Jej słynne „Być kobietą” miało zabrzmieć w spektaklu muzycznym przygotowywanym na Dzień Kobiet, ale przedstawienie nigdy nie trafiło na scenę.
Piosenkarka nie chciała jednak, by utwór przepadł. Uznała, że ma w sobie coś wyjątkowego, i dopilnowała, by to właśnie ona go nagrała.
Po latach trudno wyobrazić sobie jej repertuar bez tej piosenki. Jak się okazało, przeczucie jej nie zawiodło.
Za tą historią kryje się coś więcej niż szczęśliwy zbieg okoliczności. Majewska przez lata budowała karierę, kierując się własnym wyczuciem, choć nie zawsze od razu wierzyła we własne możliwości.
Urodziła się 30 maja 1948 roku we Wrocławiu, ale dzieciństwo spędziła przede wszystkim w Olbierzowicach koło Sandomierza. Dorastała w rodzinie nauczycielskiej.
Jej ojciec uczył matematyki i muzyki, grał na skrzypcach oraz akordeonie, a także prowadził szkolny chór. To właśnie po nim odziedziczyła muzykalność.
Śpiew pojawił się w jej życiu bardzo wcześnie. W domu były radio, gramofon i płyty z piosenkami, które rozbudzały wyobraźnię przyszłej artystki.
Jedną z jej pierwszych muzycznych fascynacji była Sława Przybylska. Majewska jako dziewczynka marzyła, że kiedyś spotka swoją idolkę i wręczy jej bukiet fiołków.
Po wielu latach rzeczywiście miała okazję spełnić to marzenie. Takie drobne epizody dobrze pokazują, jak długo pamiętała o swoich dawnych fascynacjach, nawet gdy sama stała się rozpoznawalną postacią polskiej sceny.
Zanim jednak zdobyła popularność, wybrała również bardziej praktyczną drogę. Ukończyła studia pedagogiczne na Uniwersytecie Warszawskim i obroniła pracę magisterską z andragogiki.
Przez krótki czas pracowała w wyuczonym zawodzie, ale muzyka coraz mocniej upominała się o swoje miejsce. W 1971 roku dołączyła do zespołu wokalnego Partita.
Występy, nagrania i koncertowe wyjazdy pozwoliły jej zdobywać doświadczenie, a publiczność stopniowo zaczęła kojarzyć jej charakterystyczny głos.
Przełom przyszedł w połowie lat 70., gdy Majewska zaczęła rozwijać karierę solową. W 1975 roku wystąpiła na festiwalu w Opolu, a ważnym punktem jej artystycznej drogi stało się spotkanie z kompozytorem Włodzimierzem Korczem.
Ich współpraca trwa już ponad pięć dekad. Korcz komponował dla niej muzykę i pomagał dopracowywać interpretacje, a ona potrafiła wydobyć z jego utworów emocje, które zostawały z publicznością na długo.
Właśnie z tego połączenia talentów narodziły się piosenki, które z czasem stały się częścią polskiej muzycznej pamięci.
„Być kobietą”, „Odkryjemy miłość nieznaną” czy „Jeszcze się tam żagiel bieli” nie są jedynie przebojami z dawnych lat.
Każdy z tych utworów wymaga od wykonawczyni czegoś więcej niż dobrego głosu — liczą się interpretacja, wyczucie słowa i umiejętność opowiedzenia historii bez zbędnego patosu. Majewska przez lata wypracowała własny styl, daleki od chwilowych mód.
Jej życie prywatne nie układało się jednak równie gładko jak zawodowa współpraca z Korczem. W 1972 roku poślubiła konferansjera Janusza Budzyńskiego.
Początkowo dawał jej poczucie bezpieczeństwa i wspierał ją w podejmowaniu zawodowych decyzji. Związek nie przetrwał jednak próby czasu.
„W czym zadawała szpanu Alicja Majewska w 1978 roku? Wehikuł czasu z artystką, która wystąpi jako gość specjalny w niedzielę w 'Hitster. Muzyczna gra przebojów’. Myślicie, że nasze drużyny dobrze umiejscowią hit pani Alicji na osi czasu? Oglądamy Polsat w sobotę i niedzielę o 17:40”
Majewska po latach opowiadała, że rozstanie wiązało się z niewiernością męża. Po rozwodzie nie zdecydowała się na kolejne małżeństwo i nie stworzyła nowego publicznie znanego związku.
W jej życiu szczególne miejsce zajmował ojciec. To on nie tylko przekazał jej muzyczne zdolności, ale także uczył ją, by w relacjach z innymi nie zabiegać na siłę o czyjąś uwagę.
Ta zasada pozostała z nią na długo. Choć Majewska rzadko czyni z prywatności temat publicznych opowieści, z jej wspomnień wyłania się obraz kobiety, która potrafiła przyjąć bolesne doświadczenia bez rezygnowania z własnej niezależności.
„’Być kobietą’ to piosenka, do której słowa napisała Magda Czapińska, a muzykę Włodzimierz Korcz, a piosenka pochodzi ze scenariusza spektaklu muzycznego» – dodała Majewska.
Czy zatem jej życie potoczyło się tak, jak tego pragnęła? Nie wszystko musiało wyglądać zgodnie z młodzieńczymi wyobrażeniami.
W miłości spotkało ją rozczarowanie, a na początku kariery sama nie zawsze dostrzegała możliwości, które widzieli w niej inni.
Z drugiej strony stworzyła repertuar, który przetrwał pokolenia, i przez dziesięciolecia pracowała z kompozytorem, z którym łączy ją nie tylko muzyka, ale również przyjaźń.
„Ten spektakl nie został wystawiony, miał być wystawiony z okazji Święta Kobiet. Tam było parę pięknych piosenek, ale jak doszło do możliwości promocji nagrania, to poprosiłam, dyrekcji, żeby to 'Być kobietą’, żebym to właśnie ja nagrała. Pamiętam, że ja miałam nosa chyba takiego, że to będzie ważna piosenka w moim repertuarze. No i rzeczywiście. Nos mnie nie zawiódł” – podsumowała.
Majewska nie traktuje jednak swojej drogi jak zamkniętego rozdziału. Wciąż występuje i spotyka się z publicznością, a jej głos pozostaje rozpoznawalny.
Historia „Być kobietą” dobrze oddaje sposób, w jaki budowała karierę: czasem trzeba było zaufać własnej intuicji, nawet gdy okoliczności nie zapowiadały sukcesu.
„Miałam taką spódnicę dżinsową, taką długą właśnie (…), a do tego przegenialną zupełnie taką kurteczkę dżinsową, była taka właśnie odcinana w talii i takim paskiem łączone to było z kieszeniami. Strasznego szpanu zadawałam” – dodała z uśmiechem.
Niezrealizowany spektakl odszedł w zapomnienie, ale piosenka, którą artystka postanowiła ocalić, została z nią na zawsze.
Powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny po ponad dwóch dekadach od rozwodu zaskoczył fanów, ale okazuje…
Michał Szpak potrafi śpiewać o uczuciach tak, jakby odsłaniał przed publicznością najgłębiej skrywane tajemnice. Kiedy…
Nazwisko Cugowski od dekad kojarzy się z polską muzyką. Krzysztof Cugowski przez lata zachwycał publiczność…
Barbara Kurdej-Szatan od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Widzowie znają ją z…
Są związki, które przez lata pozostają z dala od skandali i nie przyciągają uwagi kolejnymi…
Marianna Janczarska odsłoniła kulisy życia Ewy Błaszczyk. Podziwia mamę, ale jest jedna rzecz, która doprowadza…