Rozrywka

„Jesteś na urlopie macierzyńskim, po co mam cię o cokolwiek pytać”: mój mąż uważa, że nie powinnam angażować się w sprawy rodzinne

Mój mąż wypowiedział ostatnio znamienne zdanie, które doskonale oddaje jego prawdziwy stosunek do mnie.

Stwierdził, że nie będzie się ze mną konsultował w kwestii rodzinnego budżetu, bo jestem w domu na urlopie macierzyńskim i nic nie zarabiam. Z jakiegoś powodu zapomniał, że część wydatków pokrywa czynsz za moje mieszkanie.

Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim. Mój syn wkrótce skończy półtora roku, więc będę na urlopie macierzyńskim przez taki sam czas.

Gdybym miała możliwość zostawienia dziecka z dziadkami, chętnie wróciłabym do pracy, ale czego nie ma, tego nie ma.

Mieszkamy z mężem w mieszkaniu, które należy do niego. Jest wygodniej zlokalizowane – mężowi łatwo jest dostać się do pracy, a ja mogę chodzić do przychodni dziecięcej, co również było bardzo przyjemne przez ostatnie półtora roku.

screen Youtube

Ale mam też własne mieszkanie, które z powodzeniem wynajmuję, odkąd wprowadziliśmy się razem z mężem. Nawiasem mówiąc, zarabiam całkiem niezłe pieniądze. Gdyby nie to, najprawdopodobniej nie zaryzykowałabym pójścia na urlop macierzyński.

Mój mąż pracuje, nie jest leniwy. Ja też pracowałam przed urlopem macierzyńskim i czasami udawało mi się zarobić więcej niż mąż.

Mamy umowę w pracy, więc po pomyślnym zamknięciu kontraktów jest szansa na przyzwoitą premię. Oczywiście nie afiszowałam się z tym, bo myślałam, że mąż będzie niezadowolony. Dbałam o jego równowagę psychiczną.

Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, najpierw zaczęłam się zastanawiać, czy stać mnie na urlop macierzyński, żeby nie musieć liczyć grosza.

Wychowałam się w bardzo biednej rodzinie, więc ważne było dla mnie, aby moje dziecko nie miało takich samych problemów jak ja.

Podliczyłam wypłaty, pensję męża, pieniądze z wynajmu mieszkania i byłam zadowolona. Nie będziemy mogli przepuszczać, ale przez trzy lata damy sobie radę bez ekstremalnych sposobów oszczędzania.

Mąż po prostu cieszył się z dziecka, a ja nie wpadłam w taką finansową dżunglę, przynajmniej o tym nie wiedziałam.

Mój urlop macierzyński oczywiście odbił się na naszych możliwościach finansowych, ale to było do przewidzenia. Ograniczyłam wydatki i wszystko wróciło do normy.

Rachunki za media były opłacane z pieniędzy, które otrzymywałam za czynsz, kupowałam też za nie artykuły spożywcze, a resztę zapewniał mój mąż, tak jak powinno być.

Jeszcze zanim poszłam na urlop macierzyński, ustaliliśmy, że będziemy się nawzajem informować o wszelkich mniej lub bardziej poważnych wydatkach, bo budżet jest wspólny i musimy wiedzieć, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie.

Początkowo mąż stosował się do zasad, ale od pół roku walczę z nim, bo całe moje planowanie idzie na marne, bo o czymś zapomniał albo nawet nie uznał za stosowne poinformować mnie o swoich zakupach, które są bardzo zauważalne na tle naszego niezbyt dużego budżetu.

Kilkakrotnie odkładałam sprawę, starając się zachować spokój w rodzinie, cierpliwie tłumaczyłam, że to nie moja sprawa, gdy miałam iść do sklepu, a potem okazywało się, że nie ma pieniędzy.

Wydałam całą pensję męża, dając mu grosz do grosza na podróże, ale chciałabym też wiedzieć o jakichś poważniejszych wydatkach, przynajmniej jako fakt dokonany.

Mąż powiedział, że zapomniał, nie pomyślał o tym, a jakiś czas później znowu zrobił to samo. Ostatnim razem przerodziło się to w skandal.

Mój mąż naciskał na mnie i powiedział, że jestem na urlopie macierzyńskim i nic nie zarabiam. Po co miałby mnie o cokolwiek pytać lub zdawać mi raporty?

Może dlatego, że mamy wspólny budżet, w którym są też moje pieniądze? Na przykład czynsz z mojego mieszkania opłaca dobrą zgrzewkę.

Bez tego byłoby zupełnie kwaśno, chociaż nie jest łatwo z wydatkami mojego męża, szczerze mówiąc.

Ale mój mąż zaczął mi argumentować, że pieniądze z wynajmu mojego mieszkania nie mogą być uważane za moje pieniądze, ponieważ sama ich nie zarobiłam.

I przypomniał mi, że mieszkamy w jego mieszkaniu. Gdzie indziej ja i dziecko mamy mieszkać? Co to za dziwna logika?

Więc nic nie uzgodniliśmy. Mąż stoi na swoim stanowisku – szuka pracy, nie musi mnie pytać i rozliczać się ze swoich wydatków.

Mój dochód tak naprawdę nie jest moim dochodem, więc się nie liczy, bo nie pracuję, tylko leniuchuję w domu z dzieckiem. Mieszkanie wynajmuje się samo, bez mojego wysiłku.

Teraz zastanawiam się, co powinnam zrobić. Jeśli wyeksmituję lokatorów, nie będę miała z czego żyć, bo wciąż jestem na urlopie macierzyńskim.

Rozmawiam teraz z szefem i jeśli pozwoli mi na pracę zdalną bez przestrzegania mojego harmonogramu pracy, eksmituję najemców i wprowadzę się. Jeśli nie, będę myśleć dalej.

Nie myślę jeszcze o rozwodzie, ale naprawdę muszę uderzyć męża w nos, zanim posunie się za daleko.

Moja teściowa i szwagierka postanowiły przyjechać do naszego domku letniskowego, mimo że nikt ich nie zapraszał. Musiałam im przypomnieć, że nie są już tam właścicielkami

Nasza sąsiadka myślała, że mój mąż jest jej kierowcą osobistym: „Nie chcę prosić zięcia, żeby mnie podwiózł, bo oni mają pracę, a wy i tak musicie jechać do domku letniskowego”

„Jeśli nie chcesz pomagać, to nie pomagaj i nie ucz mnie”: powiedziała moja córka w odpowiedzi na moje uwagi

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Jak wygląda życie Agnieszki Chylińskiej, która stała się ulubienicą Polaków. Co było początkiem jej kariery

Na początku nic nie zapowiadało, że stanie się jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny…

6 godzin ago

Robert Mazurek jest jednym z najpopularniejszych dziennikarzy w całej Polsce. Dzięki czemu zyskał popularność i co się wydarzyło w jego życiu, że zrobił sobie przerwę w pracy w telewizji

Nie zaczynał od wielkich studiów telewizyjnych ani od pozycji, która gwarantowała rozpoznawalność. Robert Mazurek budował…

7 godzin ago

Barbara Bursztynowicz podjęła decyzję o odejściu z serialu „Klan”, mimo że była jedną z głównych aktorek. Dlaczego tak postąpiła i zrezygnowała z udziału w serial

Przez lata była jedną z twarzy, które widzowie kojarzyli natychmiast. Codzienna obecność na ekranie sprawiła,…

2 dni ago

Hanka Bielicka przez 12 lat była żoną Jerzego Duszyńskiego. Czy żałowała swojej decyzji o zakończeniu tego związku

Na scenie była pewna siebie, błyskotliwa i natychmiast rozpoznawalna. Jej głos i sposób mówienia sprawiały,…

2 dni ago

Jak zaczęła się miłość Aliny Janowskiej i Wojciecha Zabłockiego. Ich miłość przeszła wiele prób, a mimo wszystko doskonale się uzupełniali zarówno w życiu, jak i w pracy

Ich miłość nie była historią gwałtowną ani spektakularną od pierwszego spojrzenia. Raczej powolnym zbliżeniem dwóch…

2 dni ago