Moja mama niedawno skończyła 63 lata i wychodzi za mąż po raz trzeci, a jej narzeczony ma 70 lat: „Kochamy się i weźmiemy ślub”

Nie chcą nawet skromnego ślubu, chcą urzędu stanu cywilnego, bankietu i gości. Nawet nie wiem, jak to wszystko wytłumaczyć moim dzieciom.

Mogłam po prostu umawiać się z tym dziadkiem, ale nie, musimy się pobrać.

Kiedy urodziła się moja pierwsza wnuczka, mama spędzała z nią cały wolny czas. Potem mojemu bratu urodziło się kolejne dziecko.

To bardzo uszczęśliwiło moją mamę, nie wiedziała, do którego z nas biec najpierw, bo chciała mieć czas, aby każdemu poświęcić uwagę.

Postanowiliśmy z bratem kupić mamie mały domek na wsi ze wszystkimi udogodnieniami i działką, gdzie mogłaby mieszkać w spokoju przez cały rok.

screen Youtube

Pomyśleliśmy, że tam będzie mogła w każdej chwili zobaczyć swoje wnuki i nie będzie musiała do nas przyjeżdżać.

To właśnie w tej daczy moja matka spotkała starego przyjaciela. Przez cały czas nosił słomkowy kapelusz i często zaglądał przez płot, żeby ją zobaczyć.

Mama opowiadała, jak uczył ją ogrodnictwa i zdradzał wszystkie sztuczki związane z sadzeniem różnych warzyw.

Mój brat powiedział mi, że ten dziadek odwiedzał moją matkę przez całe lato ze swoimi radami, a ona nawet nie zwracała takiej uwagi na swojego wnuka, jak na niego.

Jednak dziadek zwracał uwagę na swoje wnuki. Zawsze przynosił ze sobą prezenty, częstował je owocami i jagodami ze swojego ogrodu.

A moja mama pamiętała swoją młodość, zostawiając mnie, abym wieczorami gotowała obiad, podczas gdy ona ubierała się i szła na spacer ze swoim panem w słomkowym kapeluszu.

Pod koniec lata wspólnie przygotowywali się do zimy. Robiło się już chłodno, ale mama nie zamierzała wracać do miasta. Zimą odwiedzała sąsiada w jego daczy.

Ten dziadek miał dość trudny los: cała jego rodzina zmarła wiele lat temu, a siostra zaprosiła go do siebie, nie miał nic, a mamie było go żal. Ciągle przynosiła mu gorącą zupę, gotowała i mówiła, że je tylko kanapki, a to nie w porządku.

Kiedy mama powiedziała nam, że wychodzi za mąż, wszyscy oniemieliśmy. Przecież jej narzeczony nie ma nawet własnego domu, mimo że otrzymuje większą emeryturę. A w tym wieku nie wypada robić takich bzdur. Po ślubie postanowili pojechać w podróż poślubną nad morze.

Mama zostawiła mi klucze i poprosiła, żebym zajęła się ogrodem. A dla mnie to ciemna sprawa. Ogólnie rzecz biorąc, moja matka denerwuje mnie swoim zachowaniem.

A wszyscy moi znajomi mówią, że wychowała swoje dzieci, więc może żyć dla siebie, a jej narzeczony jest wspaniałym człowiekiem.

Oczywiście, niech sobie żyje, nie mam nic przeciwko temu, nigdy z bratem nie narzucaliśmy jej wnuków, kupiliśmy jej daczę.

Moja matka mnie nie słucha, już złożyła wniosek w urzędzie stanu cywilnego i planuje ślub. A mój brat nie chce nic mówić, żeby jej nie urazić.

Paweł opuszczał rodzinę i wracał. Postanowił więc ponownie to zrobić i zabrał ze sobą cały swój sprzęt, nie zostawiając nic dla dzieci. Po 10 latach zadzwonił do swojej żony

Przez wiele lat pracowałam za granicą, aby pomóc moim synom, a kiedy zdecydowałam się żyć dla siebie, moje synowe były temu przeciwne

Mój 56-letni mąż zostawił mnie dla 30-letniej kochanki. Ale zabrał ze sobą wszystko, co mieli razem