Oliwia Bieniuk przez długi czas pojawiała się w przestrzeni publicznej głównie wtedy, gdy chodziło o jej słynną mamę.
Dziś coraz wyraźniej widać, że nie chce być postrzegana wyłącznie jako córka Anny Przybylskiej.
Ma 23 lata, ukończyła szkołę filmową, próbowała swoich sił w telewizji, występowała w „Tańcu z Gwiazdami”, rozwija działalność w internecie i powoli szuka dla siebie miejsca w aktorstwie.
Ostatnio znów zwróciła na siebie uwagę. 15 września 2026 roku pojawiła się na premierze spektaklu „Na boku” w Teatrze Kamienica. Nie był to jednak występ w stylu wielkiej celebryckiej demonstracji.
Oliwia postawiła na spokojną, elegancką stylizację: czarne, luźne spodnie, granatowy sweter, białą koszulę i skórzaną kurtkę.
Charakterystycznym elementem były duże okulary w czarnych oprawkach. Na ściance pozowała również z aktorką Julią Chatys.
Takie momenty pokazują, jak bardzo zmieniło się jej życie. Oliwia urodziła się 18 października 2002 roku jako córka Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka.
Jej dzieciństwo przypadło na czas, gdy nazwisko rodziców było doskonale znane w całej Polsce.
Mama należała do najpopularniejszych polskich aktorek, ojciec był zawodowym piłkarzem, reprezentantem Polski i zawodnikiem między innymi Widzewa Łódź oraz tureckiego Antalyasporu.
W domu nie brakowało więc sportu, filmu i zainteresowania mediów. A jednak Anna Przybylska zawsze bardzo pilnowała, aby jej dzieci miały możliwie normalne dzieciństwo.
Oliwia dorastała wraz z dwoma braćmi – Szymonem i Janem. Rodzina była dla aktorki niezwykle ważna.
W wywiadach mówiła o macierzyństwie z dużym ciepłem i podkreślała, że właśnie dzieci były jednym z najważniejszych elementów jej życia.
Potem wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło rodzinę Bieniuków. Anna Przybylska zmarła 5 października 2014 roku. Miała zaledwie 35 lat. Oliwia miała wtedy niespełna 12 lat.
Dorastanie bez mamy, która była nie tylko znaną aktorką, ale przede wszystkim najbliższą osobą, stało się częścią jej historii. Przez kolejne lata Oliwia bardzo rzadko mówiła o tym publicznie.
Z czasem jednak coraz częściej wspominała Annę, a jej nazwisko zaczęło pojawiać się również przy okazji wydarzeń poświęconych pamięci aktorki.
W 2022 roku odbyła się premiera filmu dokumentalnego „Ania”, poświęconego życiu Anny Przybylskiej. Oliwia pojawiła się wówczas wśród bliskich aktorki.
Film i wydarzenia wokół niego ponownie przypomniały Polakom, jak ogromną sympatią cieszyła się Przybylska.
Oliwia musiała przy tym zmierzyć się z sytuacją, która od lat jest częścią jej życia – niemal każde publiczne pojawienie się automatycznie wywołuje porównania do mamy.
Podobieństwo między nimi wielokrotnie zauważali zarówno dziennikarze, jak i internauci. Nie chodzi jednak wyłącznie o wygląd.
Oliwia wybrała również drogę zawodową, która prowadzi ją w stronę świata, w którym przez lata pracowała jej mama. Nie stało się to jednak z dnia na dzień.
Po maturze, którą zdała w 2021 roku, zrobiła sobie przerwę. Już wtedy mówiła, że interesuje ją aktorstwo, ale zdawała sobie sprawę, że dostanie się do szkoły aktorskiej wymaga przygotowania i dużego wysiłku.
Ostatecznie zdecydowała się na Warszawską Szkołę Filmową. Przez trzy lata studiowała aktorstwo nowych mediów.
To kierunek, który łączy klasyczne podejście do aktorstwa ze światem współczesnych mediów i internetu. W 2025 roku pokazała w mediach społecznościowych zdjęcie z dyplomem, oficjalnie potwierdzając ukończenie studiów.
Wcześniej widzowie mogli zobaczyć ją między innymi w „Tańcu z Gwiazdami”. Program był dla niej ważnym doświadczeniem, bo pozwolił publiczności poznać ją nie tylko jako córkę znanej aktorki.
Na parkiecie pokazała inną stronę swojej osobowości – energiczną, młodą i znacznie bardziej swobodną niż podczas wcześniejszych publicznych wystąpień.
Ale telewizja nie jest jedynym miejscem, w którym Oliwia próbuje się odnaleźć. Jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie pokazuje fragmenty swojego życia, projekty i codzienność.
Wraz z przyjaciółką Anią Dubińską tworzyła także humorystyczne materiały internetowe. To świat zupełnie inny od telewizji, w której karierę budowała jej mama. Tutaj młoda osoba może samodzielnie decydować o tym, co pokazuje i w jaki sposób chce być odbierana.
Po ukończeniu szkoły filmowej rzeczywistość okazała się jednak mniej filmowa, niż można by przypuszczać.
W lutym 2026 roku Oliwia mówiła publicznie o sytuacji młodych aktorów po szkole. Przyznała wówczas, że chciałaby dostać choćby niewielką rolę. Sam dyplom nie oznacza bowiem automatycznie kolejnych propozycji zawodowych.
To ważny szczegół jej historii, bo nazwisko Bieniuk może otwierać drzwi do zainteresowania mediów, ale nie rozwiązuje wszystkich
problemów związanych z rozpoczęciem aktorskiej kariery.
Oliwia sama musi zdecydować, co zrobi z tym zainteresowaniem. Przez pewien czas mieszkała w Gdyni z rodziną. Później wyprowadziła się do Warszawy, żeby studiować i rozpocząć bardziej samodzielne życie.
W rozmowie z „Dzień Dobry TVN” opowiadała o dorosłości i o tym, że w stolicy brakowało jej spokoju, który miała w rodzinnym mieście.
To również pokazuje drugą stronę życia osoby, której nazwisko od początku budzi zainteresowanie.
Oliwia nie jest już dzieckiem Anny Przybylskiej, którego zdjęcia trafiały do mediów przy okazji rodzinnych wydarzeń. Jest dorosłą kobietą, która musi sama wybierać szkołę, mieszkanie, pracę i kierunek swojej kariery.
Jednocześnie niemal za każdym razem, gdy pojawia się publicznie, ktoś przypomina, czyją jest córką.
To brzemię nazwiska, ale też część jej historii. W ostatnich miesiącach Oliwia pojawia się publicznie stosunkowo rzadko.
Tym bardziej jej obecność na premierze spektaklu „Na boku” przyciągnęła uwagę fotoreporterów. Nie pojawiła się jednak jako dziewczyna, którą media pamiętają sprzed kilku lat.
Na zdjęciach widać już dorosłą kobietę, która coraz bardziej świadomie buduje swój wizerunek. Trudno przy tym całkowicie oddzielić jej historię od historii Anny Przybylskiej.
Mama pozostaje częścią jej życia, choć od dwunastu lat nie może już towarzyszyć jej w kolejnych etapach dorosłości. Nie widziała córki na scenie „Tańca z Gwiazdami”.
Nie zobaczyła jej pierwszych kroków w szkole filmowej. Nie mogła przeczytać jej pierwszych zawodowych planów ani zobaczyć, jak wygląda dziś.
Oliwia ma natomiast coś, czego nie da się zastąpić – wspomnienia. I właśnie dlatego jej droga jest obserwowana z tak dużym zainteresowaniem.
Nie tylko dlatego, że jest córką jednej z najbardziej lubianych polskich aktorek. Także dlatego, że od kilku lat próbuje sprawdzić, czy aktorstwo rzeczywiście stanie się jej zawodem.
Na razie odpowiedź nie jest jeszcze zapisana. Ma za sobą szkołę filmową, pierwsze doświadczenia przed kamerą, udział w popularnym programie i coraz większą obecność w świecie mediów.
Jednocześnie sama przyznawała, że po ukończeniu szkoły wcale nie czekał na nią gotowy zestaw ról.
Teraz zaczyna się dla niej chyba najbardziej wymagający etap – ten, w którym trzeba już nie tylko być córką Anny Przybylskiej, ale znaleźć własne miejsce.
Na premierze „Na boku” Oliwia wyglądała spokojnie i dojrzale. Bez wielkich deklaracji, bez próby udowadniania czegokolwiek. Po prostu pojawiła się przed obiektywami.
A może właśnie takie momenty najlepiej pokazują, gdzie dziś znajduje się w swoim życiu.
Nie jest już małą dziewczynką z rodzinnych zdjęć. Nie jest też jeszcze aktorką z wielkimi rolami na koncie.
Jest 23-letnią absolwentką szkoły filmowej, która dopiero zaczyna sprawdzać, dokąd zaprowadzi ją własne nazwisko.
I choć przy tym nazwisku zawsze będzie pojawiać się imię Anna, Oliwia powoli pisze już swoją własną historię.
Edyta Herbuś i Piotr Bukowiecki zwrócili się do fanów z ważnym apelem. Aktorka nie kryła emocji
Żona Tomka Jakubaka przekazała fanom ważną wiadomość. Wszyscy zareagowali bardzo ciepłymi słowami
Żona Tomka Jakubaka przekazała fanom ważną wiadomość. Wszyscy zareagowali bardzo ciepłymi słowami





