Katarzyna od dawna marzyła o wakacjach, bo od kilku lat nie wyjeżdżali z mężem nigdzie na urlop ani nie brali urlopu w pracy.
Byli zmęczeni i pragnęli odmiany, więc Andrzej przystał na propozycję żony.
Przed wyjazdem nad morze musieli jednak zdecydować, komu zostawić dom. Bycie zupełnie bez opieki jest przerażające, a do tego dochodzą doniczki, o które trzeba dbać.
Dla Katarzyny rośliny w ogrodzie są jej dumą, ponieważ od lat uprawia swoją szklarnię. Musi je nie tylko podlewać, ale także karmić przez dwa tygodnie.
Natalia jest sąsiadką pary i przebywa na urlopie macierzyńskim, więc zgodziła się zaopiekować gospodarstwem. Andrzej i Katarzyna byli bardzo zadowoleni z wakacji, w końcu nie musieli się o nic martwić, tylko od rana do wieczora spędzali czas na plaży.

Dodatkowo Natalia ciągle dzwoniła, aby zapewnić ich, że w domu wszystko jest w porządku. Nadszedł więc czas powrotu.
Przyjechali do rodzinnego miasta, otworzyli bramę i byli oszołomieni tym, co zobaczyli: ulubiony kwietnik Katarzyny zniknął, a na jego miejscu posadzono krzaki porzeczek. Kwiaty z innego obszaru również zostały przesadzone pod płot.
Z jakiegoś powodu na środku podwórka stał stół z wazonami z kwiatami w pomieszczeniach, które już uschły, ponieważ nie mogły być wystawione na palące słońce.
Katarzyna pobiegła do domu Natalii jak oparzone dziecko, by zapytać, co się stało. Dziewczyna wyszła z podniesioną głową i powiedziała, że sprzątała ich podwórko. Rzeczywiście, poświęciła wiele czasu i wysiłku, aby posprzątać podwórko, a Katarzyna była niewdzięczna.
Katarzyna rozpłakała się i to był koniec rozmowy. Do końca lata ciężko pracowała w domu, ponieważ musieli robić wszystko od zera. Od tamtej pory nie rozmawiała z Natalią.