Anna Jantar przez lata była kojarzona z piosenkami pełnymi światła, ciepła i radości. Jej głos rozbrzmiewał w radiu, a kolejne przeboje szybko zdobywały sympatię publiczności.
Za scenicznym uśmiechem kryła się jednak historia kobiety, która nie ograniczała swoich marzeń do tego, co już osiągnęła.
Chciała się rozwijać, szukała nowych muzycznych dróg, a pod koniec życia jej prywatność stała się znacznie bardziej skomplikowana, niż mogło się wydawać fanom.
Po latach szczególne zainteresowanie wzbudziła relacja, którą łączono ją z muzykiem Wojciechem Morawskim.
Naprawdę nazywała się Anna Maria Szmeterling. Urodziła się 10 czerwca 1950 roku w Poznaniu. Zainteresowanie muzyką pojawiło się u niej wcześnie, a pierwsze doświadczenia sceniczne zdobywała jeszcze jako młoda dziewczyna.
Śpiewała w poznańskich klubach, między innymi w „Od Nowie” i „Nurcie”. To właśnie tam zwróciła na siebie uwagę ludzi związanych z muzycznym środowiskiem.
Przełomem okazał się rok 1969, kiedy dołączyła do zespołu Waganci. W tej formacji poznała Jarosława Kukulskiego, kompozytora, który wkrótce stał się nie tylko jej współpracownikiem, ale również mężem.
Ich znajomość szybko przeniosła się poza scenę. Wspólna pasja do muzyki połączyła ich na lata, a Kukulski zaczął tworzyć utwory, które pomagały budować pozycję wokalistki.
W 1971 roku Anna i Jarosław wzięli ślub. Niedługo później artystka rozpoczęła karierę solową pod pseudonimem Anna Jantar.
Pierwszy wielki sukces przyszedł w 1973 roku, kiedy podczas festiwalu w Opolu zaśpiewała „Najtrudniejszy pierwszy krok”. Potem popularność rosła coraz szybciej.
„Tyle słońca w całym mieście”, „Staruszek świat”, „Radość najpiękniejszych lat” i „Nic nie może wiecznie trwać” stały się piosenkami, które znały kolejne pokolenia słuchaczy.
Jantar nie była jednak wyłącznie wykonawczynią przebojów napisanych przez męża. Potrafiła nadawać piosenkom własny charakter, a jej głos wyróżniał się na tle ówczesnej sceny.
Z czasem zaczęła też szukać nowych brzmień. Coraz mniej interesowało ją pozostawanie w jednym, dobrze znanym muzycznym wizerunku.
Jak każdy. Miłość jest względna. Nie wiadomo, co znaczy.
Chciała próbować czegoś innego, a pod koniec lat 70. coraz częściej pojawiała się w repertuarze o bardziej rockowym charakterze.
W 1976 roku na świat przyszła jej córka Natalia. Macierzyństwo stało się ważną częścią życia piosenkarki, choć nie oznaczało rezygnacji z pracy.
Kocham Cię całym sercem i możesz liczyć na mnie w każdej sytuacji – brzmiał fragment listu.
Łączyła obowiązki rodzinne z koncertami, nagraniami i wyjazdami. Z zewnątrz jej małżeństwo z Kukulskim mogło wyglądać na wyjątkowo udane połączenie miłości i wspólnej pasji.
Z czasem jednak między małżonkami zaczęły pojawiać się napięcia. Różnili się w spojrzeniu na dalszą karierę Anny, a jej potrzeba zmian nie zawsze spotykała się ze zrozumieniem męża.
Właśnie w tym okresie w jej życiu pojawił się Wojciech Morawski, perkusista związany z zespołem Perfect. Poznali się na początku 1979 roku, gdy wokalistka szukała muzyków do koncertowania.
Współpraca szybko przerodziła się we wspólne występy, a później także w wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Z czasem zaczęto mówić, że między Anną a Morawskim mogło narodzić się coś więcej niż zawodowa znajomość.
Według relacji przywoływanych po latach muzyk darzył Jantar uczuciem. Wspominano również, że imponowały jej jego zainteresowania i sposób patrzenia na świat.
Pojawiały się nawet doniesienia, że artystka rozważała rozpoczęcie nowego życia za oceanem, z dala od dotychczasowej kariery i problemów małżeńskich.
Nie wszystkie te opowieści mają jednak jednakowe potwierdzenie. Nie ma pewności, czy Anna odwzajemniała uczucia Morawskiego ani czy rzeczywiście zamierzała odejść od męża.
Sam Jarosław Kukulski po latach mówił o napięciach w ich związku i trudnej atmosferze przed wyjazdem żony do USA. Przyznawał, że rozstali się w gniewie, a krążące plotki dodatkowo pogorszyły ich relacje.
Jednocześnie zaznaczał, że nie wiedział, by Anna odwzajemniała uczucia perkusisty. Wspominano także o liście, który miał przekazać żonie przed jej podróżą.
Pisał w nim o miłości i nadziei na uratowanie małżeństwa. Ten szczegół pokazuje, jak trudno dziś odtworzyć, co naprawdę działo się między nimi w ostatnich miesiącach życia artystki.
Anna nie zdążyła już wyjaśnić tych spraw osobiście. 14 marca 1980 roku samolot Ił-62 „Mikołaj Kopernik”, którym wracała z Nowego Jorku do Warszawy, rozbił się podczas lądowania na Okęciu.
W katastrofie zginęło 87 osób. Jantar miała zaledwie 29 lat. Osierociła czteroletnią Natalię, a jej śmierć wstrząsnęła rodziną, środowiskiem muzycznym i publicznością w całej Polsce.
Po latach historia Anny Jantar wciąż przyciąga uwagę nie tylko ze względu na jej piosenki.
W pamięci słuchaczy pozostała artystką o niezwykłym głosie, ale za popularnością kryła się również kobieta, która miała własne ambicje, rodzinę, zawodowe plany i nierozwiązane sprawy osobiste.
Czy Wojciech Morawski był miłością, z którą chciała związać przyszłość? Tego nie da się dziś rozstrzygnąć.
Wiadomo natomiast, że jej życie w ostatnich miesiącach było znacznie bardziej złożone, niż sugerował pogodny wizerunek znany z estrady.
A piosenki, które nagrała, przetrwały znacznie dłużej niż wszystkie plotki i domysły, jakie narosły wokół jej prywatnej historii.




