Urząd tłumaczy, że nie ma wpływu na to
.
Pani sprzątająca stała bowiem... na zewnętrznym parapecie okna. Urząd tłumaczy, że nie ma wpływu na to
.