Film z Danutą Stenką i Arturem Żmijewskim szybko zdobył ogromną popularność, a dla wielu osób do dziś pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych polskich komedii romantycznych.
Teraz powstaje nowa produkcja inspirowana dalszymi losami bohaterów Katarzyny Grocholi. I właśnie tutaj zaczynają się schody.
Najważniejsza wiadomość dla fanów jest jednak dobra: Artur Żmijewski wróci jako Adam. Producentka Anna Wichłacz potwierdziła, że aktor pojawi się w nowym filmie.
Jak tłumaczyła, jego udział przez pewien czas wcale nie był pewny ze względu na napięty kalendarz zawodowy. Ostatecznie udało się znaleźć termin, dlatego Adam znów pojawi się na ekranie.
To szczególnie istotne, bo nowa produkcja od początku budziła emocje związane z obsadą. Joanna Jabłczyńska, która w pierwszym filmie wcielała się w Tosię, nie wróci do swojej roli.
Dorosłą córkę Judyty zagra Agnieszka Żulewska. Zabraknie również Joanny Brodzik jako Uli. Dla widzów, którzy pamiętają oryginalny film, oznacza to, że powrót będzie miał zupełnie inny smak.
Twórcy podkreślają zresztą, że określanie nowej produkcji zwyczajną „kontynuacją” może być mylące.
Film powstaje na podstawie książki Katarzyny Grocholi „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” i ma funkcjonować jako osobna historia, choć ponownie spotkamy bohaterów znanych z literackiego świata autorki.
Artur pojawi się w filmie. I tak wypłynęły rzeczy, które nie powinny wypłynąć, więc myślę, że on nie jest jakąś niespodzianką. Choć też do końca nie było wiadomo, bo zajętości aktorów są tak straszne, że ułożenie tego wszystkiego wydawało się prawie niemożliwe. Artur mógł zagrać tylko dlatego, że spadł mu jakiś film, więc mogło być różnie.
Minęły przecież całe lata, a życie Judyty i Adama nie może wyglądać tak samo jak wtedy, gdy poznaliśmy ich po raz pierwszy.
Dla Artura Żmijewskiego powrót do tej historii jest kolejnym rozdziałem bardzo długiej kariery.
Oczywiście przez wszystkie części książki przewijają się ci sami bohaterowie, ale należy zapomnieć o słowie „kontynuacja”. O kontynuacji można by było mówić, gdyby ściśle nawiązywała do poprzedniej części, a tak nie jest. Minęło wiele lat i ten film po prostu będzie żył swoim życiem – dowiedzieliśmy się.
Aktor urodził się 10 kwietnia 1966 roku w Radzyminie. Ukończył warszawską PWST, a na ekranie pojawił się po raz pierwszy jeszcze w latach 80.
Później przyszły role teatralne, filmowe i serialowe, które stopniowo uczyniły z niego jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia.
W jego dorobku znalazły się zarówno role dramatyczne, jak i te, które przyniosły mu ogromną sympatię publiczności.
Dla jednych pozostaje Adamem z „Nigdy w życiu!”, dla innych przede wszystkim doktorem Jakubem Burskim z „Na dobre i na złe” albo księdzem Mateuszem Żmigrodzkim z „Ojca Mateusza”.
Żmijewski przez lata stworzył charakterystyczny typ ekranowej obecności — spokojnej, pozbawionej przesadnej pozy, a jednocześnie bardzo wyrazistej.
Nie ograniczył się zresztą wyłącznie do aktorstwa. W ostatnich latach coraz odważniej stanął po drugiej stronie kamery.
Wyreżyserował między innymi „Samych swoich. Początek”, podejmując się zadania, które dla wielu twórców mogło wydawać się wyjątkowo ryzykowne.
Film opowiadał o wcześniejszych losach bohaterów kultowej serii, a jego reżyser miał świadomość, że dotyka historii, do której widzowie są bardzo przywiązani.
Żmijewski od lat równie konsekwentnie chroni jednak drugą część swojego życia — tę, której nie oglądamy na ekranie.
Z Pauliną Petrykat zna się jeszcze z czasów liceum. Pobrali się w 1992 roku i przez ponad trzy dekady pozostają małżeństwem. Mają troje dzieci: córkę Ewę oraz synów Karola i Wiktora.
Ich rodzina przez lata pozostawała z dala od codziennego zainteresowania paparazzi. Żmijewski nie należy do gwiazd, które regularnie opowiadają o każdym szczególe swojego życia.
Właśnie dlatego informacje o jego rodzinie zawsze wywoływały zainteresowanie. Sam aktor wielokrotnie podkreślał, że dom i bliscy są dla niego ważną częścią życia, choć nie zamierza zamieniać ich prywatności w publiczne widowisko.
Dzieci poszły zresztą własnymi drogami. Ewa rozwija się artystycznie i zajmuje muzyką, natomiast Karol i Wiktor również związali się ze światem sztuki, choć nie wybrali drogi aktorskiej ojca.
W 2024 roku cała czwórka — Artur oraz jego dorosłe dzieci — pojawiła się razem w wyjątkowym rodzinnym wywiadzie. To jeden z rzadkich momentów, kiedy aktor pozwolił zajrzeć za kulisy swojego prywatnego świata.
Historia jego małżeństwa również nie zawsze była pozbawiona zakrętów. Jeszcze podczas studiów aktorskich Żmijewski związał się z koleżanką z roku, Magdaleną Wójcik.
Był wtedy związany z Pauliną, jednak relacja ze studiów przerodziła się w uczucie. Ten rozdział ostatecznie się skończył, a aktor wrócił do Pauliny, z którą później się ożenił. Dziś tamta historia należy już do przeszłości.
I może właśnie dlatego powrót do „Nigdy w życiu!” ma dla niego szczególny wymiar. Od premiery pierwszego filmu minęły 22 lata.
Sam Żmijewski nie jest już aktorem, który dopiero budował swoją pozycję. Dziś ma za sobą dziesiątki ról, doświadczenie reżyserskie, dorosłe dzieci i życie, które dawno wyszło poza świat serialowych planów.
Tymczasem Adam znowu czeka na niego na ekranie. Tyle że tym razem widzowie zobaczą go w zupełnie innym momencie historii.
I właśnie to może być największą ciekawostką całej produkcji — nie samo odtworzenie dawnych scen, ale sprawdzenie, jak po tylu latach wygląda świat bohaterów, których polska publiczność zapamiętała jeszcze z początku XXI wieku.
Jedno jest już pewne: Artur Żmijewski wraca. Nie wraca natomiast cała obsada, a twórcy wyraźnie proszą, by nie traktować nowego filmu jako prostej powtórki starego hitu.
Wokół produkcji jest więc sporo znaków zapytania, ale także jeden mocny punkt zaczepienia. Adam znów spotka Judytę.
A czy po ponad dwóch dekadach ta historia będzie miała jeszcze tę samą magię? Na odpowiedź trzeba będzie poczekać do premiery.
Występ Skolima podczas wydarzenia „Przyszłość.pl” w Juracie od początku budził emocje. Popularny wokalista, którego koncerty…
Michał Wiśniewski znów potrafi zaskoczyć swoich fanów. Tym razem nie chodzi jednak o kolejny sceniczny…
Zenon Martyniuk od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów polskiej sceny muzycznej. Jego piosenki…
Anna Maria Wesołowska od dwóch dekad pozostaje jedną z tych postaci, których nie trzeba przedstawiać.…
Tomasz Borkowy wraca do historii, która przed laty uczyniła go jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów…
Śmierć Jana Frycza poruszyła nie tylko środowisko aktorskie, ale także tysiące widzów, którzy przez lata…