Karol Strasburger, znany jako prowadzący teleturniej „Familiada” oraz aktor filmów „Noce i dnie” czy „Czterdziestolatek”, wspomniał o swojej dawnej działalności. Dlaczego zmienił zawód

Większość widzów zna go jako pogodnego gospodarza „Familiady”, który od ponad trzech dekad towarzyszy Polakom niemal w każdy weekend.

Karol Strasburger stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Telewizji Polskiej, choć jego droga do popularności wcale nie prowadziła od razu przez plan filmowy.

Mało kto wie, że zanim został aktorem, pracował w cyrku jako akrobata. Dopiero po latach postanowił opowiedzieć o tym niezwykłym etapie swojego życia.

Jeszcze jako młody człowiek związał się z akrobatyką. Świetna sprawność fizyczna i lata treningów sprawiły, że trafił do cyrku, gdzie występował jako akrobata.

Była to praca wymagająca ogromnej odwagi, dyscypliny i codziennego wysiłku. Każdy występ wiązał się z ryzykiem, ale właśnie tam nauczył się wytrwałości i opanowania.

Z czasem zrozumiał jednak, że jego prawdziwe miejsce jest gdzie indziej. Postanowił porzucić cyrk i spróbować swoich sił w aktorstwie.

Była to decyzja, która całkowicie odmieniła jego życie. Po ukończeniu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie szybko zaczął pojawiać się na scenie i przed kamerą.

Publiczność zapamiętała go z ról w takich produkcjach jak „Czterdziestolatek”, „Noce i dnie”, „Polskie drogi” czy „Kolumbowie”.

Choć stworzył wiele cenionych kreacji aktorskich, największą popularność przyniosła mu rola prowadzącego teleturniej „Familiada”, który prowadzi nieprzerwanie od 1994 roku.

„To był jeden z lepszych europejskich cyrków, występowali w nim artyści z całego świata. Witałem gości i zapowiadałem numery. Mój strój był uszyty przez krawca, który szył dla Elvisa Presleya” – wspominał prowadzący.

Dzięki poczuciu humoru, naturalności i dystansowi do siebie stał się jednym z najbardziej lubianych prezenterów w kraju.

Równie ciekawie układało się jego życie prywatne. Przez ponad trzydzieści lat był związany z Barbarą Burską, aktorką i choreografką, z którą stworzył zgodne małżeństwo.

Jej śmierć w 2013 roku była dla niego ogromnym ciosem. Przez długi czas nie wyobrażał sobie, że jeszcze kiedyś będzie szczęśliwy u boku innej kobiety.

Los napisał jednak dla niego nowy rozdział. Kilka lat później związał się z Małgorzatą Weremczuk, młodszą od niego o 37 lat.

Ich relacja od początku wzbudzała zainteresowanie, ale para konsekwentnie udowadniała, że najważniejsze jest wzajemne zaufanie i wspólne wartości.

W 2019 roku na świat przyszła ich córka Laura. Strasburger nie ukrywa, że późne ojcostwo całkowicie odmieniło jego codzienność i sprawiło, że jeszcze bardziej docenia każdą wspólnie spędzoną chwilę.

Dziś trudno uwierzyć, że człowiek, którego miliony Polaków kojarzą z telewizyjnym studiem, kiedyś wykonywał ryzykowne ewolucje pod
cyrkowym namiotem.

To właśnie odwaga do zmiany własnego życia sprawiła, że z akrobaty stał się cenionym aktorem i jednym z najdłużej pracujących prezenterów telewizyjnych w Polsce.

Jego historia pokazuje, że czasem największe sukcesy rodzą się z decyzji o porzuceniu dobrze znanej drogi i rozpoczęciu wszystkiego od nowa.

Wojciech Reszczyński był wielką gwiazdą czasów PRL, którą polska publiczność bardzo polubiła. Co stało się przyczyną jego zniknięcia z przestrzeni medialnej

Tadeusz Woźniakowski niedawno skończył 95 lat i nadal aktywnie występuje na scenie. W życiu prywatnym porzucił żonę dla kochanki i ostatecznie pozostał sam

Gołda Tencer i Szymon Szurmiej spędzili razem 44 lata i przez całe życie realizowali ważną misję. Co znana aktorka mówiła o swoim mężu