Filip Chajzer przez lata zdążył przyzwyczaić odbiorców do tego, że jego życie prywatne potrafi stać się tematem publicznej dyskusji.
Tym razem jednak sam nie wywołał zamieszania. Wystarczyło kilka zdań wypowiedzianych przez jego ojca, Zygmunta Chajzera, by Filip zdecydował się odpowiedzieć.
I choć można było spodziewać się komentarza dotyczącego małżeństwa z Bianką albo różnicy wieku, prezenter poszedł w zupełnie inną stronę.
Napisał o ojcowskim wsparciu. O tym, że ich relacja miała lepsze i gorsze momenty, ale właśnie teraz usłyszał od ojca coś, co naprawdę wiele dla niego znaczy.
Zygmunt Chajzer został zapytany o małżeństwo syna z Bianką w podcaście Moniki Richardson „Przełomy”. Nie udawał, że przez całą historię było idealnie.
Powiedział wprost, że w życiu Filipa „bywało różnie”, ale jednocześnie zaznaczył, że obecnie syn jest na bardzo dobrym etapie. Dodał, że Bianka stała się częścią rodziny, a bliscy zaakceptowali ich decyzję.
Z jego wypowiedzi wynikało przede wszystkim jedno: choć ojciec mógł mieć wcześniej różne obawy czy wątpliwości, dzisiaj stoi po stronie syna.
Filip nie przeszedł obok tych słów obojętnie. Na Instagramie odpowiedział krótko, ale bardzo osobiście: „Bywało lepiej, bywało gorzej, ale takiego wsparcia taty nie miałem nigdy i takiego wsparcia życzę każdemu dziecku swojego rodzica. Dziękuję”.
Nie była to riposta ani próba polemiki z ojcem. Przeciwnie — w jego słowach znalazło się podziękowanie i przyznanie, że relacja między nimi właśnie teraz daje mu szczególnie dużo.
Trudno zrozumieć tę odpowiedź bez spojrzenia na drogę, którą Filip przeszedł. Urodzony w Warszawie w 1984 roku od początku dorastał w domu, w którym media były czymś zupełnie naturalnym.
Jego ojciec, Zygmunt Chajzer, był już wtedy człowiekiem radia i telewizji, a później jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskich programów rozrywkowych.
Filip nie uciekł jednak od rodzinnego zawodu. Przeciwnie — sam bardzo wcześnie zaczął pracować jako dziennikarz.
Pierwsze teksty pisał jeszcze przed studiami. Pracował między innymi dla „Super Expressu”, „Życia Warszawy” i „Newsweeka”, później próbował swoich sił w radiu.
Był związany z Trójką, TOK FM i Radiem Złote Przeboje. Z czasem przekonał się, że samo siedzenie za biurkiem nie jest dla niego.
Najbardziej odpowiadała mu praca reportera, kontakt z ludźmi i możliwość wejścia tam, gdzie zwykły widz nie miał dostępu. Tak trafił do TVN Warszawa, a później do „Dzień Dobry TVN”.
Telewizja szybko dała mu własne miejsce. Filip przygotowywał materiały reporterskie, a z czasem zaczął prowadzić programy. Widzowie pamiętają go nie tylko z „Dzień Dobry TVN”, ale także z „Małych gigantów”, „Domu marzeń” czy „Hipnozy”.
Przez pewien czas dzielił również antenę z ojcem. W Radiu Złote Przeboje prowadzili razem cykl „Chajzer kontra Chajzer”, w którym ojciec i syn spierali się o różne wybory i próbowali przekonać słuchaczy do swoich racji.
W 2018 roku wystąpili razem także w „Azja Express”. Ten wspólny zawodowy rozdział nie zawsze musiał być łatwy. Filip przez lata słyszał, że jako syn znanego prezentera miał na starcie łatwiej.
Sam mówił o tym w wywiadach bez większego zaskoczenia. Przyznawał, że zarzut, iż ojciec „załatwił mu pracę”, wracał do niego przez lata.
Jednocześnie opowiadał o własnych początkach w redakcjach, radiu i telewizji. Nie ukrywał też, że nazwisko Chajzer zawsze było częścią jego zawodowego życia — zarówno przepustką do zainteresowania mediów, jak i źródłem dodatkowych komentarzy.
Za kamerami życie Filipa miało jednak znacznie cięższe momenty niż te, które oglądali widzowie. Jego pierwsze małżeństwo z Julią zakończyło się rozwodem.
Para miała syna Maksymiliana, który w 2015 roku zginął w wypadku samochodowym. Filip po tej tragedii przez długi czas zmagał się z ogromnym bólem.
W materiałach TVN opowiadał później, że był to najtrudniejszy okres jego życia, a praca i ciągłe zajęcie pomagały mu przetrwać kolejne dni.
Później w jego życiu pojawiła się Małgorzata Walczak. Para doczekała się syna Aleksandra, urodzonego w 2017 roku. Ich związek z czasem się zakończył, ale Filip pozostał zaangażowany w życie syna.
O rodzinie i ojcostwie mówił przy różnych okazjach również w kontekście własnego dzieciństwa.
W jednym z materiałów TVN wspominał, że jego ojciec bardzo dużo pracował. Dziś sam jest ojcem i doskonale zna cenę życia prowadzonego w ciągłym biegu.
Po odejściu z „Dzień Dobry TVN” w 2023 roku Filip nie zniknął z mediów. Przeniósł część swojej aktywności do internetu, rozwijał własne projekty i nadal pozostawał obecny w przestrzeni medialnej.
W 2025 roku wrócił do „Dzień Dobry TVN” przy okazji jubileuszu programu. W 2026 roku jego życie znów znalazło się na pierwszych stronach portali, tym razem za sprawą związku z Bianką.
Ich relacja od początku była szeroko komentowana przede wszystkim ze względu na różnicę wieku. Filip nie ukrywał uczucia i nie zamierzał udawać, że zainteresowanie mediów go nie dotyczy.
Para zamieszkała razem, zaręczyła się, a 19 września 2026 roku w Krakowie wzięła ślub. W uroczystości uczestniczyli rodzice Filipa — Zygmunt i Dorota Chajzerowie. Po ceremonii Filip mówił, że znajduje się w najlepszym momencie swojego 41-letniego życia.
Właśnie w tym momencie do historii małżeństwa wkroczyły słowa Zygmunta. Ojciec nie próbował przedstawiać życia syna jako nieprzerwanego pasma sukcesów.
Powiedział, że „bywało różnie”, ale jednocześnie zaznaczył, że teraz Filip jest w bardzo dobrym momencie. Biankę określił jako część rodziny, a ich związek zaakceptował.
To ważne, bo wcześniej, gdy media pytały go o relację syna z dużo młodszą partnerką, odpowiadał znacznie oszczędniej i podkreślał, że są to prywatne sprawy Filipa.
„(…)Jeśli to oburzające, to trudno. Nic nikomu nie zawiniłem. Jestem zwykłym gościem, który stara się żyć szczęśliwie” – tłumaczył.
Dlatego odpowiedź Filipa ma zupełnie inny ciężar niż zwykły komentarz pod artykułem. „Takiego wsparcia taty nie miałem nigdy” — napisał.
Za tym jednym zdaniem kryje się wiele lat wspólnej historii: dzieciństwo w rodzinie znanego prezentera, późniejsze wejście do tego samego zawodu, wspólne programy, sukcesy, ale też trudne doświadczenia, o których obaj mówili publicznie w różnych momentach.
Dziś ojciec i syn są więc znów w centrum zainteresowania, ale tym razem nie z powodu telewizyjnej rywalizacji ani kolejnego programu.
„W tej chwili Filip jest na bardzo dobrym etapie swojego życia i mam nadzieję, że to wszystko się umocni i pójdzie w dobrą stronę, ale bywało różnie” – mówił.
Zygmunt powiedział kilka zdań o życiu Filipa, a Filip odpowiedział mu słowami wdzięczności. Bez ostrej wymiany zdań, bez rodzinnej awantury i bez próby udowadniania, kto ma rację. W tej krótkiej wymianie zdań znalazło się coś znacznie bardziej osobistego — sygnał, że po latach wspólnej, czasem trudnej historii obaj potrafią stanąć po tej samej stronie.
A życie Filipa właśnie dopisało kolejny rozdział. Po doświadczeniach, które na zawsze zmieniły jego prywatną historię, po latach telewizyjnej kariery, odejściu z TVN i kolejnych zawodowych projektach przyszedł czas na małżeństwo z Bianką.
Tym razem jednak, kiedy padły pytania o jego życie, najważniejszą odpowiedzią nie okazało się to, co powiedział sam Filip o swoim związku. Najwięcej powiedziało jedno zdanie skierowane do jego ojca: „Dziękuję”.
„Bywało lepiej, bywało gorzej, ale takiego wsparcia taty nie miałem nigdy i takiego wsparcia życzę każdemu dziecku swojego rodzica. Dziękuję” – napisał na swoim instagramowym profilu.




