Córka Kasi Kowalskiej już po chorobie. Zmagania z ciężką chorobą już się skończyły. Kiedy córka Kowalskiej trafiła do szpitalu w Londynie sytuacja, była bardzo powazna.
Wszystko wskazywało na to, że ona miała koronawirusa. Menadżer śpiewaczki ujawnił całą prawdę o sytuacji rodzinnej.
Ze słów artystki Ola Kowalska na co dzień jest w londyńskim szpitalu.
Kasia zwracała się do Polaków z ważnym apelem, by na poważnie podeszli do wydawanych rozporządzeń w związku z koronawirusem.
– Kasia nigdy nie powiedziała, że Ola ma koronawirusa. Początkowo były takie podejrzenia, ale kilkukrotny test tego nie potwierdził — przekazał menadżer gwiazdy.
Ola kilka razy poddawana była testom na koronawirusa, ale wyniki były za każdym razem negatywne. W rozmowie z Pudelkiem menadżer śpiewaczki zdradził całą prawdę na temat choroby jej córki.
Niestety oficjalnej informacji na ten temat Kasia nie zamieściła w mediach społecznościowych. Kowalska i zaprzeczyła, że Olga ma COVID-19.
Ola nawet zamieściła u siebie na Instagramie zdjęcie korony, dziękując medykom za walkę z tą chorobą. Rodzina Kowalskich apelowała do wszystkich, by w tej chwili pozostali w domach.
Na razie żadnego komentarza od Kasi i Oli Kowalskich nie było.
Nieoczekiwane kroki byłej żony Durczoka. Na co zdecydowała się Marianna Durczok