Cezary Żak, gwiazda serialu „Ranczo”, obchodzi dziś 65. urodziny. Czy aktor zamierza przejść na emeryturę i jakie ma plany

Cezary Żak kończy dziś 65 lat. Dla widzów pozostaje przede wszystkim Karolem Krawczykiem z „Miodowych lat” i Pawłem Koziołem z „Rancza”, choć przez lata stworzył znacznie więcej ról niż te dwie, które najmocniej zapisały się w pamięci publiczności.

Teraz jednak coraz częściej mówi o czymś, o czym aktorzy zwykle niechętnie opowiadają — o momencie, kiedy telefon przestanie dzwonić tak często, a zawodowy kalendarz zacznie się robić pusty.

W najnowszym wywiadzie Żak został zapytany o to, czy polityczne żarty związane z jego bohaterem z „Rancza” mogą kiedyś odbić się na jego pracy.

Odpowiedział z charakterystycznym dla siebie dystansem. Nie ukrywa, że przyjdzie taki moment, kiedy po prostu przestanie dostawać propozycje.

Wtedy — jak powiedział — będzie miał czas, by zostać emerytem. Padła również konkretna kwota: 1200 zł. Aktor zaznaczył przy tym, że sam nie sprawdzał w internecie, jak dokładnie wygląda jego przyszłe świadczenie.

Brzmi dość przewrotnie, szczególnie w przypadku człowieka, którego twarz od lat regularnie pojawia się na ekranach. Żak nie mówi jednak o nagłym zejściu ze sceny.

Z jego wcześniejszych wypowiedzi wynika raczej, że chciałby jeszcze przez jakiś czas pracować, a później zwolnić.

Wizja emerytury nie oznacza dla niego zamknięcia się w domu i całkowitego zerwania z aktorstwem. Bardziej przypomina próbę odzyskania zwyczajnego życia po wielu dekadach pracy w zawodzie.

A początki tej zawodowej drogi były znacznie mniej kolorowe niż świat, który później oglądaliśmy w telewizji. Żak ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną we Wrocławiu.

Po studiach trafił do Teatru Współczesnego we Wrocławiu i bardzo szybko przekonał się, że samo ukończenie szkoły aktorskiej nie gwarantuje kariery.

Miał być aktorem charakterystycznym, któremu wróży się duże role, tymczasem na początku dostawał niewielkie zadania. Sam wspominał, że po pierwszym sezonie zaczął zastanawiać się, czy teatr rzeczywiście jest dla niego.

Były też problemy finansowe. Zanim nazwisko Cezarego Żaka zaczęło oznaczać popularnego aktora, musiał szukać sposobów na utrzymanie rodziny.

W pewnym momencie zaczął nawet handlować słodyczami. Nie była to kariera, o której marzył po szkole teatralnej, ale pozwalała przetrwać okres, kiedy aktorstwo nie zapewniało mu stabilności. Później sam przyznawał, że miał poczucie stania w miejscu.

Przełom przyszedł stopniowo. Żak pojawiał się w kolejnych produkcjach, aż w końcu trafił do „Miodowych lat”.

Karol Krawczyk, pracownik kanalizacji i człowiek o wielkich ambicjach oraz jeszcze większym apetycie na życie, stał się jedną z jego najbardziej rozpoznawalnych kreacji.

U boku Artura Barcisia stworzył duet, którego dialogi przez lata były powtarzane przez widzów. Serial dał mu ogromną popularność, ale nie zamknął go w jednej komediowej szufladzie.

Kilka lat później przyszedł „Ranczo”. Tym razem Żak dostał zadanie szczególne, bo zagrał dwie postacie — wójta Pawła Kozioła oraz jego brata bliźniaka, księdza Piotra Kozioła.

To właśnie dzięki tej podwójnej roli pokazał, jak wiele można wyciągnąć z pozornie podobnych bohaterów.

W serialu, który stał się jedną z najpopularniejszych polskich produkcji telewizyjnych, stworzył postać pełną komizmu, ambicji, politycznych gierek i bardzo ludzkich słabości.

Po latach Żak znów wrócił do Kozioła. W nowej odsłonie „Rancza” jego bohater zostaje prezydentem Polski, co stało się punktem wyjścia do żartów aktora podczas konferencji TVP.

Fikcyjna kariera Kozioła znów więc splata się z rzeczywistością, choć tym razem Żak podchodzi do tego z typowym dla siebie poczuciem humoru.

Za ekranowym wizerunkiem od dawna stoi jednak bardzo rodzinny człowiek. Cezary Żak od ponad czterech dekad jest związany z Katarzyną Żak.

Poznali się w 1983 roku, jeszcze jako młodzi ludzie, a dwa lata później wzięli ślub. On miał wtedy 24 lata, ona 21.

Ich małżeństwo przetrwało kolejne etapy kariery, popularność, wspólną pracę i okresy, kiedy życie zawodowe obojga było niezwykle intensywne. W 2025 roku świętowali 40. rocznicę ślubu.

Żakowie doczekali się dwóch córek — Zuzanny i Aleksandry. Żadna z nich nie poszła drogą rodziców i nie wybrała aktorstwa.

Cezary Żak nie ukrywał, że cieszy się z tego, iż córki znalazły własne ścieżki. Zawsze podkreślał, że najważniejsze jest dla niego ich szczęście, a nie kontynuowanie rodzinnej tradycji.

Rodzina Żaków powiększyła się również o kolejne pokolenie. Pod koniec 2024 roku aktorzy zostali dziadkami. Cezary Żak zaczął później pokazywać w mediach społecznościowych zdjęcia z wnuczką, choć dbał o jej prywatność.

W jednym z kadrów było widać, jak spędza z nią czas, a jego radość z nowej rodzinnej roli była wyraźnie większa niż potrzeba pokazywania jej światu.

Także małżeństwo Żaków nie było bajką pozbawioną trudniejszych momentów. Katarzyna Żak opowiadała kiedyś o sytuacjach, które kosztowały ją sporo emocji.

Jednocześnie po czterdziestu latach razem mówiła, że nie zamieniłaby swojego życia na inne. W ich przypadku najważniejsze okazało się nie unikanie problemów, ale umiejętność przechodzenia przez nie wspólnie.

I właśnie dlatego słowa Cezarego Żaka o emeryturze brzmią dziś trochę inaczej niż jeszcze kilkanaście lat temu.

Kiedyś aktor wyobrażał sobie ten czas bardzo konkretnie: książki, ogród, podróże, kino, teatr, ale już z drugiej strony widowni. Chciał mieć możliwość obserwowania kolegów i przede wszystkim spędzania czasu z rodziną.

W wieku 65 lat nie zamyka więc drzwi za sobą. Raczej zaczyna coraz częściej zaglądać za kolejne. Przed nim jeszcze praca, kolejne role i powrót do świata „Rancza”, ale jednocześnie coraz wyraźniej mówi o spokojniejszym życiu.

O takim, w którym telefon nie musi dzwonić od rana do wieczora, a dzień można zacząć bez pośpiechu.

Cezary Żak przez lata rozśmieszał widzów jako Karol Krawczyk, później bawił i irytował jako Paweł Kozioł, a prywatnie budował życie zupełnie dalekie od telewizyjnego zamieszania.

Dziś, kiedy kończy 65 lat, coraz częściej myśli o tym, co będzie wtedy, gdy zgasną światła sceny. I wygląda na to, że odpowiedź jest prostsza, niż można by się spodziewać: rodzina, wnuczka, trochę spokoju i wreszcie czas, którego przez lata tak bardzo brakowało.

No to [drzwi] się zamkną, to będę wtedy emerytem. Już będę miał swoje 1200 zł.

Michał Wiśniewski na wspólnym zdjęciu z mamą. Najnowszy post piosenkarza spotkał się z licznymi reakcjami obserwujących

Marcin Hakiel i Dominika Serowska spodziewają się drugiego wspólnego dziecka. Jak Katarzyna Cichopek zareagowała na tę wiadomość

Piotr Żyła już tak nie wygląda. Sportowiec pochwalił się nowym wzorem i po prostu nie da się go rozpoznać