Rozrywka

Naszym rodzicom nie podoba się sposób, w jaki zorganizowaliśmy ślub, nie zaprosiliśmy wszystkich naszych krewnych: „Co oni teraz o nas powiedzą, przecież obiecaliśmy, że ich zaprosimy”

Minęły dwa miesiące od naszego ślubu, a moi rodzice i rodzice mojego męża wciąż się o nas martwią. Nie są zadowoleni ze sposobu, w jaki świętowaliśmy ślub.

Oczekiwali, że zorganizujemy cyrk z końmi, zaprosimy wszystkich krewnych i zaciągniemy pożyczki na taką imprezę, ale my uznaliśmy, że nie potrzebujemy tego za darmo.

Jako dziecko, jak pamiętam, uwielbiałam te wystawne przyjęcia, z mnóstwem ludzi, zawsze jakimś ruchem, przejażdżkami bryczką po mieście, ceną panny młodej i śmiesznymi konkursami na bankiecie.

Ale od trzynastego roku życia zaczęłam się zastanawiać, po co to wszystko. Im byłam starsza, tym mniej chciałam uczestniczyć w tych spotkaniach.

Było to szczególnie irytujące, gdy musiałam podróżować gdzieś przez jeden dzień, aby wziąć udział w weselu ludzi, których nigdy nie widziałam w moim dorosłym życiu.

screen Youtube

Moja mama siedziała obok mnie i tłumaczyła mi, jakimi to są dalekimi krewnymi: żądała, żebym wszystkich przytulała i uśmiechała się do nich.

Mój mąż uważał i nadal uważa, że wielkie wesela to sposób na wyrzucanie pieniędzy. Nie dość, że to strata pieniędzy, to jeszcze będziesz bardzo zmęczona organizacją.

Trzeba powiadomić całą rodzinę, potem wymyślić, gdzie wszystkich pomieścić, spotkać się z nimi, pogratulować i zorganizować. Nie będziesz chciał mieć tam żadnych wakacji.

Tak naprawdę chcieliśmy wziąć cichy ślub razem, potem zjeść kolację w restauracji i odlecieć na wakacje.

Ale nasi rodzice nie docenili tego podejścia. Potrzebowali uroczystości, aby nie wstydzić się przed „ludźmi”.

Mój mąż i ja w żadnym wypadku nie planowaliśmy trzydniowej popijawy, więc zdecydowaliśmy się na kompromis: zorganizujemy wesele, ale skromne.

Stanowczo odmówiłam zaproszenia krewnych, których nigdy nie poznałam. Nie obchodziło mnie, że moi rodzice byli kiedyś na ich weselu, więc byłoby niegrzecznie ich nie zaprosić.

Mój mąż również musiał zaprosić swoich krewnych. Moja teściowa chciała zaprosić prawie połowę swojej rodzinnej wioski, ponieważ wszyscy są tam spokrewnieni przez siódmą wodę.

Ostatecznie zaproszeni zostali tylko najbliżsi: ci, których osobiście znaliśmy i chcieliśmy zobaczyć na naszym święcie. Byli moi rodzice, rodzeństwo i dziadkowie męża. To było wszystko.

Nie zaprosiłam siostry mojej mamy, ponieważ widziałam ją dwa razy w życiu, ostatni raz dwadzieścia lat temu.

Moja mama nie bardzo się z nią komunikuje, ale kiedy dowiedziała się, że cioci Oli nie będzie na przyjęciu, od razu zrobiła scenę.

„O czym ty mówisz? To jest moja najbliższa rodzina!” prawie tupnęła nogami. Ale ja nawet nie znam tej „najbliższej rodziny” z widzenia!

Gdyby minęła mnie kilka kroków, nawet bym nie zareagował, bo bym jej nie poznał. Po co mi taka osoba na moim ślubie?

Mój mąż miał podobną konfrontację ze swoją rodziną. Też były narzekania, ale mężczyzna się nie poddawał i forsował swoje stanowisko.

Mój brat, patrząc na wszystkie nasze problemy, powiedział, że weźmie ślub w tajemnicy i w innym mieście, a rodzicom powie za dwa lata, a jeszcze lepiej, gdy będą mieli dzieci, żeby mógł szybko zmienić temat.

Rodzice działali nam na nerwy z całego serca. Kilka razy wszystko było na skraju odwołania, ale moi rodzice wycofali się na czas, abyśmy nie byli całkowicie zakłopotani, gdyby ślub został odwołany.

Ale kiedy uroczystość stała się nieunikniona, a mianowicie, gdy była już w toku, moi rodzice zaczęli węszyć, że nasz ślub wcale nie był ślubem, ale raczej wydarzeniem.

Mój mąż i ja poczulibyśmy się urażeni, ale mieliśmy już tak dość przygotowań, że po prostu cieszyliśmy się, że to już koniec. Pobraliśmy się, uroczystość się odbyła, a reszta jest nieważna.

Ale moi rodzice nie zamierzają się poddawać. Ślub już minął, jesteśmy małżeństwem od trzech miesięcy, a oni nie mogą zostawić nas w spokoju, ciągle mają do nas pretensje.

„Zhańbiliście nas swoim ślubem na oczach wszystkich naszych krewnych” – oburzają się moi rodzice i teściowie.

Jaki jest sens tego wszystkiego? Nie rozumiałam, dopóki moja mama nie zasugerowała, żebyśmy powtórzyli ślub, ale w „normalny” sposób. Zebrać rodzinę, kupić mi wystawną suknię, udekorować wejście, wymyślić cenę panny młodej i wszystko inne w tym samym duchu.

Nie wiem już, jak z nimi rozmawiać. Mój mąż właśnie przestał rozmawiać z moimi rodzicami: rozłącza się, kiedy do niego dzwonię.

Wciąż się trzymam, ale chcę już po prostu umieścić moich krewnych na czarnej liście i wyrzucić z głowy ich bzdury.

Chociaż moja teściowa pracuje za granicą, nigdy nie prosiłam jej o pomoc, a ona z kolei nie pomaga nam. Natomiast o swojego jedynego wnuka w ogóle się nie troszczy, jak wszystkie babcie

Moja emerytura nie wystarcza na godne życie, więc myślę, że moja córka powinna mi pomóc: „Pracowałam dla ciebie całe życie, teraz ty powinnaś pomyśleć o mnie”

Kiedy poprosiłam syna o pomoc, synowa szybko powiedziała mi, że nie ma czasu. Ale zapomniała, jak im pomagałam

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Anna Mucha to prawdziwa polska Afrodyta. Jej najnowsze zdjęcia z wakacji robią ogromne wrażenie

Anna Mucha od lat potrafi przyciągnąć uwagę jednym zdjęciem. Tym razem aktorka zachwyciła fanów wakacyjnym…

58 minut ago

Marta Lipińska i Pola Raksa przestały być bliskimi przyjaciółkami. Obecnie jedna z nich cieszy się sporą popularnością na scenie, a druga w ogóle się nie pojawia

W latach 60. obie należały do młodego pokolenia aktorek, które dopiero zaczynało zdobywać polską publiczność.…

1 dzień ago

Marcin Hakiel ma zastrzeżenia wobec swojej byłej żony dotyczące wychowania wspólnych dzieci. Potomstwo zachowuje się inaczej po powrocie z Cichopek

Marcin Hakiel od kilku lat układa swoje życie na nowo. Po rozwodzie z Katarzyną Cichopek…

2 dni ago

Małgorzata Tomaszewska ma dwa tygodnie na opuszczenie swojego domu i nie wie, gdzie będzie mieszkać. Wraz z synem opowiedziała o swoich planach na przyszłość

Małgorzata Tomaszewska przez lata przyzwyczaiła widzów do tego, że nawet najbardziej prywatne sprawy potrafi zachować…

2 dni ago

Beata Tyszkiewicz była wielokrotnie zamężna, ponieważ miała wielu wielbicieli swojego talentu. Z czasem zaczęła spotykać się z żonatym mężczyzną

Beata Tyszkiewicz przez dziesięciolecia była jedną z najbardziej wyrazistych kobiet polskiego kina. Miała w sobie…

3 dni ago

Irena Santor opowiedziała, jaką emeryturę otrzymuje co miesiąc, mając 70 lat stażu pracy na scenie. Artystka nie ukrywała wysokości tej kwoty

Irena Santor należy do grona artystek, których głos przez dekady był obecny w polskich domach.…

3 dni ago