Nie każdy potrafi zrobić to, co zrobił jeden proboszcz parafii Chojnice. Parafianie tego nie oczekiwali

Książ Janusz Chyła, proboszcz parafii Chojnice, zabrał głos w bardzo ciekawej sprawie.

Chodzi o to, że niewiele ludzi zastanawiają się nad tym, jak trudno jest duchownym, kiedy dostają rachunki za prąd.

Ogólnie, mówi ksiądz, wszystko zależy od tego, ile w kościele jest źródeł światła i czy świecą się przez całą dobę.

Duchowny zdecydował się publicznie ujawnić kwotę, którą dostaje za energię elektryczną.

I to wszystko, przez jedno wydarzenie, które wywołało burzliwe emocje wśród wiernych.

Kiedy Janusz Chyla publicznie podziękował za 200 złotych przekazane na cele parafialne, niektóre ludzi nie ocenili ten gest.

Te 200 złotych zostały wykorzystane na sfinansowanie nowych ławek.

Prowadzenie parafii Chojnice to także spore koszty – napisał duchowny na Twitterze.

– Dla przykładu zamieszczam dwie faktury za energię. Niższa to jadłodajnia, która wydaje ponad 100 obiadów.

Te dwa rachunki są straszne. Kwoty w 1744 zł i 8439 zł wprawią w osłupienie każdego.

Tadeusz Rydzyk znów w centrum uwagi. Teraz dziennikarze ujawnili wiele tajemnic duchownego

Izabela Trojanowska miała ogromny wpływ na całą Polskę. Jakie sekrety kryje przeszłość gwiazdy

Małgorzata Rozenek nie wytrzymała. Gwiazda przerwała milczenie w pewnej sprawie