screen Youtube
Inni ludzie są sceptyczni. Uważają zawód kierowcy za nudny i mało prestiżowy. Ja staram się trzymać złotego środka.
Lubię swoją pracę, nie zamierzam jej zmieniać na żadną inną. Z drugiej strony, czasami ten zawód sprawia wiele problemów, a niektóre z nich są bezpośrednio związane z najbliższymi. Na przykład z żonami, rodzicami i, co najbardziej przykre, z teściowymi.
Moja teściowa Bożena, mimo 70 lat, nadal prowadzi działalność gospodarczą. Oczywiście nie nazwałbym jej twardą bizneswoman, ale z zapałem sprzedaje drobne narzędzia ogrodnicze, nasiona i nawozy.
Według jej zapewnień, zarabia co najmniej 800 konwencjonalnych jednostek miesięcznie. To bardzo dobry wynik jak na emerytkę.
Niedawno Bozhena postanowiła rozszerzyć swoją działalność. Jej mały sklep w dzielnicy mieszkalnej przestał wystarczać, więc stworzyła tanią stronę internetową.
Zatrudniła programistę, który stworzył prosty projekt i zainstalował moduł do składania zamówień. Natychmiast podpisała umowę z firmą kurierską, aby wysyłać towary do innych miast.
Jak się jednak okazało, rozwiązanie to nie było zbyt opłacalne dla tego produktu. Trzeba dużo płacić, a nasiona nie są tanie. Czasami pracowała za darmo. W związku z tym teściowa zwróciła się do mnie o pomoc, wiedząc, że dzień w dzień pokonuję tę samą trasę.
Teściowa zaczęła narzekać, że to trudne czasy na prowadzenie biznesu i poprosiła mnie o dostarczenie kilku worków nasion do sąsiedniego miasta, bo to takie drogie. Ona na tym straci.
Zrozumiałem, o co chodzi mojej teściowej i byłem gotów pomóc, ponieważ jeżdżę tam prawie codziennie.
Nie słuchałem jej wyjaśnień. Po prostu w milczeniu wziąłem torbę, wysłuchałem wielu podziękowań i następnego dnia dostarczyłem towar kupującemu. Nie było żadnych problemów. Wszystko poszło jak w zegarku.
Ale ważne jest, aby zrozumieć, że odbiorca paczki sam przyszedł do mojego samochodu, nigdzie nie pojechałem i nie jeździłem po tym mieście.
Tydzień później teściowa poprosiła mnie ponownie, ale z bardziej globalną prośbą. I ogólnie rzecz biorąc, prawie niewykonalne.
Sęk w tym, że Bożena nie była jedyną klientką w tym mieście. Kilka osób złożyło zamówienia tego samego dnia. Nie wiem, czy zareagowali na jakąś reklamę, czy z powodu sezonowości.
A potem poprosiła mnie o pomoc ponownie, dzwoniąc do mnie późnym wieczorem w przeddzień jej wyjazdu. Powiedziała, że będę musiał pojechać pod 6 adresów i dostarczyć paczki z zamówieniami.
Powiedziałem, że nie dam rady. Nie mam tyle czasu. A paliwo jest drogie… Podobno ma umowę z firmą kurierską.
Po pięciu minutach perswazji stałem się w oczach teściowej wrogiem ludu. Oskarżyła mnie o bezduszność i brak empatii. Potem powiedziała, że jeśli jej firma upadnie, to tylko ja będę winny.
Logiczne! Więc przegapiła wszystkie terminy dostaw i nie zamówiła kuriera, a teraz kamienie lecą mi na głowę?
Ale fajnie by było ograniczyć się do kłótni z jedną teściową. Następnego dnia z samego rana żona również zawróciła mi w głowie.
Powiedziała, że nie mam wsparcia i że jej matka będzie miała teraz problemy ze swoim biznesem. Powiedziała, że nie będzie w stanie dostarczyć towaru do klienta na czas i zrujnuje jej reputację.
W porządku było wziąć jedną torbę i przekazać ją osobie tuż obok mojego rozładunku. Ale moja teściowa chciała, żebym przejechał pół miasta i to za darmo. Będzie dobrze. I nie zamierzam nikogo przepraszać!
Na scenie była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej muzyki lat 60. i 70., a…
Przez lata była jedną z twarzy, które widzowie kojarzyli natychmiast. Codzienna obecność na ekranie sprawiła,…
Na scenie była pewna siebie, błyskotliwa i natychmiast rozpoznawalna. Jej głos i sposób mówienia sprawiały,…
Ich miłość nie była historią gwałtowną ani spektakularną od pierwszego spojrzenia. Raczej powolnym zbliżeniem dwóch…
Ich historia nie zaczęła się od wielkich deklaracji ani medialnego szumu, tylko od spotkania, które…
Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadzało: wspólne środowisko, podobna wrażliwość, rozmowy o kinie i…