W Japonii znajduje się wieś, która jest prawie całkowicie zamieszkana przez lalki.
W Japonii jest taka dziwna Wioska Nagoro, w której mieszkają „nieżywi” mieszkańcy.
Z daleka wydaje się, że w wiosce mieszka wielu ludzi, ale patrząc bliżej, można zrozumieć, że zamiast ludzi wszędzie stoją lub siedzą lalki, które mają wzrost ludzi. Skąd się wzięli ci giganci?
Wszystkie zostały stworzone przez Ayano Tsukami. Dorastała w tej wiosce, a następnie wyjechała do miasta Osaka.
W 2002 roku z powodu choroby ojca kobieta musiała wrócić do rodzinnej miejscowości, która w tym czasie wyraźnie opustoszała. Z trzystu mieszkańców pozostało tam tylko 27 osób.
Najpierw zrobiła stracha na wróble do ogrodu, który był tak jakościowo wykonany, że z daleka przypominał żywą osobę.
Po pewnym czasie zmarła sąsiadka Tsukami i postanowiła zrobić lalkę o jej wyglądzie. Tak narodził się pomysł stworzenia lalek podobnych do mieszkańców wsi, którzy kiedyś tu mieszkali. Kobieta spędza około trzech dni na tworzeniu jednego arcydzieła.
O tej wyjątkowej wsi dowiedział się reżyser Fritz Schumann, który w 2014 roku nakręcił film dokumentalny, nazywając go „Doliną lalek”. Od tego czasu wioskę zaczęli odwiedzać turyści.
70-letni Ayano chętnie prowadzi warsztaty dla wszystkich chętnych. I jeszcze raz w roku w pierwszą sobotę października we wsi odbywa się Festiwal Strachów na wróble, na który przyjeżdżają turyści.
Jak wyglądał w życiu aktor, który zagrał Fantomasa w słynnej francuskiej komedii
Na scenie była pewna siebie, wyrazista i zapamiętywana od pierwszego wejścia, a jej obecność przyciągała…
Na scenie potrafiła wzruszyć tysiące ludzi jednym zdaniem skierowanym do matki, a publiczność widziała łzy,…
Na ekranie wszystko wyglądało naturalnie, jakby nie było w tym żadnej gry. Spojrzenia, tempo dialogów,…
Nie odchodził nagle ze sceny i nie było jednego momentu, w którym wszystko się skończyło,…
Nie zaczęło się od wielkich deklaracji ani od historii, które trafiają na pierwsze strony gazet.…
Nie był celebrytą w dzisiejszym znaczeniu tego słowa i nigdy nie budował swojej popularności na…