Ciekawostki

Wydawało mi się, że jeśli zostawię synowi mieszkanie, to będzie się mną opiekował, ale myliłam się, bo on nawet nie zamierzał tego robić. Usłyszałam jego rozmowę z synową i wszystko stało się jasne: „Oddajmy ją do domu spokojnej starości, u nas i tak jest mało miejsca”

Wydawało mi się, że zrobiłam wszystko tak, jak trzeba. Przez całe życie pracowałam, oszczędzałam, odkładałam na czarną godzinę i powtarzałam sobie, że najważniejsze jest jedno – żeby mój syn miał lżej niż ja.

Kiedy został sam po rozwodzie i narzekał, że wynajmowanie mieszkania pochłania połowę jego pensji, długo się nie wahałam. Przepisałam na niego swoje dwupokojowe mieszkanie.

„Mamo, jesteś najlepsza” – powiedział wtedy, a ja uwierzyłam, że to początek nowego etapu, w którym nie będę już sama.

Nie spisaliśmy żadnej umowy. Po co? Przecież to mój syn. Wydawało mi się oczywiste, że skoro oddaję mu dach nad głową, to w zamian będę miała jego wsparcie.

Nie luksusy, nie opiekunkę na etat. Wystarczyło mi poczucie bezpieczeństwa. Że kiedy zachoruję, przyjdzie. Że zadzwoni bez powodu. Że zapyta, czy mam co jeść. Że nie będę dla niego ciężarem.

Screen IStockphoto

Na początku było nawet dobrze. Dzwonił częściej, czasem przyjeżdżał z zakupami. Synowa uśmiechała się, mówiła: „Proszę się nie martwić, my się panią zajmiemy”.

Chciałam w to wierzyć. Naprawdę. Kiedy więc mój stan zdrowia się pogorszył i lekarz powiedział, że nie powinnam już mieszkać sama, zapytałam nieśmiało: „Może na jakiś czas zamieszkam z wami?”. Zapadła cisza. „Zobaczymy” – odpowiedział syn wymijająco.

Od tego momentu wszystko zaczęło się zmieniać. Telefony stały się rzadsze. Kiedy dzwoniłam ja, często słyszałam: „Nie teraz, jesteśmy zajęci”.

Raz usłyszałam nawet: „Mamo, musisz być bardziej samodzielna”. Samodzielna. Po siedemdziesiątce, z chorym sercem i bolącymi nogami.

Ale milczałam. Nie chciałam być tą matką, która się narzuca.

Kilka dni temu pojechałam do nich bez zapowiedzi. Chciałam oddać dokumenty, które znalazłam w starych papierach. Drzwi były uchylone.

Weszłam cicho, bo usłyszałam ich rozmowę w kuchni. Nie wiedzieli, że jestem. „Nie możemy jej tu wziąć” – mówiła synowa. „U nas i tak jest mało miejsca”.

„Wiem” – odpowiedział syn spokojnie, jakby rozmawiali o pogodzie. „Oddajmy ją do domu spokojnej starości. Tam się nią zajmą”.

Stałam jak sparaliżowana. „Przecież przepisała na ciebie mieszkanie” – dodała synowa. „No właśnie. Teraz już nie ma wyboru” – powiedział.

W tym momencie wszystko stało się jasne. Nie chodziło o troskę. Nie chodziło o to, żebym była blisko. Chodziło o mieszkanie. O wygodę. O to, żebym nie przeszkadzała w ich życiu.

Wyszłam, nie wchodząc do kuchni. Na klatce schodowej rozpłakałam się jak dziecko. Przez całe życie myślałam, że miłość matki jest inwestycją, która kiedyś wraca.

Że wychowując dziecko, buduje się most na starość. Okazało się, że oddałam wszystko, a zostałam z niczym – nawet z godnością, bo teraz czuję się jak przedmiot, który można „oddać”.

Nie zadzwonili. Nie zapytali, czy dotarłam do domu. A ja siedzę teraz w swoim wynajętym pokoju i myślę, jak bardzo się pomyliłam.

Bo dom spokojnej starości nie był dla nich ostatecznością. Był planem. A ja… ja byłam tylko przeszkodą w wygodnym życiu.

Mieszkamy z mężem już od 5 lat i nie wiem, jak długo jeszcze to wytrzymam, ponieważ wymaga on, abym przygotowywała wszystko na świeżo, bez podgrzewania, i przynosiła mu kawę, gdy się budzi, a ja nie jestem służącą

Kiedy znalazłam list mojego męża, zrozumiałam, że w jego życiu oprócz mnie jest jeszcze jedna kobieta. Przeczytałam, że zamierza oddać jej mieszkanie, które obiecał naszemu synowi

Syn pojawia się u mnie tylko wtedy, gdy coś potrzebuje. Wczoraj mówił, że nie ma komu opiekować się wnuczką, a dzisiaj przyjechał po jedzenie, bo żona nic nie przygotowała

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Jarosław Kaczyński zniknął z przestrzeni medialnej. Rzecznik PiS odpowiedział na wszystkie pytania i rozwiał wątpliwości

Są momenty, które zatrzymują nawet tych, którzy przez całe życie byli w ruchu. Dla Jarosława…

5 dni ago

Jak dziś wygląda syn legendarnego Johna Lennona z The Beatles i Yoko Ono. Czym zajmuje się potomek słynnej pary

Urodził się w samym środku legendy. Gdy przyszedł na świat, jego ojciec był ikoną muzyki,…

6 dni ago

Mój mąż zawsze wybiera w naszych relacjach swoją mamę. Nie wiem, czy jestem gotowa żyć w takim formacie

Kiedy wychodziłam za mąż, byłam przekonana, że tworzę nową rodzinę. Że od tej chwili „my”…

6 dni ago

Michał Wiśniewski i jego piąta żona przechodzą obecnie trudny okres. Czy dojdzie do rozwodu

Życie Michała Wiśniewskiego od zawsze toczyło się na oczach całej Polski. Scena była jego domem,…

6 dni ago

Dlaczego Dolly Parton nigdy nie została matką. Czy piosenkarka żałuje swojego wyboru i co sądzi o macierzyństwie

Dolly Parton od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych kobiet świata muzyki. Jej głos, peruka,…

7 dni ago