Patrycja Markowska podzieliła się z fanami radosnymi informacjami. Wokalistka nie kryje wielkich emocji

Patrycja Markowska nie próbowała ukrywać wzruszenia. Po pierwszym koncercie jubileuszowej trasy z okazji 25-lecia kariery zamieściła w mediach społecznościowych wpis, w którym trudno było nie zauważyć prawdziwych emocji.

Wokalistka wystąpiła w Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie, a po zejściu ze sceny zwróciła się do tych, którzy od lat towarzyszą jej w muzycznej drodze.

„Wczoraj w Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie rozpoczęliśmy trasę 25-lecia! Ciężko opisać słowami, co czuję. Kto był, ten wie, jaka magia miała miejsce tego wieczoru” – zaczęła artystka.

Podziękowała publiczności, zespołowi, muzykom zaproszonym do udziału w koncercie oraz ekipie technicznej. Na koniec dodała: „A to dopiero początek!”.

Dla artystki ten wieczór miał szczególne znaczenie. Ćwierć wieku na scenie to nie tylko imponujący staż, ale też dziesiątki piosenek, setki koncertów i kolejne etapy życia zapisane w muzyce.

Jubileusz nie oznacza jednak wyłącznie powrotu do dawnych przebojów. Markowska przygotowała dla słuchaczy nowe aranżacje, w których znane kompozycje zyskały bardziej kameralne brzmienie, ale nie straciły rockowej energii.

W programie znalazły się także utwory rzadziej wykonywane na żywo, między innymi „Jest mnie coraz mniej” i „Wyznanie”, a także singiel „FALE”, nagrany z Kamilem Bednarkiem i Andrzejem Krzywym.

Z okazji jubileuszu 1 października ukazał się dwupłytowy album „25 lat”, będący zapisem koncertu „Obłęd – 25-lecie Patrycji Markowskiej”.

Na wydawnictwie znalazły się zarówno piosenki dobrze znane publiczności, jak i kompozycje ważne dla samej wokalistki. Wśród gości specjalnych pojawili się między innymi Leszek Możdżer i Ray Wilson.

W rozmowie z Polskim Radiem Markowska podkreślała, że nie odbiera tego momentu jako zamknięcia pewnego rozdziału.

Przeciwnie – jubileusz traktuje jako okazję do spojrzenia na dotychczasową drogę i dalszego grania.

A ta droga zaczęła się w domu, w którym muzyka była czymś naturalnym. Patrycja Markowska urodziła się 21 grudnia 1979 roku w Warszawie.

Jest córką Grzegorza Markowskiego, legendarnego wokalisty zespołu Perfect. Dorastanie w otoczeniu muzyki z pewnością pozwoliło jej wcześnie poznać sceniczny świat, ale własną pozycję musiała wypracować samodzielnie.

Nie chciała pozostać jedynie córką znanego ojca. Od początku zależało jej na tym, by publiczność rozpoznawała ją po głosie, piosenkach i charakterystycznym rockowym brzmieniu.

Pierwsze doświadczenia sceniczne zdobywała jeszcze jako dziecko. Brała udział w festiwalach muzycznych, a w 1995 roku wystąpiła na festiwalu w Kołobrzegu, gdzie zdobyła trzecią nagrodę i wyróżnienie publiczności podczas koncertu debiutów.

Jako nastolatka założyła rockowy zespół Totus. Wtedy zaczęła pisać własne teksty i komponować muzykę.

To był ważny moment, bo Markowska nie chciała ograniczać się do wykonywania cudzych utworów. Zależało jej na tworzeniu piosenek, w których mogłaby opowiadać własnym głosem.

Profesjonalny debiut fonograficzny przyszedł w 2001 roku. Najpierw pojawił się utwór „Musisz być pierwszy”, a w listopadzie tego samego roku ukazała się pierwsza płyta wokalistki – „Będę silna”.

Kolejne lata przyniosły albumy „Mój czas” i „Nie zatrzyma nikt”. Markowska stopniowo budowała własną publiczność, a jej muzyka coraz wyraźniej łączyła rockową energię z osobistymi tekstami.

Przełomem okazał się album „Świat się pomylił” z 2007 roku. Tytułowa piosenka szybko zdobyła popularność i przyniosła artystce zwycięstwo w Koncercie Premier podczas 44.

Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Utwór stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych w jej repertuarze.

Markowska otrzymała także nagrody muzyczne, a jej nazwisko coraz częściej pojawiało się wśród najważniejszych polskich wykonawców pop-rockowych.

Z czasem artystka pokazała, że nie zamierza zamykać się w jednym muzycznym stylu. W jej dyskografii pojawiały się kolejne albumy, a współpraca z innymi twórcami pozwalała jej odkrywać nowe brzmienia.

W 2013 roku zasiadła w fotelu jurorki programu „The Voice of Poland”. Dla publiczności była to okazja, by zobaczyć ją nie tylko jako wokalistkę, ale również osobę oceniającą i wspierającą młodych wykonawców.

Choć kariera Markowskiej od lat pozostaje w centrum zainteresowania, wokalistka nie oddziela całkowicie życia prywatnego od muzyki.

W jej piosenkach często pojawiają się emocje, miłość, rozczarowania i doświadczenia, które trudno sprowadzić do jednego prostego przesłania.

Sama przyznawała, że jej twórczość powstawała zarówno w trudniejszych momentach, jak i wtedy, gdy była szczęśliwa.

Właśnie dlatego jubileuszowy album jest czymś więcej niż zestawem popularnych utworów – to zapis różnych etapów jej życia.

Ważną częścią tej historii jest rodzina. Przez wiele lat Markowska była związana z aktorem Jackiem Kopczyńskim.

Ich syn Filip przyszedł na świat 9 stycznia 2008 roku. Para rozstała się w 2022 roku, a wokalistka później opowiadała, że początki nowego etapu nie były łatwe.

Z czasem oboje skupili się jednak na tym, by zachować wzajemny szacunek i wspólnie troszczyć się o syna. W 2026 roku Filip skończył 18 lat.

Markowska nie ukrywała wzruszenia związanego z jego dorosłością, a w mediach społecznościowych dzieliła się rodzinnymi zdjęciami.

W życiu uczuciowym artystki również rozpoczął się nowy rozdział. W 2024 roku poślubiła restauratora Tomasza Szczęsnego.

O ślubie poinformowała publicznie przy okazji premiery piosenki „Miłość, wiara, nadzieja”, promującej album „Obłęd”.

W rozmowie z „Vivą!” mówiła wówczas o miłości i o tym, jak ważne miejsce zajmuje ona w jej życiu. Nie próbowała ukrywać radości z tego, że ponownie odnalazła szczęście u boku bliskiej osoby.

Dziś Markowska łączy życie rodzinne z intensywną pracą artystyczną. Jej syn rozwija własne zainteresowania, a wokalistka nadal koncertuje, nagrywa i spotyka się z publicznością.

Nie musi już udowadniać, że jest kimś więcej niż córką Grzegorza Markowskiego. Przez 25 lat stworzyła własny repertuar i zdobyła słuchaczy, którzy wracają na jej koncerty niezależnie od zmieniających się muzycznych mód.

Jubileuszowa trasa dopiero się rozpoczęła. Po Olsztynie Markowska ma odwiedzić między innymi Katowice, Warszawę, Białystok, Łódź, Wrocław, Kraków i Toruń, a w grudniu także Wałbrzych i Bielsko-Białą.

Wpis po pierwszym występie pokazał, że dla niej samej spotkanie z publicznością wciąż pozostaje czymś wyjątkowym.

Po ćwierćwieczu pracy na scenie nadal potrafi przeżywać koncert tak, jakby był ważnym wydarzeniem, na które długo czekała.

I właśnie dlatego jej słowa o emocjach po olsztyńskim występie brzmią tak szczerze. Za nią 25 lat muzyki, ale – jak sama zapowiedziała – to dopiero początek.

Jak powitano Irenę Santor w „TzG». Jej obecność w studiu wzbudziła zainteresowanie widzów

Gwiazdy serialu „Świat według Kiepskich”, których już nie ma wśród nas. Jest jednym z najbardziej kultowych sitcomów w historii polskiej telewizji

Iwona Pavlović w wyjątkowy sposób wspomniała swoją mamę, której już nie ma. Jurorka programu „TzG” nie może pogodzić się z tą stratą