Rozrywka

„Byłam wtedy szaleńczo zakochana w Adamie, a on zostawił mnie ze słowami”. „Mam kogoś innego, bierzemy ślub”

W szkole byłam szaleńczo zakochana w Adamie, starszym bracie mojej koleżanki z klasy. Traktował mnie jak dziecko, a na balu maturalnym po raz pierwszy spojrzał na mnie inaczej.

Tego wieczoru Adam poszedł do domu swojej siostry, ale nie przegapiłam okazji, żeby z nim porozmawiać.

Następnego dnia zadzwonił i zaprosił mnie na spotkanie — nie mogłam uwierzyć w swoje szczęście, bo marzyłam o tym od liceum.

Och, jak ja się przygotowałam na nasz wspólny spacer. Okazał się dobrze wychowany i bardzo szarmancki, a na nasze pierwsze spotkanie przyniósł bukiet kwiatów, co mile mnie zaskoczyło. Zaczęliśmy się spotykać.

Uwielbiałam spędzać z nim czas, każda nasza randka była wyjątkowa. Chodziliśmy do kina, kawiarni i po prostu spacerowaliśmy po parku. Już wyobrażałam sobie nasz ślub i nasze wspólne dzieci.

Tego wieczoru również wybierałam się na randkę z Adamem. Założyłam lekką sukienkę, szpilki, zakręciłam loki, spojrzałam na siebie w lustrze i powiedziałam: „Dzisiaj na pewno się zakocha!”. Chłopak miał po mnie przyjechać o siódmej wieczorem, ale wciąż go nie było.

Minęła godzina, kolejna, Adam nie odbierał moich telefonów, bardzo się martwiłam, bo myślałam, że coś mu się stało… Następnego dnia dostałam od niego wiadomość: „Zakochałem się w kimś innym, lepiej o mnie zapomnij”. Rozbiło mnie to na kawałki, nie mogłam myśleć o studiach ani o przyszłości. Jak mógł mi to zrobić?

I tak kiedy byłam na trzecim roku, Adam znów dał o sobie znać. Zadzwonił do mnie i powiedział, że chce być tylko ze mną, mimo że był już żonaty, a jego żona była w ciąży.

Nie dałam mu szansy, ale to było tylko na początku. Facet był bardzo wytrwały i zgodziłam się z nim umówić. Przez te wszystkie lata myślałam o nim, wyobrażałam sobie to spotkanie. Zastanawiałam się, co mi powie i jak na to zareaguję.

Spotkaliśmy się w kawiarni i ku mojemu zaskoczeniu nie poczułam żadnych motyli w brzuchu, gdy go zobaczyłam. Nie patrzyłam już na niego przez różowe okulary. Powiedział mi, że mnie kocha, że wciąż pamięta nasze spotkania, a ja poczułam tylko obrzydzenie.

Tego wieczoru głównie milczałam i analizowałam wszystko, co się działo. Dużo mówił, wyznawał miłość, a na koniec zaproponował, żebym poszła do niego — o to chodziło w tym koncercie. Po prostu odmówiłam i poszłam do domu. Długo do mnie wydzwaniał, a ja musiałam go blokować niemal wszędzie. Dziękowałam losowi, że nie związałam swojego życia z tym łajdakiem.

Na ostatnim roku zaczęłam spotykać się z Dawidem. Na początku nie czułam do niego miłości, tylko sympatię. Okazywał mi oznaki uwagi, troszczył się o mnie i, co najważniejsze, był bardzo szczery. Spotykaliśmy się przez około dwa lata, a potem on się oświadczył.

Byłam bardzo zmartwiona, ponieważ zdałam sobie sprawę, że on mnie kocha, ale ja nie kocham go na tyle, by wyjść za mąż. Później postanowiłam spróbować, ponieważ moja mama mawiała, że uczucia każdego z czasem wygasają, najważniejsze jest, aby wybrać przyzwoitego i uczciwego mężczyznę.

Pobraliśmy się i zaczęliśmy razem mieszkać. Za każdym razem otwierał się przede mną w nowy sposób. Zaczęłam zauważać, że był szanowany przez swoich przyjaciół, którzy zawsze prosili go o radę.

Był też autorytetem w pracy, wszyscy go szanowali, a on nigdy nie pozwolił, by w moim kierunku padło krzywe słowo. Dopiero z czasem zrozumiałam, że to była odwaga i siła, a nie puste słowa. Naprawdę zaczęłam się zakochiwać. Zrozumiałam, że go kocham, gdy urodziłam syna i staliśmy się prawdziwą rodziną.

Jeśli wyszłam za mąż z myślą, że daję temu mężczyźnie szansę, to po 10 latach małżeństwa nie mogę zrozumieć, dlaczego dostałam taki prezent i czy w ogóle na niego zasługuję. Teraz jestem szczęśliwa i chcę zapewnić wszystkie dziewczyny, że trzeba wybrać mężczyznę z zimnym umysłem.

„Gdzie indziej emeryci mogą wydawać swoje pieniądze, jak nie na wnuki i dzieci, ale moi rodzice zdają się tego w ogóle nie rozumieć”

Barbara Brylska stała się ikoną polskiego kina. Wyszukany wygląd i niepokorny charakter, niebywała sława i zapomnienie

Barbara Brylska stała się ikoną polskiego kina. Wyszukany wygląd i niepokorny charakter, niebywała sława i zapomnienie

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Tomasz Kot ma dorosłą, 19-letnią córkę, która poszła w jego ślady. Czy popularność jej taty miała jakiś wpływ na decyzję Blanki

Są takie nazwiska w polskim kinie, które nie potrzebują przedstawienia, bo przez lata stały się…

1 dzień ago

Popularna wokalistka z czasów PRL, Grażyna Świtała, miała prawdziwych fanów wśród swoich rodaków. Dlaczego piosenkarka tak wcześnie zakończyła swoją karierę wokalną

W czasach, gdy scena muzyczna w Polsce miała swój niepowtarzalny klimat, a artyści budowali popularność…

2 dni ago