Rozrywka

Wychowywałam córkę, aby na starość ktoś się mną zaopiekował, a ona wyszła za mąż. Gdzie jest wdzięczność za wszystko, co dla niej zrobiłam

Całe życie wychowywałam córkę z nadzieją, że kiedyś, gdy się zestarzeję, będę miała kogoś, kto się mną zaopiekuje.

Włożyłam w nią całą siebie — nie spałam po nocach, oszczędzałam, aby podjąć dodatkową pracę, aby dać jej wszystko, co najlepsze; jej edukacja, jej marzenia, jej pewność siebie — to było moje życie.

Wierzyłam, że instynkt matki jest największym fundamentem rodziny i że prawdziwa wdzięczność wyraża się nie słowami, ale czynami.

Ale potem nadszedł dzień, kiedy moja córka powiedziała mi:

— Mamo, wychodzę za mąż.

Screen freepik

I to przerażające stwierdzenie uderzyło mnie głęboko — „a gdzie wdzięczność?” — przemówiło do mnie z głębi serca. Bo myślałam, że wdzięczność powinna być po prostu prawem życia.

— Tak długo cię wychowywałam, żebyś miała życie. A teraz? — nie od razu mogłam uchwycić swoje pytanie. Moja mama patrzyła na mnie z troską, a ja czułam, że cały mój świat się zachwiał.

— Mamo, wiesz, że cię kocham — powiedziała cicho. — Ale moje życie nie należy już tylko do ciebie.

Wypłakałam się, jak w dzieciństwie. Ból nie polegał na tym, że córka wychodzi za mąż, ale na tym, że pęknięcie, które przez lata łatałam miłością, nagle stało się proste i nieodwracalne.

Patrzyłam na nią i zastanawiałam się, gdzie jest ta lojalna nić, która wiązała mnie z fragmentem jej życia.

Czas mijał: córka miała zbyt wiele na głowie — organizację ślubu, swoje szczęście, nowy etap życia. A ja pozostałam urażona, z pustym domem i goryczą, że to, co włożyłam, nie ma teraz gwarantowanego zwrotu.

Czas mijał. Pewnego wieczoru przyszła niespodziewanie, objęła mnie i zapytała:

— Mamo, nie jesteś zła?

Zamarłam, bo nie znałam odpowiedzi. W przeciwnym razie przeszłabym do odmowy, ale w piersi pojawiło się coś delikatnego i niepokojącego.

— Ja… nie wiem. Po prostu boli.

Ona spuściła oczy i powiedziała:

— Mamo, chcę, żebyś żyła swoim życiem, a nie tylko była zasobem.

I wtedy zrozumiałam, że wdzięczność nie jest długiem. I że wychowanie człowieka to rozpostarcie skrzydeł, nawet jeśli bolesne jest puszczanie go.

Kiedy miałam potrzebę pomocy, nikt z rodziny męża nawet nie zadzwonił. Teraz jego mama prosi, żeby jej zrobić remont

Synowa poprosiła mnie, żebym popilnowała wnuka i powiedziała, że idzie załatwić sprawy. A potem zobaczyłam ją pod klatką z jakimś mężczyzną

Poszłam na urodziny przyjaciółki i spotkałam tam swoją dawną miłość. Teraz nie wiem, jak powiedzieć o tym dzieciom

Roman Tkach

Życiorys: 2018 - 2021 - redaktor naczelny i dziennikarz portali Dzisiaj (do 2018) i Kraj (do 2021). 2022 i do chwili obecnej - redaktor portalu internetowego Koleżanka. Edukacja: Narodowy Uniwersytet Biozasobów i Zarządzania Przyrodą w Kijowie. Specjalność: Wydział Agrobiologii. Poziom wykształcenia: specjalista. Zainteresowania: wędkarstwo, sport, czytanie książek, podróże.

Recent Posts

Wraz z mężem przyjechaliśmy do mieszkania, a tam mieszkali lokatorzy, których wprowadzili poprzedni właściciele: „Przecież i tak jeszcze się nie wyprowadzacie”

Długo odkładaliśmy pieniądze, odmawialiśmy sobie wypoczynku, pracowaliśmy na dwa etaty, ale nie przestawaliśmy marzyć o…

23 minuty ago

Rodzice męża przyjechali do nas z wizytą bez uprzedzenia. A potem powiedzieli, że będą z nami mieszkać: „Macie dużo miejsca, nie musimy się nigdzie spieszyć”

Kiedy wraz z mężem kupiliśmy dwupokojowe mieszkanie na kredyt, mam wrażenie, że to najszczęśliwszy moment…

18 godzin ago

Mama dowiedziała się, że wyszłam za mąż bez jej wiedzy i powiedziała, że teraz mieszkanie przypadnie mojemu bratu

Brat zawsze słuchał mamy, zgadzał się z jej opinią i nigdy nie sprzeciwiał się. Ja…

20 godzin ago

Teściowej nie podoba się sposób, w jaki planujemy wesele. Razem z narzeczonym chcemy skromną uroczystość, a ona marzy o wystawnej ceremonii

Oboje zawsze marzyliśmy o spokojnej i ciepłej uroczystości dla najbliższych: rodziny, przyjaciół i być może…

20 godzin ago

Przyjechaliśmy do domku letniskowego, a tam odpoczywali poprzedni właściciele: „Aha, skoro jeszcze się nie wprowadziliście, to możemy tu zostać”

I oto moje marzenie się spełniło: wraz z mężem znaleźliśmy mały, ale przytulny domek za…

23 godziny ago