Emil Karewicz zapisał się w pamięci widzów przede wszystkim dzięki roli Brunnera w filmie Hansa Klossa, choć zagrał dziesiątki innych ról. W życiu prywatnym był trzykrotnie żonaty, ponieważ nie potrafił znaleźć prawdziwej miłości

Emil Karewicz był jednym z tych aktorów, których obecność na ekranie zapamiętywało się natychmiast.

Wysoki, charyzmatyczny, z chłodnym spojrzeniem i charakterystycznym głosem, przez lata grał silnych, skomplikowanych i niejednoznacznych bohaterów.

Dla milionów Polaków na zawsze pozostał Brunnerem z kultowego serialu „Stawka większa niż życie”, choć w swojej karierze stworzył dziesiątki innych ról teatralnych i filmowych.

Urodził się w 1923 roku w Wilnie. Młodość aktora przypadła na lata wojny, które ukształtowały jego charakter.

Po wojnie Karewicz postanowił związać swoje życie ze sceną i szybko stał się jednym z najbardziej wyrazistych aktorów powojennej Polski.

Jego warunki i silna ekranowa obecność sprawiały, że idealnie nadawał się do ról oficerów, dowódców i ludzi o twardym charakterze.

Popularność przyniosła mu rola Hermanna Brunnera — głównego przeciwnika Hansa Klossa. Ta postać tak mocno przylgnęła do aktora, że widzowie przez lata utożsamiali go właśnie z tym wizerunkiem.

Sam Karewicz podchodził do tego z ironią, choć doskonale wiedział, że to właśnie ta rola zapewniła mu nieśmiertelność w polskim kinie.

Za zawodową sławą kryło się jednak skomplikowane i bardzo osobiste życie.

Emil Karewicz był żonaty trzykrotnie. Pierwszy ślub zawarł jeszcze jako młody mężczyzna, kiedy dopiero rozpoczynał aktorską karierę.

Ten związek nie przetrwał próby czasu i ciągłej pracy w teatrze oraz filmie. Aktor rzadko mówił publicznie o tym okresie, ale znajomi wspominali, że już wtedy całkowicie żył zawodem, a życie rodzinne często schodziło na dalszy plan.

Screenshot

Drugie małżeństwo okazało się znacznie ważniejsze i trwalsze. To właśnie wtedy urodziły się jego dzieci, a sam Karewicz próbował połączyć intensywną karierę z rolą ojca.

Jednak i ten związek z czasem zaczął się rozpadać. Bliscy mówili, że aktor miał trudny charakter — był bardzo emocjonalny, zamknięty w sobie i nieustannie pochłonięty pracą.

Mimo popularności w życiu prywatnym często pozostawał samotny. Koledzy wspominali, że Karewicz potrafił być czarujący i elegancki, ale jednocześnie zachowywał wewnętrzny dystans, przez który trudno było mu budować trwałe relacje.

Dopiero trzecie małżeństwo z Tereską przyniosło mu więcej spokoju. W dojrzałym wieku inaczej patrzył już na życie, karierę i rodzinę.

„Złapaliśmy się za ręce podczas pochodu. Wydawało mi się, że zemdleje, chciałem ją podtrzymać. Szliśmy przez życie trzymając się za rękę”

Właśnie wtedy aktor bardziej otworzył się na domowe ciepło i rodzinne bliskości. Choć nawet w tym okresie bardzo chronił swoją prywatność i nie lubił publicznie opowiadać o życiu osobistym.

Jego dzieci wspominały, że w domu zupełnie nie przypominał surowych bohaterów, których grał w filmach. W rzeczywistości Karewicz miał subtelne poczucie humoru, lubił spokój, rodzinne spotkania i proste życie z dala od telewizyjnych kamer.

Z biegiem lat aktor coraz rzadziej pojawiał się na ekranie, ale pozostał żywą legendą polskiej kinematografii.

Szanowano go nie tylko za talent, lecz także za profesjonalizm starej szkoły — tej, w której aktor przede wszystkim służył sztuce, a nie medialnemu rozgłosowi.

Emil Karewicz zmarł w 2020 roku w wieku 97 lat. Razem z nim odeszła cała epoka polskiego kina — pokolenie artystów, którzy przeżyli wojnę, budowali teatr i film niemal od podstaw i pozostawili po sobie role, które stały się częścią kulturowej pamięci.

I choć widzowie na zawsze będą pamiętać go jako Brunnera, za tą rolą stał człowiek o niełatwym losie, trzech małżeństwach, własnych rozczarowaniach i nieustannym poszukiwaniu prawdziwej bliskości.

Michał Sumiński był prowadzącym programu „Zwierzyniec”, który cieszył się popularnością zarówno wśród dorosłych, jak i dzieci. Ten znawca świata zwierząt pracował do samego końca

Joanna Przetakiewicz pokazała zdjęcia mamy z młodości. Jakie są między nimi relacje i czy są one do siebie podobne

Jak wygląda dzisiaj ksiądz Maciej z „Rancza”. Aktor bardzo dba o swoją prywatność w związku z Polą Sawicką, bo szczęście lubi ciszę