Śpiewała po polsku i czesku, a jej piosenki błyskawicznie trafiały na listy przebojów. Publiczność ją pokochała, ale razem z popularnością przyszło też coś, o czym przez długi czas prawie nikt nie mówił.
Ewa Farna dorastała właściwie na oczach ludzi. Kiedy jej rówieśnicy chodzili do szkoły i spotykali się ze znajomymi, ona jeździła na koncerty, udzielała wywiadów i uczyła się żyć pod ciągłą obserwacją.
Już jako bardzo młoda dziewczyna stała się jedną z największych gwiazd polskiej i czeskiej sceny muzycznej. Sukces przyszedł szybko — platynowe płyty, wyprzedane koncerty, telewizja, nagrody muzyczne. Ale za kulisami wyglądało to zupełnie inaczej.
W ostatnim szczerym wyznaniu przyznała, że przez lata próbowała sprostać oczekiwaniom wszystkich wokół.
Ludzie oceniali nie tylko jej muzykę, ale też wygląd, wagę, zachowanie i każdą publiczną wypowiedź. Internet nie miał dla niej litości. Każde dodatkowe kilogramy stawały się tematem artykułów, komentarzy i kpin.
I choć dziś mówi o tym spokojniej, nie ukrywa, że był moment, kiedy bardzo ją to niszczyło.
Ewa Farna wielokrotnie podkreślała, że długo próbowała dopasować się do świata show-biznesu. Do idealnych zdjęć, oczekiwań branży i wyobrażeń ludzi o tym, jak powinna wyglądać gwiazda.
Z czasem jednak zaczęła rozumieć, że taka walka nie ma końca. Im większy sukces osiągała, tym bardziej czuła zmęczenie ciągłym udowadnianiem swojej wartości.
Dziś mówi już o tym inaczej. Jak kobieta, która przeszła bardzo długą drogę.
W jej życiu wiele zmieniło się po założeniu rodziny. W 2017 roku wyszła za gitarzystę Martina Chobota, a później została mamą.
To właśnie wtedy — jak sama przyznawała w wywiadach — zaczęła inaczej patrzeć na siebie i swoje życie. Kariera nadal jest dla niej ważna, ale przestała być wszystkim.
Widać to także na scenie. Dzisiejsza Ewa Farna nie próbuje już nikogo udawać. Nie walczy o perfekcyjny obrazek.
Jest bardziej naturalna, spokojniejsza i dużo bardziej świadoma siebie niż kilka lat temu. Publiczność chyba właśnie za to pokochała ją jeszcze bardziej.
Mimo ogromnej popularności nadal potrafi być zwyczajna. Śmieje się z własnych wpadek, pokazuje kulisy codzienności i nie buduje wokół siebie niedostępnej gwiazdy.
Być może właśnie dlatego jej ostatnie wyznanie wywołało tyle emocji. Bo wiele kobiet zobaczyło w nim nie celebrytkę, ale człowieka, który przez lata próbował być „wystarczający” dla wszystkich.
A przecież przez cały ten czas wystarczyło, żeby była sobą. Dziś Ewa Farna stoi na scenie już nie jako zagubiona nastolatka z wielkim talentem, ale jako dojrzała artystka, która w końcu nauczyła się oddychać własnym rytmem.
I chyba właśnie dlatego brzmi najmocniej w całej swojej karierze.
Natalia Kukulska przygotowała dla swoich słuchaczy miłą przyjemność. Nie mogła już dłużej milczeć
Natalia Kukulska przygotowała dla swoich słuchaczy miłą przyjemność. Nie mogła już dłużej milczeć
Na pierwszy rzut oka Pola Wiśniewska i Michał Wiśniewski wydawali się pochodzić z dwóch zupełnie…
To był jeden z tych romansów, o których mówiła cała Polska. Ona — subtelna aktorka…
Był jednym z tych głosów, których nie da się pomylić z żadnym innym. Kiedy Felicjan…
Są artyści, którzy co chwilę przypominają o sobie skandalem albo głośnym wywiadem. Natalia Kukulska od…
„M jak miłość” przez ponad dwie dekady było czymś więcej niż zwykłą telenowelą. Dla wielu…
Dla milionów widzów na zawsze pozostał sympatycznym Grigorijem z serialu „Czterej pancerni i pies”. Ciepły…